dziecko, mama, mleko, kuchnia

Czy mleko szkodzi - wreszcie koniec z mitami!

Z jednej strony słyszysz: mleko ma mnóstwo wapnia. Z drugiej: powoduje u dzieci alergię, katary i infekcje. Sprawdziliśmy, jak jest naprawdę.
Konsultacja: dr inż. Anna Stolarczyk, dietetyk
dziecko, mama, mleko, kuchnia

Chyba żaden inny produkt nie ma tylu zwolenników i tylu wrogów, co mleko (i jego przetwory). „Pij mleko, będziesz wielki” – mówi jedna reklama. A druga: „Pij mleko, będziesz kaleką”. Zapytaliśmy dietetyka, gdzie leży prawda.

Do końca 3. roku dziecko powinno pić mieszanki modyfikowane

PRAWDA/MIT Dla dzieci do końca 3. roku życia poleca się mleko modyfikowane. Jego skład jest najbardziej dostosowany do potrzeb dziecka. Jeśli jednak dziecko nie ma alergii, to pod koniec 1. roku życia można mu zacząć podawać mleko krowie. Szczególnie do posiłków, w których konieczne jest zagotowanie mleka (np. budyń, kasza). Modyfikowanych mieszanek nie powinno się gotować.
Redakcja poleca: Dieta rocznego dziecka - film
Kiedy wprowadzać nowe pokarmy do diety niemowlaka? Czy to prawda, że roczne dziecko może jeść niemal wszystko? Posłuchaj porad pediatry.

Mleko jest konieczne w diecie dziecka

PRAWDA Jeśli dziecko nie ma alergii na białko mleka krowiego lub nietolerancji laktozy, to podawaj mu mleko, sery, jogurty. Z produktów mlecznych bowiem najlepiej przyswaja się wapń, tak potrzebny kościom i zębom. Mleko zawiera też fosfor, który również wchodzi w skład kości i zębów, oraz potas regulujący prawidłową pracę serca. W mleku jest dużo dobrze przyswajalnego białka, komplet witamin z grupy B (ważne dla skóry i dobrego funkcjonowania układu nerwowego). Są również witaminy rozpuszczalne w tłuszczach: A (ważna dla wzroku), D (zapobiega krzywicy i ułatwia przyswajanie wapnia).

Wielu dzieciom mleko mocno szkodzi

PRAWDA/MIT Szkodzi tylko dzieciom uczulonym na białko mleka lub mającym nietolerancję laktozy. Rzeczywiście one nie powinny pić mleka. Objawy nietolerancji laktozy lub alergii mogą być różne:
  • „kruczenie” w brzuszku,
  • biegunka,
  • wysypka,
  • katar,
  • kaszel,
  • częstsze infekcje.
Jeśli podejrzewasz, że maluszek może mieć alergię lub nietolerancję laktozy, porozmawiaj na ten temat z lekarzem. Na własną rękę nie rezygnuj jednak z podawania mleka i nabiału. Alergia pokarmowa często występuje u niemowląt, jednak układ odpornościowy starszego dziecka lepiej daje sobie radę z białkiem mleka. Tylko 1 proc. przedszkolaków jest jeszcze na nie uczulonych. Jeśli jednak malec nadal nie będzie pić mleka, może zaniknąć u niego enzym trawiący laktozę, czyli cukier mleczny. I wtedy rzeczywiście nie będzie mógł sięgać po mleko.

Dla przedszkolaka dobre jest mleko prosto od krowy

PRAWDA/MIT Na pewno jest dobre, jednak trzeba pamiętać, że mogą się w nim znajdować zarazki, bo dojenie krowy, a potem przechowywanie mleka, nie odbywa się w warunkach sterylnych. Możesz kupować dla dziecka mleko „od krowy”, jednak musisz je zawsze przegotować.

Mleko UHT nie ma żadnych wartości

MIT Ma. Mleko to zostało poddane sterylizacji, czyli szybkiemu podgrzaniu (na kilka sekund) do temperatury powyżej 135˚C. Zostało przez to pozbawione nie tylko wszelkich drobnoustrojów, ale również ich przetrwalników (i tym różni się od mleka pasteryzowanego, które jest podgrzewane do temperatury 72–90˚C przez 15 sekund, co niszczy tylko zarazki, a przetrwalników nie). Dzięki sterylizacji mleko UHT ma dłuższą przydatność do spożycia (pół roku) i może być po otwarciu przechowywane przez 48 godzin w lodówce. Ma tyle samo białka i wapnia, co mleko pasteryzowane, ale nieco mniej witamin A i D. Te różnice są jednak niewielkie.

Co robić, gdy dziecko ma alergię pokarmową? Radzi pediatra:


Mleko UHT powoduje alergię

PRAWDA/MIT Tak twierdzą niektórzy alergolodzy. Sterylizacja mleka zniszczyła przetrwalniki bakterii, które mogą odgrywać pewną rolę w zapobieganiu alergii. Ta teoria nie została jednak potwierdzona badaniami. Najlepiej po prostu podawać dziecku różne rodzaje mleka, nie tylko UHT.

Nie trzeba gotować mleka UHT

PRAWDA Mleku nic się nie stanie (tylko po otwarciu musi być w lodówce). Dziecko może  je pić nieprzegotowane.

Dziecko nie może pić mleka o zawartości tłuszczu 0 proc.

PRAWDA Bardziej przypomina zabarwioną wodę niż mleko. Jeśli nie ma tłuszczu, to nie ma witamin: A, D, E, które rozpuszczają się w tłuszczach. Możesz podawać dziecku mleko pełnotłuste (3,2 proc. tłuszczu) lub o obniżonej zawartości tłuszczu (2 proc.).

