Ministerstwo ogranicza adopcję międzynarodową
fot. Fotolia

Polskie dzieci tracą szansę na kochający dom. Ministerstwo ogranicza adopcje

Ministerstwo rodziny chce, by "polskie dzieci zostały w kraju" i ogranicza adopcje międzynarodowe. Sprawdź, jak tłumaczy swoją decyzję.
Hanna Szczesiak
Ministerstwo ogranicza adopcję międzynarodową
fot. Fotolia
17 stycznia na stronie Ministerstwa Rodzin, Pracy i Polityki Społecznej pojawił się komunikat o "problemach adopcji międzynarodowych". Ministerstwo oficjalnie przyznaje, że "chce, aby polskie dzieci zostały w Polsce" i ogranicza możliwość adopcji zagranicznej.

Ministerstwo odbiera uprawnienia

Ministerstwo wydało obwieszczenie, w którym informuje, że od dnia 17 stycznia adopcjami zagranicznymi będą się zajmować dwa katolickie ośrodki: Katolicki Ośrodek Adopcyjny i Diecezjalny Ośrodek Adopcyjno-Opiekuńczym w Sosnowcu. Do tej pory adopcjami międzynarodowymi zajmowały się trzy ośrodki: Publiczny Ośrodek Adopcyjny, Krajowy Ośrodek Adopcyjny Towarzystwa Przyjaciół Dzieci i Katolicki Ośrodek Adopcyjny, który jako jedyny nie stracił uprawnień. W rozmowie z OKO.press przedstawiciel Diecezjalnego Ośrodka Adopcyjno-Opiekuńczego stwierdził, że mimo przyznanych uprawnień, DOAO nie będzie się zajmować adopcjami międzynarodowymi. Oznacza to, że adopcja zagraniczna w Polsce będzie znacznie utrudniona, a setki dzieci pozostaną bez szans na znalezienie kochającego domu.
Redakcja poleca: Piniata – jak ją zrobić? Instrukcja krok po kroku (film)
Piniata to coraz popularniejszy element dziecięcych przyjęć. Przedstawiamy prosty sposób, jak samodzielnie zrobić efektowną piniatę. Choć nie jest to skomplikowane, warto zabrać się do pracy z odpowiednim wyprzedzeniem, aby piniata zdążyła wyschnąć.

"Polskie dzieci tracą możliwość dorastania w ojczystym kraju"

"Adopcje międzynarodowe pozbawiają każdego roku ok. 280 - 300 dzieci możliwości dorastania w kraju ojczystym. Adoptowane dzieci, wychowywane poza granicami kraju, bardzo szybko tracą związki z kulturą i językiem polskim i jedynie od wrażliwości nowych rodziców zależy, jak silnie i jak długo podtrzymywana będzie więź emocjonalna z Polską" – czytamy w komunikacie ministerstwa. Jednak odkąd w 1995 roku Polska podpisała Konwencję o ochronie dzieci i współpracy w dziedzinie przysposobienia międzynarodowego, adopcja krajowa zawsze jest na pierwszym miejscu. Na adopcję zagraniczną muszą się zgodzić oba państwa, a dochodzi do niej dopiero wtedy, gdy wszystkie możliwości adopcji w kraju zostały wyczerpane. Z komunikatu ministerstwa jasno wynika, że dla dobra dziecka lepiej, aby wychowywało się w domu dziecka lub innej placówce, byle w otoczeniu języka polskiego i polskiej kultury, niż w kochającej, troskliwej, zagranicznej rodzinie...

Dobra zmiana w polskim prawie do adopcji międzynarodowych? Oceńcie to sami.

Czytaj także: Prawdziwe historie: Jak matka pozbyła się dziecka​

Źródło: OKO.press, mpips.gov.pl
Oceń artykuł

Ocena 4 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy