doula
fot. Adobe Stock

Mężczyzna położną? Dlaczego nie!

Kelly Carrington ma dredy, jest postawnym facetem i... asystuje kobietom przy porodach. To pierwszy certyfikowany "położny" w Kanadzie.
Ewa Janczak-Cwil
doula
fot. Adobe Stock
Tak naprawdę funkcja, którą pełni Kelly, nazywana jest "doula". W Polsce to jeszcze mało popularne pojęcie, które oznacza wykształconą i doświadczoną także poprzez swoje macierzyństwo kobietę, która asystuje przy porodzie, zapewniając ciężarnym i rodzącym niemedyczne wsparcie – fizyczne i emocjonalne. Doulami od dawna były kobiety. Teraz wśród nich jest pierwszy mężczyzna – Kelly Carrington. Rodzące mogą go wynająć, aby przeprowadził je przez trudy porodu (cena: 800-1000 dolarów za poród).

Solidna doula

Uzyskał on certyfikat DONA International, czyli największej na świecie akredytowanej organizacji zrzeszającej doule. Kelly ma 40 lat i trzech synów. Przez ostatnie 20 lat pracował jako certyfikowany masażysta. Obecnie jest pierwszym w Ameryce Północnej asystentem rodzących, czyli doulą. Kelly ma też dredy, często brodę i wąsy, okrągłą sympatyczną twarz i waży blisko 100 kg. Asystując rodzącym staje się ich przewodnikiem, masażystą, wsparciem mentalnym i emocjonalnym.

Zobacz: Co się robi w szkole rodzenia
Redakcja poleca: Jak wygląda sala porodowa - film
Zwiedzamy porodówkę razem z położną - zobacz, jak wygląda łóżko porodowe, worek sako i kącik noworodkowy.

Dlaczego facet zostaje doulą

Kelly został wychowany w domu, w którym wpojono mu szacunek do kobiet. On, jego brat i ojciec byli zaangażowani w codzienne domowe obowiązki. Pomysł zostania asystentem porodowym wziął się stąd, że jako masażysta miał kontakt z kobietami, które zachodziły w ciąże, rodziły i wychowywały dzieci. Masował je przed ciążą i po ciąży, ale nie mógł im towarzyszyć podczas porodu.


Drugi element, który pchnął go do ukończenia kursu na doulę (kurs trwał 2,5 roku), to moment, gdy rozgorzała dyskusja o gender oraz fakt, że niegdyś niemal wszyscy ginekolodzy byli płci męskiej, a obecnie w Kanadzie w tym fachu tylko niecała połowa to mężczyźni.

Co męska doula ma do zaoferowania

Rodzącej? Dokładnie to samo, co kobieta pełniąca tę rolę. Jednak Kelly twierdzi, że ma lepszy kontakt z partnerami rodzących – łączy ich męski punkt widzenia i przeżywania narodzin dziecka. Dlatego z łatwością dogaduje się z przyszłymi tatusiami. Mobilizuje ich do aktywnego wpierania rodzącej i pomaga im włączyć się w proces porodu.

Zobacz: Poród rodzinny – tak czy nie?

Jeśli chcesz obejrzeć stronę internetową Kelly'ego Carringtona, zajrzyj na: www.evolutionmassage.ca

Trzeba przyznać, że przy takim facecie można poczuć się bezpiecznie, prawda? Umiesz sobie wyobrazić, że podczas porodu asystuje i wpiera cię Kelly, albo inna męska doula? Daj znać!

Więcej o zawodzie douli i porodzie w domu:
Oceń artykuł

Ocena 5 na 1 głos

Popularne tematy