Każdy jogurt ma dobre bakterie

PRAWDA Jogurt powstaje w wyniku ukwaszenia mleka bakteriami kwasu mlekowego z gatunku Lactobacillus bulgaricus i Streptococcus thermophilus. Bakterie kwasu mlekowego ułatwiają trawienie, regulują pracę przewodu pokarmowego, zapobiegają biegunkom, leczą zaparcia i niestrawność. Wszystkie jogurty zawierają bakterie kwasu mlekowego, ale tylko niektóre z nich to tzw. jogurty probiotyczne. Oprócz bakterii fermentacji mlekowej dodano do nich taki szczep bakteryjny, którego korzystny wpływ na zdrowie został udowodniony badaniami naukowymi. Jak odróżnić zwykły jogurt od probiotycznego? Czytając dokładnie napisy na etykiecie. W składzie jogurtu jest wtedy podana dokładna nazwa bakterii: nie tylko gatunek, np. Lactobacillus casei, ale też konkretny szczep bakterii, np. Defensis.

W białym serze jest dużo wapnia

MIT Wszystkie produkty mleczne zawierają sporo wapnia, ale spośród nich biały ser ma go akurat najmniej. Jest to spowodowane sposobem jego robienia: po ukwaszeniu mleka trzeba je lekko podgrzać. Gdy serek zetnie się, wylewamy serwatkę, w której, niestety, pozostaje wapń. Żółty ser robi się inaczej: dodaje się podpuszczkę (enzymy uzyskiwane z żołądków cielęcych). Wapń pozostaje w serze. Uwaga: dużo wapnia znajduje się też w białych serkach granulowanych (tzw. wiejskich). To również sery podpuszczkowe.

Żółte sery są niezdrowe

PRAWDA/MIT Żółte sery zawierają bardzo dużo tłuszczu i soli, dlatego nie podawaj maluszkowi kanapek z żółtym serem trzy razy dziennie. Jednak 2–3 razy w tygodniu malec może taką kanapkę zjeść (od 12. miesiąca). W żółtym serze jest bardzo dużo wapnia. Jeśli dziecko je mało nabiału i jest szczupłe, to nic się nie stanie, jeśli żółty ser zje częściej.


Jogurty owocowe są dobre, bo oprócz jogurtu jest w nich dużo owoców

MIT Nie we wszystkich owocowych jogurtach w ogóle są owoce. W niektórych znajdują się tylko sztuczne aromaty i barwniki, np. z aronii lub buraka. Trzeba uważnie czytać skład, żeby wybierać rzeczywiście jogurt zawierający owoce. Poza tym nie są to owoce (bogate w witaminy), tylko dżem, w którego składzie mogą znajdować się różne składniki dodatkowe. Czasem to one powodują nietolerancję. Warto też zwrócić uwagę na ilość cukru: w jednym kubeczku bywa nawet kilka łyżeczek, czyli tyle, ile dziecko może zjeść w ciągu całego dnia!

Ilość cukru nie jest podana na opakowaniu, łatwo ją jednak obliczysz. Sprawdź ilość węglowodanów. Jeśli w 100 g jogurtu znajduje się 15 g węglowodanów, oznacza to, że jest tam 10 g sacharozy (reszta to laktoza). W małym kubeczku owocowego jogurtu (150 ml) będzie więc 15 g cukru – to 3 czubate łyżeczki!

Najlepsze są jogurty i serki naturalne

PRAWDA Nie ma w nich cukru, barwników, aromatów. Można samemu dodać owoce i (jeśli trzeba) odrobinę miodu lub cukru. Na pewno nie dodasz go tyle, ile producent!

Sery pleśniowe i feta nie nadają się dla małych dzieci

PRAWDA Można je podawać dla urozmaicenia diety, ale najwcześniej od 3. roku życia, i w małej ilości. Zawierają dosyć dużo tłuszczu i soli. W serach pleśniowych są bakterie z rodzaju Listeria. Małe dzieci mają jeszcze słabo rozwinięty układ odpornościowy i lepiej ich nie narażać na kontakt z tymi bakteriami. Takich serów nie wolno również podawać dziecku, które jest uczulone na grzyby pleśniowe.

Dla kogo sery kozie i owcze?

Jeśli dziecko jest uczulone na mleko krowie, to kozie lub owcze możesz mu podawać tylko za zgodą lekarza: bardzo ostrożnie i w niewielkiej ilości. Niestety, ich białka są podobne i często pojawiają się reakcje krzyżowe oraz uczulenia. Niestety, u dzieci z alergią na mleko krowie wypicie mleka koziego lub owczego może wywołać nawet ciężko przebiegający napad astmy, zaostrzenie atopowego zapalenia skóry, nieżytu nosa, pokrzywkę. Zdarzają się nawet poważne reakcje wstrząsowe (wstrząs anafilaktyczny).

Alarm dla kości

Połowa czterolatków ma przewlekłe niedobory wapnia, a 99 proc. – witaminy D – wynika z badań Instytutu Matki i Dziecka. Aż 80 proc. mam jest pewnych, że ich pociechy dostają wystarczającą ilość witaminy D, a prawie 90 proc. – że także wapnia! Jeszcze gorzej wypadły badania prof. Danuty Chlebnej-Sokół. Okazało się, że w diecie aż 90 proc. dzieci szkolnych było za mało wapnia. 45 proc. uczniów miało za małą masę kostną!


Konsultacja: dr inż. Anna Stolarczyk, dietetyk
dr inż. Anna Stolarczyk
Konsultacja: dr inż. Anna Stolarczyk, dietetyk

Pracuje w Klinice Pediatrii w Instytucie "Pomnik Centrum Zdrowia Dziecka".

Oceń artykuł

Ocena 6 na 2 głosy

Zobacz także

Popularne tematy