Pusta klasa w szkole
fot. Fotolia

"Domowe getto" dla chorych dzieci? MEN chce wprowadzić kolejne zmiany

Ministerstwo Edukacji Narodowej przedstawiło projekt zmian w sposobie kształcenia indywidualnego. Chore dzieci mają stracić możliwość nauki w szkołach. Dowiedz się więcej!
Hanna Szczesiak
Pusta klasa w szkole
fot. Fotolia
Ministerstwo Edukacji Narodowej przedstawiło projekt zmian w sposobie kształcenia indywidualnego. Chore dzieci stracą możliwość nauki w szkole.

MEN wyklucza dzieci z problemami

Zgodnie z nowym projektem MEN, placówki edukacyjne nie będą mogły prowadzić indywidualnego toku nauczania. Oznacza to, że dzieci, które z powodów medycznych nie mogą uczęszczać na lekcje w takim trybie jak dzieci zdrowe, w ogóle nie będą mogły się uczyć w szkołach. Zamiast tego ministerstwo proponuje naukę w domu lub w szkołach specjalnych. Według rodziców taka zmiana to wykluczenie dzieci z problemami poza uczniowską społeczność.

Ze statystyk MEN wynika, że w Polsce jest ok. 22 tys. dzieci w wieku szkolnym, które z różnych powodów nie mogą się uczyć w normalnym trybie. Są wśród nich dzieci ze spektrum autyzmu, chorujące na raka czy dzieci po operacjach, które wymagają stałej opieki lekarskiej i częstych wizyt w szpitalu.

Jak podaje dziennik.pl, Agnieszka Niedźwiedzka ze Stowarzyszenia Nie-Grzeczne Dzieci wyróżnia cztery możliwości nauki dla chorych dzieci: nauczanie indywidualne wyłącznie w domu, w domu i częściowo w szkole, nauczanie indywidualne w szkole, nauczanie indywidualne w szkole i częściowo na lekcjach. Jak sama przyznaje, są dzieci, dla których nauka w domu jest jedyną możliwością, jednak pozostałe dzieci powinny mieć szansę na naukę w szkole.
Redakcja poleca: Czy dziecko może nie chodzić do szkoły, tylko uczyć się w domu? - film
Nie podoba ci się klasyczny model edukacji? Wolałabyś, by twoje dziecko było traktowane indywidualnie? Masz dość szkolnych skostniałych zasad? Chciałabyś mieć większy wpływ na to, jaką wiedzę zdobywa dziecko? Zastanów się nad domową edukacją i obejrzyj film, na czym ona polega.

Getta dla chorych dzieci

"To absurdalne podejście. Dzieci z problemami z dostosowaniem się do życia szkolnego, z zaburzeniami zachowania, fobiami i depresjami jest coraz więcej. Nie ma czegoś takiego jak dziecko po prostu agresywne, zawsze jest to związane z zaburzeniem. Czy te wszystkie dzieci miałyby być wysłane do szkół specjalnych?" – pyta Urszula Moszczyńska, pedagog z warszawskiej poradni psychologiczno-pedagogicznej. "Trudno mi sobie wyobrazić, żeby stworzyć getta dla dzieci niedostosowanych. Osobne lekcje na terenie szkoły to jedna z form pomocy" – dodaje.

Rodzice są oburzeni decyzją MEN. Zauważają, że dla wielu dzieci częściowe uczestnictwo w lekcjach to forma terapii i jedyna możliwość kontaktu z rówieśnikami. Dla niektórych indywidualny tok nauczania jest rozwiązaniem tymczasowym, po którym wracają do nauki w pełnym wymiarze.

Co wy myślicie o takim pomyśle Ministerstwa Edukacji Narodowej? Czy wszystkie dzieci z problemami powinny być wykluczane z normalnych szkół?

Zobacz także: Przedszkola będą pracować tylko 5 godzin? Sprawdź!

Źródło: dziennik.pl
Oceń artykuł

Ocena 6 na 3 głosy

Zobacz także

Popularne tematy