Encyklopedia problemów wychowawczych

Moczenie nocne

Twój maluch skończył już pięć lat, a mimo to nadal czasem brudzi majteczki. Czy to powód do niepokoju?

Przyczyny
Problemy z niekontrolowanym siusianiem zdarzają się znacznie częściej niż z robieniem kupki w majtki m.in. dlatego, że przyczyn tego pierwszego jest wiele. Najczęściej powodem jest niedojrzałość układu moczowego, który kształtuje się do mniej więcej szóstego roku życia. Lekarze zwą to pierwotnym wyizolowanym moczeniem nocnym. Dziecko siusia w nocy (zwykle moczy się 2-3 godziny po zaśnięciu) od urodzenia i nigdy nie miało w tym choćby półrocznej przerwy. Nie jest w stanie kontrolować nocnego oddawania moczu, ponieważ pęcherz jest zbyt mały w stosunku do ilości wytwarzanego moczu. Jeśli łóżeczko staje się mokre dopiero na ranem, może to oznaczać, że przyczyna tkwi w niedostatecznej produkcji przez mózg wazopresyny, substancji zagęszczającej mocz (prawidłowo rozwinięty pęcherz nie jest w stanie pomieścić nadmiaru wodnistego płynu). Jeśli łóżko trzeba prześcielać dwa-trzy razy w ciągu nocy, najprawdopodobniej zachodzą obie te okoliczności. Gdy majteczki stają się wilgotne także w dzień (dziecko popuszcza mocz), przyczyną może być wada układu moczowego, np. nieprawidłowa budowa zwieraczy. Jeśli moczenie pojawiło się po dłuższym „suchym” okresie, gdy kilkulatek świetnie sobie radził z kontrolą pęcherza, może to świadczyć o infekcji.

Kiedy do specjalisty
Jeśli mokrych nocy jest w tygodniu więcej niż suchych, należy skorzystać z pomocy urologa lub nefrologa (specjalisty od nerek), którzy zlecą badanie moczu i zrobienie USG, być może przepiszą leki zagęszczające mocz lub podejmą inne formy leczenia. Idąc na wizytę, bądź przygotowana. Lekarz będzie chciał wiedzieć, jak często i w jakich okolicznościach maluch siusia, czy czuje wtedy pieczenie, kiedy – w dzień czy w nocy – robi to częściej, ile płynów i o jakiej porze dnia pije. Warto też zaznaczać suche i mokre noce (np. słoneczkami i chmurkami), by zorientować się, w jakiej proporcji naprawdę występują.
Jeśli ci specjaliści nie stwierdzą nieprawidłowości, a kilkulatek nadal nie kontroluje oddawania moczu, trzeba poradzić się psychologa. Ale uwaga – on zajmie się raczej rodzicami niż samym dzieckiem, bo tylko w ten sposób ma szansę zrozumieć, na co dziecko reaguje w ten sposób. Siusianie do łóżka może być bowiem reakcją na jakieś stresujące (niekoniecznie negatywne) wydarzenie w życiu dziecka: pójście mamy do pracy, zmiana opiekunki, narodziny rodzeństwa, przeprowadzka, albo... przypadkowe obejrzenie w telewizji drastycznej sceny.

Ważne pytania:
Jak często występuje „pierwotne wyizolowane moczenie nocne”?
Niemal co czwarty maluch poniżej 5. roku życia ma tę przypadłość. Budzenie się w mokrym łóżku przytrafia się najczęściej dzieciom, których oboje rodzice mieli w dzieciństwie podobny problem (prawdopodobieństwo wynosi aż 77%). To przypadłość, z której się wyrasta około szóstego-ósmego roku życia.

Czy pięciolatek, który kilkakrotnie moczy się w nocy, powinien spać w pieluszce?
Raczej nie, jeśli u dziecka stwierdzono pierwotne wyizolowane (czyli nie mające podłoża chorobowego) moczenie nocne. Jeżeli jednak problem pojawił się czasowo, a podłożem są problemy psychologiczne lub stwierdzona została wada układu moczowego, pieluchomajtki mogą wspomóc właściwe leczenie.

Jak możesz pomóc:
- Zachowaj właściwe pory picia, gdy dziecko regularnie pije w ciągu dnia, nie czuje zwiększonego pragnienia w godzinach wieczornych.
- Zachęcaj malucha, by próbował nieco odwlec moment oddania moczu, to ćwiczenie pomaga zwiększyć objętość pęcherza.
- Dopilnuj, by się wysiusiał przed snem, a 2-3 godzinny po zaśnięciu wysadź go na nocnik.
- Chwal za każdą "suchą” noc, wzmacniaj wiarę dziecka, że także następna taka będzie.
- Nigdy jednak nie okazuj niezadowolenia ani nie karz za zmoczenie łóżka, dziecko naprawdę nie ma nad tym kontroli.

Ewa Sawicka