GRY

Dzieci zabrały głos i walczą o swoją prywatność! [WIDEO]

Mocna kampania ma uświadomić rodzicom, jakie zagrożenie niesie publikacja zdjęć dziecka w sieci.

Zdjęcie dziecka w sieci
fot. AdobeStock
Chwalenie się dziećmi w sieci to już niemalże standard, ale czy kiedyś się zastanawiałaś, jak się czuje twoja pociecha, gdy jego wizerunek trafia do sieci? Najnowsza kampania Child Rescue Coalition ma uświadomić rodzicom, jakie zagrożenia niesie za sobą wrzucanie zdjęć do internetu.

#proszęoprywatność

Chyba każdy rodzic uwielbia robić zdjęcia swoim dzieciom. Rozwój technologi i smartfon w kieszeni spożyją temu trendowi. Telefon mamy zawsze pod ręką, a jakość zdjęć nie odbiega od tych robionych za pomocą aparatu, do tego wszystkiego w kilka sekund można zdjęcie zamieścić w sieci i pochwalić się bliskim. Jednak tak samo, jak łatwo możesz zdjęcie wrzucić do sieci, tak równie szybko twoją fotografią może odnaleźć pedofil. Organizacja Child Rescue Coalition zrealizowała właśnie spot, który ma zwrócić szczególną uwagę właśnie na zdjęcia, jakie rodzice robią swoim dzieciom. Wielu dorosłych nie dostrzega zagrożenia, tymczasem rozkoszny golasek na basenie, maluch na nocniku, czy dziecko w wannie może być pożywką dla przestępców seksualnych.


"Kiedy nasi rodzice publikują te zdjęcia, prawdopodobnie myślą, że to urocze, ale nie myślą, na co nas narażają. Dają nas na tacy pedofilom i przestępcom seksualnym. Już czas, żeby rodzice dwa razy się zastanowili, zanim zamieszczą w sieci nasze zdjęcia" słyszymy patrząc na zdjęcia, jakie często rodzice umieszczają w sieci. "Wszystkie dzieci mają prawo do prywatności w sieci."

Często jako opiekunowie zapominamy, że nasze pociechy mają prawo do intymności, a takie beztroskie publikowanie zdjęć narusza ich prywatność. Kampania ma także zachęcić rodziców do umieszczania w sieci zdjęć dzieci trzymających kartkę z napisem "privacy please" ("proszę o prywatność") i hashtagami używanymi przez rodziców i wykorzystywanymi przez pedofilów, np. #nakedchild ("nagie dziecko").
Redakcja poleca: Relacja z warsztatów „Mamo, to ja” – zapraszamy na kolejną edycję! [WIDEO]
Za nami kolejne spotkania w ramach bezpłatnych warsztatów organizowanych przez magazyn i portal „Mamo, to ja”. Oj, dużo się działo! Byli eksperci, pytania, odpowiedzi i gorące dyskusje o żywieniu dzieci, szczepieniach czy homeopatii. Zresztą... posłuchajcie i zobaczcie sami!

Pomyśl, zanim wrzucisz

Choć publikacja zazwyczaj wynika z chęci pochwalenia się przed rodziną i bliskimi, to z danych Child Rescue Coalition wynika, że prawie 90 proc. rodziców nie zmieniało ustawień prywatności w mediach społecznościowych w ciągu ostatniego roku. Statystyki przerażają, bo rodzice regularnie publikujący fotografie umieszcza w sieci nawet 1500 zdjęć dziecka, zanim skończy ono 5 lat. Z danych Fundacji Dzieci Niczyje wynika, że do publikowania zdjęć swoich dzieci nago lub w bieliźnie przyznaje się co czwarty rodzic dziecka do 10 roku życia!

Niestety większość rodziców, zanim wrzuci zdjęcie do sieci nie zastanawia się nad tym, kto to zdjęcie może zobaczyć, a także, co się będzie z nim potem działo. Tymczasem zdjęcie łatwo może trafić w ręce pedofila, może także pomóc namierzyć twoje dziecko, a w przyszłości może je ośmieszyć przed znajomymi. Nie przekonują cię te argumenty? Warto wiedzieć, że zgodnie z kodeksem cywilnym wizerunek to jedno z dóbr osobistych człowieka - również dziecka (Dz.U. z 2014, poz. 121). Czy wiesz, że sąd opiekuńczy może zająć się sprawą, gdy opublikowany wizerunek dziecka uwłacza godności dziecka, wskazuje na popełnienie przestępstwa lub uzyskanie korzyści majątkowych kosztem dobra dziecka? Pierwszy wyrok skazujący w Polsce już zapadł!

Masz nieodpartą chęć pochwalić się swoim dzieckiem? Zamiast wizerunku malucha możesz publikować zdjęcia twórczości swojego malucha, to z pewnością bardzo bezpieczna forma dzielenia się sukcesami pociechy. Pamiętaj, nic w internecie nie ginie. Zanim opublikujesz zdjęcie pomyśl, czy nie zaszkodzi to twojemu dziecku.

Źródło: goodtoknow.co.uk

Zobacz także:
Doładuj
Przeładuj