jak naprawdę wygląda życie po ślubie
fot. Fotolia

Jak wygląda życie po ślubie? Obalamy 8 mitów (i potwierdzamy 1)

"Małżeństwo jest do bani! Jeśli chcesz zobaczyć, jak mężczyzna tyje, a kobieta przestaje się golić, weź ślub!" - powiedział Ross do Phoebe w "Przyjaciołach". Jak to naprawdę jest z tym małżeństwem?
Karolina Stępniewska
jak naprawdę wygląda życie po ślubie
fot. Fotolia
Wszyscy chętnie dzielimy się złotymi myślami na temat małżeństwa z każdym, kto znajdzie się w polu widzenia, zwłaszcza, jeśli jest to ktoś, kto właśnie ma stanąć na ślubnym kobiercu. Ale jak to jest naprawdę z tymi wszystkimi "faktami", które rzekomo dotyczą każdego małżeństwa? Czy Ross ma rację? Oto garść mitów na temat życia po ślubie, z którymi powinniśmy się już rozprawić:


1. Seks po ślubie? Nie istnieje!

Wiara w to, że po ślubie po ślubie coraz rzadziej uprawiamy seks nie ma poparcia w faktach. Poza okresem po porodzie, kiedy kobiece libido często jest obniżone, sam ślub nie oznacza, że rzadziej będziemy się kochać.  Badania wykazały, że małżeństwa i ludzie w stałych związkach częściej chodzą ze sobą do łóżka niż single. Co więcej, częściej niż single twierdzą, że ich życie seksualne jest satysfakcjonujące , co eksperci tłumaczą tym, że staż związku przekłada się na poczucie bezpieczeństwa i zaufanie, którym obdarzamy swoich partnerów i partnerki, a to z kolei oznacza, że czujemy się w łóżku swobodnie, mamy mniej oporów i ograniczeń.

Naukowcy z Uniwersytetu w Chicago obliczyli, że po ślubie 32 proc. par uprawia seks 2-3 razy w tygodniu, a 80 proc. nie mniej niż kilka razy w miesiącu. Z pracy, której wyniki opublikowano na łamach "Social Psychological and Personality Science", dowiadujemy się, że aby oceniać związek jako udany powinniśmy się kochać średnio raz w tygodniu. Z tego wynika, że małżeństwo to dobra recepta na udany związek, prawda? 
Redakcja poleca: Relacje z partnerem po porodzie - film
Przyjście na świat dziecka stawia przed partnerami nowe wyzwania i obowiązki. Jak nie zaniedbać relacji z ukochanym podpowiada nasz psycholog Adriana Klos.

2. Seks z tą samą osobą do końca życia? Straszne!

Kolejne popularne przekonanie dotyczące seksu małżeńskiego szczególnie często wynika z lęku przed zaangażowaniem: seks z tą samą osobą do końca życia? Już zawsze? To musi się znudzić! Nic bardziej błędnego! Seksuolodzy przekonują, że nie tylko my się zmieniamy, zmieniają się też nasze upodobania i potrzeby, a jeśli jesteśmy wobec siebie otwarci (patrz: punkt 1), możemy przełamać rutynę w łóżku, eksperymentować i urozmaicać swoje pożycie seksualne.

3. Miłość jest najważniejsza

Jeśli wychowywaliśmy się na bajkach Disneya i komediach romantycznych, rzeczywiście może nam się wydawać, że miłość wystarczy nam do szczęśliwego życia. To jednak nieprawda. Małżeństwo różni się od innych relacji, które nawiązujemy z ludźmi w trakcie swojego życia i jak żaden inny związek wymaga pracy, odpowiednich narzędzi komunikacyjnych, poszukiwania rozwiązań i odpowiednich predyspozycji osobowościowych. Wielu umiejętności możemy się po prostu nauczyć, ale samo to, że kochacie się na zabój nie wystarczy, by wasze małżeństwo było udane.

4. Jeśli cię kocha, to zawsze wie, co czujesz i myślisz

Mężczyźni często skarżą się, że ich partnerki i żony oczekują, że będą czytać im w myślach. Coś w tym jest, prawda? Ile kłótni w waszych małżeństwach wynikało z tego, że on się nie domyślił? A przecież nasi mężowie nie są jasnowidzami i oczekiwanie, że intuicyjnie zawsze będą wiedzieć, o czym myślimy i co czujemy, jest błędem i proszeniem się o kłopoty. Zamiast czekać, aż on się domyśli: powiedz mu sama, czego oczekujesz albo jak się właśnie czujesz. To lepsze niż rozczarowanie, że telepatia między wami szwankuje. 

