chłopiec smutny
fot. fotolia

Oddała swoje dziecko bułgarskiej rodzinie. Od miesięcy pobierała na nie świadczenia w kraju

Ta mama naraziła swoje dziecko na duże niebezpieczeństwo oddając je w ręce nieznajomych ludzi. Sama w tym czasie korzystała ze świadczeń.
Olga Juszczyk
chłopiec smutny
fot. fotolia
 
30-letnia matka z Będzina usłyszała zarzut narażenia dziecka na bezpośrednie zagrożenie dla życia lub zdrowia po tym jak przekazała swoje trzyletnie dziecko bułgarskiej rodzinie. Kobieta w tym czasie pobierała świadczenie na jego wychowanie. Sprawa wyszła na jaw, gdy pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej z Będzina zawiadomili kilka dni temu na policję. Zaniepokoili się zniknięciem trzylatka i jego matki.

Dziecko przebywało w Warnie

Oprócz policjantów z Będzina, do działań wkroczyli także kryminalni z Zespołu do walki z Handlem Ludźmi z Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach. Szybko udało się zlokalizować matkę zaginionego chłopca.

"W sobotę policjanci znaleźli kobietę w jednym z hoteli na terenie powiatu będzińskiego. Okazało się, że kobieta ma także drugie, 9-letnie dziecko, które wychowują członkowie rodziny" - mówi sierż. sztab. Tomasz Mogielski, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Będzinie. 

Początkowo kobieta nie chciała podać adresu ani danych osób, do których trafił jej syn. Wyjawiła jedynie, że dziecko przebywa w bułgarskiej Warnie. Za pośrednictwem oficerów Biura Międzynarodowej Współpracy Komendy Głównej Policji, polscy funkcjonariusze poinformowali o zaistniałej sytuacji bułgarską policję. Po ustaleniu miejsc, gdzie mogło przebywać dziecko, polscy funkcjonariusze przekazali te dane Bułgarom. W ramach międzynarodowej współpracy, tamtejsi policjanci sprawdzili przekazane im adresy.

"W nocy z soboty na niedzielę, w jednym z mieszkań znaleźli chłopca. Całe i zdrowe dziecko trafiło do bułgarskiej placówki wychowawczej, skąd wkrótce wróci do Polski" – dodaje Mogielski.

Okazało się, że chłopiec przebywał w Bułgarii od listopada ubiegłego roku. Mimo tego, jego matka co miesiąc pobierała świadczenia w ramach programu 500+ oraz korzystała z zasiłku rodzinnego i funduszu alimentacyjnego. Kobiecie postawiono już zarzut narażenia dziecka na bezpośrednie zagrożenie dla życia lub zdrowia. Została objęta policyjnym dozorem i ma zakaz opuszczania kraju. Materiały w tej sprawie zostały przekazane do sądu rodzinnego, gdzie zapadnie decyzja o dalszym losie dziecka. Za narażenie 3-latka na niebezpieczeństwo 30-latce grozi nawet 5 lat więzienia. 
 
Redakcja poleca: Piniata – jak ją zrobić? Instrukcja krok po kroku (film)
Piniata to coraz popularniejszy element dziecięcych przyjęć. Przedstawiamy prosty sposób, jak samodzielnie zrobić efektowną piniatę. Choć nie jest to skomplikowane, warto zabrać się do pracy z odpowiednim wyprzedzeniem, aby piniata zdążyła wyschnąć.
Oceń artykuł

Ocena 6 na 2 głosy

Zobacz także

Popularne tematy