Ksiądz mimo pandemii odwiedza kobiety po porodzie
fot. Adobe Stock

Mimo pandemii kobiety po porodzie odwiedza KSIĄDZ! A mąż nie może

Trwa pandemia koronawirusa, a to niesie za sobą szereg obostrzeń. Jednym z nich jest to, że nie można odwiedzać kobiet po porodzie. Nie dotyczy to jednak wszystkich. Z wizytą do świeżo upieczonej mamy może przyjść... ksiądz.
Joanna  Biegaj
Ksiądz mimo pandemii odwiedza kobiety po porodzie
fot. Adobe Stock
Obecność księdza w szpitalu stała się swego rodzaju tradycją, mimo tego, że kobiety po porodzie często nie chcą jeszcze być przez nikogo oglądane. Niektóre z nich przeżywają trudne momenty, a przez swój stan, zarówno psychiczny, jak i fizyczny nie chcą nawet odwiedzin rodziny. Od jakiegoś czasu ze względu na dużą ilość zakażeń koronawirusem nie można odwiedzać w szpitalu świeżo upieczonych mam. Jak się okazuje – ukochanej kobiety i dziecka nie może odwiedzić np. tata lub babcia malucha, może za to zrobić to... ksiądz!

Wizyta księdza po porodzie

Jedna z pielęgniarek zamieściła na Twitterze wpis, w którym możemy przeczytać, że odmówienie wizyty księdza wcale nie jest takie proste, jak mogłoby się wydawać. Mimo epidemii ksiądz nadal ma prawdo do odwiedzin kobiet po porodzie. Coraz więcej świeżo upieczonych mam nie życzy sobie jednak takiej wizyty. 

„Pacjentka po cięciu cesarskim dzisiaj zadała mi pytanie 'Proszę mi powiedzieć komu mam zgłosić, że nie życzę sobie, aby ksiądz zaglądał na moją salę? Nie możemy tu gościć bliskich osób, wiec tym bardziej nie życzę sobie takich wizyt'. Ludzie się budzą” - napisała na Twitterze jedna z pielęgniarek. 
Redakcja poleca: "Matki Polki potrzebują wsparcia jak nigdy wcześniej!" - mówi socjolog [WIDEO]
Samotna i zaharowana, także na własne życzenie! – taka jest współczesna Matka Polka. Według dr socjologii, Agaty Grabowskiej, młode mamy w Polsce bardzo potrzebują wsparcia, tymczasem obecnie dostają go bardzo mało…

Skomplikowana procedura

Pielęgniarka przekazała informację od pacjentki do przełożonej. W dalszej części, czytając komentarze pod postem, dowiadujemy się jednak, że pacjentka nie może tak po prostu nie życzyć sobie odwiedzin księdza. Okazuje się, że musi ona złożyć odpowiedni dokument w tej sprawie – pismo do zarządu. 

Więcej takich sytuacji

Pod postem pojawiło się wiele komentarzy zniesmaczonych internautek. Okazuje się, że dużo kobiet nie życzy sobie odwiedzin księdza w szpitalu po porodzie lub operacji: 

„Dawno temu kiedy pracowałam na ginekologii septycznej jeśli pacjentki nie życzyły sobie odwiedzin klechy -zazwyczaj podczas porannych toalet ,wieszalysmy kartkę na drzwi , że choroba zakaźna. Działało. Może hasło izolatorium by pomogło”

„Marzec synowa w szpitalu, jeszcze wchodzimy, 6,5 m ciąży KTG dziala cały czas, sala 4 dziewczyny wszystkie jak sie okazuje urodzą za kilka dni ,pomagamy się myć i wtedy wchodzi on, młody byczek w KIECCE,one zmęczone wystraszone stanem w jakim są i ja przyszła babcia krótko W..ć”

„Leżałam w szpitalu po operacji ginekologicznej, krew się ze mnie leje i wchodzi ksiądz. Ja do niego - lepiej wyjdź, bo właśnie zamierzam sobie zmienić podpaskę. Więcej nie przyszedł”

Nie zabrakło również głosów oburzenia, zwłaszcza, że ksiądz nie jest pracownikiem medycznym, a w kraju trwa pandemia koronawirusa

„Ma rację. Kto wie, gdzie taki ksiadz byl i co przytachal. Out!”

”To co? Zakaz odwiedzi a ksiądz ciągle łazi po salach? To jakiś żart”

”Ja bym się bała, zwłaszcza, że tyle zakażeń już było, właśnie od czarnych”

[pisownia komentarzy oryginalna - przyp. red.]

Źródło: Twitter

Zobacz także
Oceń artykuł

Ocena 6 na 2 głosy

Zobacz także

Popularne tematy