5. W małżeństwie chodzi o uszczęśliwianie się nawzajem

Na pewno chodzi o to, żeby być dla siebie dobrym, życzliwym i żeby wspierać się w  trudnych momentach. Jednak to, czy jesteśmy szczęśliwi zależy – zdaniem naukowców – od nas samych. Badania dowiodły, że jeśli robimy miłe rzeczy dla naszych partnerów, same czujemy się szczęśliwsze. Może więc, żeby zamiast zrzucać odpowiedzialność za swoje szczęście na niego, bądźmy dla niego miłe i tym samym uszczęśliwmy same siebie?

6. Miłość zamienia się w przyzwyczajenie

Nie można przez cały czas trwania małżeństwa trwać w stanie zakochania i myśleć o miłości, w pewnym momencie codzienność zamienia te uczucia w rutynę, nudę i obojętność – to kolejny popularny pogląd na temat pożycia małżeńskiego. Badania rzeczywiście dowodzą, że stan zakochania trwa maksymalnie 2-3 lata, po czym przechodzimy w kolejną fazę: zakochanie zastępuje zażyłość i intymność. To akurat jest dobra wiadomość, moi drodzy. To na tym etapie tworzymy najgłębsze więzi i najbardziej trwałe związki. Zakochanie nie jest tożsame z miłością, a zażyłość i intymność nie oznaczają nudy i obojętności. Najważniejsze to nie stracić się z oczu i nie zapominać, że o związek trzeba dbać na każdym etapie. Tak, po 10 i 20 latach od złożenia  przysięgi małżeńskiej również!
Zobacz: Chcesz wiedzieć, co facecie naprawdę myślą o małżeństwie? Jesteś pewna?

7. Nie ma szczęśliwych małżeństw

Wszyscy mają jakieś problemy i żadne małżeństwo ze stażem dłuższym niż 2 lata nie jest prawdziwie szczęśliwe. Wierzysz w to? Nawet jeśli w otoczeniu nie widzisz par, które wydają się rzeczywiście udanymi małżeństwami, a statystyki dotyczące rozwodów jeszcze bardziej zdają ci się potwierdzać tę tezę – nie daj się zwieść! Udane małżeństwa istnieją i wcale nie jest ich mało! Z amerykańskiego badania przeprowadzonego w 2014 roku wynika, że ludzie, którzy wzięli ślub są szczęśliwsi niż ci stanu wolnego. Z tego samego badania dowiadujemy się, że poczucie satysfakcji z życia i małżeństwa jest tym większe, im większa przyjaźń łączy małżonków. Wniosek: najlepiej wyjść za mąż za najlepszego przyjaciela

8. Po ślubie on tyje...

Ross twierdził, że mężczyźni tyją po ślubie. Mieliśmy tu obalać mity, ale w tym twierdzeniu jest jednak sporo prawdy, gdyż jak wynika z badań – więcej otyłych mężczyzn jest żonatych niż stanu wolnego. Dlaczego tak się dzieje? Można to tłumaczyć tym, że single mniej wagi przywiązują do regularnego odżywiania się, a po ślubie często przechodzą na domowe obiady. Inne wyjaśnienie to fakt, że stają się mniej aktywni fizycznie i przestają troszczyć się o swój wygląd, bo czują, że już zdobyli swoją wybrankę. 

Co ciekawe, to samo dotyczy kobiet! Z wyników badania z 2012 roku, opublikowanych w piśmie "Obesity" (otyłość – przyp. red.) wynika, że kobiety po dwudziestce przybierają prawie 11 kg w ciągu pierwszych dwóch lat małżeństwa, a mężczyźni z tej samej grupy wiekowej 13,5 kg. Nie uwierzycie,  takie tycie nie dotyczyło par mieszkających ze sobą bez ślubu, które wzięły udział w badaniu!

9. ...a ona przestaje się golić

Całkiem niedawno internet huczał o ruchu kobiet nawołującym do zaprzestania depilacji, ale sądząc po reakcjach internautów nie powinniśmy się spodziewać pospolitego ruszenia. Czy kobiety rzeczywiście, jak stwierdził Ross, przestają się po ślubie golić? To oczywiście żart. Jasne, że może się zdarzyć, że nie będą wydepilowane zawsze kiedy przebywają ze swoim mężem, ale przecież nie tylko dla mężów to robimy, prawda? Żony nie zamykają się w czterech ścianach, nadal wychodzą z domu i małżeństwo raczej nie zmieni tego, że chcą się podobać sobie i innym!

Zobacz też:
Oceń artykuł

Ocena 6 na 3 głosy

Zobacz także

Popularne tematy