fatalny dostęp do ginekologa kobiet mieszkających na wsi
fot. Adobe Stock

Zamiast do ginekologa idą do doktora Google'a...

Mieszkasz na wsi? No to do ginekologa masz, niestety, pod górkę. Dane są bezlitosne dla polskiej służby zdrowia – opieka i profilaktyka w wiejskich gminach... leżą!
Ewa Janczak-Cwil
fatalny dostęp do ginekologa kobiet mieszkających na wsi
fot. Adobe Stock
W 2018 roku Najwyższa Izba Kontroli opracowała raport, pokazujący dostęp kobiet w Polsce do opieki ginekologicznej. Dane są bardzo niepokojące: mieszkanki wsi są niemal odcięte od specjalistycznej pomocy.

Kobiety bez fachowej pomocy

Najgorzej jest na wschodzie Polski. Na Podlasu aż 78% wiejskich gmin jest pozbawionych poradni ginekologicznej, na Lubelszczyźnie – 68%, a na Podkarpaciu – 40%. Na jedną poradnię na tych terenach przypada aż 27 tysięcy kobiet. Dla porównania w miastach współczynnik ten wynosi 5 tysięcy kobiet na poradnię.
W połowie wiejskich gmin w Polsce nie ma poradni ginekologicznej! Przeciętna Polka mieszkająca na wsi ma do ginekologa ok. 50 km. Dodatkową trudność w dostaniu się specjalisty stanowią godziny pracy poradni: 12-13 godzin TYGODNIOWO!
Redakcja poleca: Przyczyny świądu pochwy [WIDEO]
Zastanawiasz się, co może być przyczyną swędzenia pochwy? Powodów takiego dyskomfortu, który czasem nawet utrudnia współżycie, jest bardzo wiele. Zobacz film, w którym dr Jacek Tulimowski – ginekolog, opisuje przyczyny świądu sromu i pochwy.

Skutki braku opieki ginekologicznej

Konsekwencje takiego stanu rzeczy są dwojakie: słaba jakość usług i kulejąca profilaktyka chorób.

Zła jakość usług grozi śmiercią

W 2016 r. w gminach, gdzie dostęp do ginekologa był najgorszy, zanotowano najwyższy wskaźnik zgonów okołoporodowych – ponad 33 na 100 tys. urodzeń na Opolszczyźnie i ponad 23 na 100 tys. urodzeń na Podlasiu. Dlaczego tak się dzieje? Być może dlatego, że aż u 98% pacjentek w 2016 r. nie wykonano wszystkich zalecanych w okresie okołoporodowym świadczeń zdrowotnych.

Zobacz: Świadczenia okołoporodowe – o to walczymy!

Profilaktyka jest, ale nie działa

W Polsce śmiertelność na raka szyjki macicy jest o 70% wyższa niż w innych krajach w Europie. Aż połowa polskich kobiet, u których diagnozuje się raka szyjki macicy, umiera. Faktem jest, że niezależnie od regionu kobiety rzadko się badają, ale w Polsce Wschodniej dane są naprawdę alarmujące – tylko niecałe 5,5% mieszkanek Podkarpacia do 59 roku życia miało wykonaną cytologię. Dla porównania w Wielkopolsce ponad 13% pań poddało się temu badaniu.

Doktorze Google, co mi jest?

Fatalna dostępność do poradni ginekologicznych w ramach NFZ skutkuje tym, że blisko połowa kobiet szuka pomocy w prywatnych gabinetach. A co z tymi, których na to nie stać? Te szukają wiedzy w internecie lub u koleżanek. Część z nich trafia w sieci na przypadkowe strony, na których znajdują podejrzane informacje lub rady domorosłych specjalistek.
O ile pewną podstawową i rzetelną wiedzę na temat antykoncepcji czy zdrowia kobiet można znaleźć w internecie (np. na mamotoja.pl), to nie ma się co łudzić: wizyta w sieci nie zastąpi wizyty u specjalisty.
Tylko badanie u ginekologa pozwala stwierdzić faktyczny stan "babskich spraw" u konkretnej kobiety i uzyskać rzetelną wiedzę na temat antykoncepcji i sposobów leczenia różnych dolegliwości.
[content:0_3451,0_24400,0_21791:CMNews]  
Oceń artykuł

Ocena 5 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy