Ognisko koronawirusa w Łódzkiem. Miasto przywraca obostrzenia!
fot. adobe stock

Konferencja MEN: do szkoły bez maseczek, dyrektorzy odpowiedzialni za bezpieczeństwo

Od 1 września szkoły wracają do nauczania stacjonarnego. Dyrektorzy szkół mają decydować o ich ewentualnym zamknięciu. Możliwe będzie również wprowadzenie modelu mieszanego - nauki zdalnej połączonej ze stacjonarną. Nie będzie obowiązku noszenia maseczek.
Joanna  Biegaj
Ognisko koronawirusa w Łódzkiem. Miasto przywraca obostrzenia!
fot. adobe stock
Minister Edukacji Narodowej Dariusz Piontkowski podczas konferencji MEN (27. 08. 2019 r. ) zapowiedział, co czeka uczniów i nauczycieli po 1 września. Decyzję o zamknięciu szkół podejmować mają dyrektorzy, nie będzie nakazu zasłaniania ust i nosa w szkole.

Nauczanie stacjonarne z elementami nauki zdalnej

Od 1 września szkoły wrócą do nauczania stacjonarnego, jednak ma być ono uzupełnione o elementy nauczania zdalnego. „Nauczanie zdalne może być wzbogaceniem stacjonarnego funkcjonowania szkół” - powiedział Minister Edukacji. Materiały elektroniczne mogą być z powodzeniem wykorzystywane podczas tradycyjnych lekcji. Minister Edukacji jako przykład elementu nauki zdalnej podczas lekcji stacjonarnych podał korzystanie z mapy geograficznej jako materiału wirtualnego.
Redakcja poleca: Ile kalorii jeść w ciąży? [WIDEO]
W ciąży wzrasta zapotrzebowanie na składniki odżywcze oraz witaminy. Nieprawidłowe żywienie w trakcie ciąży polega na spożywaniu nadmiernej ilości pokarmu, a także niewłaściwym doborze produktów. W trakcie ciąży zapotrzebowanie kaloryczne zwiększa się o około 200-300 kcal na dobę.

Do szkoły bez maseczki

Ministerstwo zastanawiało się nad wprowadzeniem obowiązku noszenia maseczek we wszystkich szkołach. Po dyskusjach z Głównym Inspektorem Sanitarnym zapadła jednak decyzja, że uczniów nie będzie obowiązywać nakaz zakrywania ust i nosa. Jeżeli dyrektor szkoły uzna, że warunki lokalowe nie zapewnią uczniom i pracownikom szkoły odpowiedniego bezpieczeństwa i wzrośnie zagrożenie - będzie mógł wtedy wprowadzić obowiązek noszenia maseczek lub przyłbic na korytarzu, klatkach schodowych, w szatniach oraz innych przestrzeniach wspólnych na terenie szkoły.
„W powiecie z listy czerwonej powiatowy inspektor sanitarny sam może wystąpić do szkół w tej sprawie” - minister zaznaczył, że w każdym regionie sytuacja wygląda inaczej.

Dyrektorzy sami mają podejmować decyzje

Jeśli w określonych placówkach z powodu większego zagrożenia epidemicznego niebezpieczne będzie prowadzenie zajęć stacjonarnych dla wszystkich uczniów - wtedy możliwe będzie wprowadzenie nauki zdalnej lub modelu mieszanego (dotyczy to szkół podstawowych i średnich). Nie ma jednak odgórnej decyzji - dyrektorzy sami mają podejmować decyzje. W modelu mieszanym część uczniów nadal będzie brała udział w zajęciach stacjonarnych, a połowa z nich w zdalnych. Gdy zagrożenie epidemiczne będzie bardzo poważne – przerwana zostanie nauka w trybie stacjonarnym na rzecz nauki w trybie zdalnym.

Zamknięcie szkół tylko za zgodą służb sanitarnych

O zamykaniu szkół decydować będę dyrektorzy, jednak będzie to wymagało konsultacji ze służbami sanitarnymi. W przypadku, gdy u któregoś ucznia wystąpi ryzyko zakażenia koronawirusem i będzie on na kwarantannie - gdy minie już jej czas (np. 2 tygodnie) i nic się nie wydarzy – szkoła będzie mogła wznowić nauczanie stacjonarne. Będzie to jednak możliwe dopiero po wydaniu pozytywnej opinii Powiatowego Inspektora Sanitarnego.

Niektóre szkoły już się zamykają

Dariusz Piontkowski zaznaczył, że w Zakopanem, gdzie samorząd nie chce otwierać szkół i zajęcia odwołane są do 28 września – władze nie działają zgodnie z prawem i jeśli nie zmienią decyzji – interweniować powinien wojewoda. „Bez opinii sanepidu władze Zakopanego nie mają prawa zamykać szkół” - powiedział. Stwierdził on także, że zamykanie szkół z powodu pandemii jest możliwe, ale jedynie po konsultacji ze służbami sanitarnymi.

Piontkowski został również zapytany o sytuację w Sławnie – dyrektorzy dwóch szkół podstawowych opóźnili tam powrót do szkoły poprzez wykorzystanie tzw. dni dyrektorskich. Minister Edukacji podsumował, że jest to jedynie oznaka nieprzygotowania, a nie uzasadnionych obaw.

Więcej środków na nauczanie zdalne

Minister zaznaczył, że coraz więcej nauczycieli korzysta z platformy e-podreczniki.pl. Zachęcał, by inni również to robili, przygotowując się do lekcji. Przeznaczonych ma być także więcej środków na materiały do nauczania zdalnego. Odbędą się też szkolenia nauczycieli w obszarze nauki zdalnej. 

Zobacz także: 
Oceń artykuł

Ocena 5 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy