dziecko, sen
fot. Panthermedia

Moczenie nocne u dzieci: przyczyny i leczenie

Dziecko siusia w łóżko? Sprawdź przyczyny nocnego moczenia i przeczytaj jak możesz pomóc dziecku. Moczenie nocne często wymaga leczenia i psychologa.
dziecko, sen
fot. Panthermedia
Niemowlęta i dzieci do 2-3 lat bezwiednie siusiają podczas snu i jest to zupełnie naturalne. Do spania bez pieluszek są gotowe na ogół dopiero zazwyczaj trzylatki, chociaż i tutaj trudno o sztywną regułę. Każde dziecko jest inne: jedno uczy się kontrolować pęcherz w ciągu nocy wcześniej, a inne później (przeważnie chłopcy potrzebują nieco więcej czasu niż dziewczynki). Specjaliści uważają, że nauka powinna się zakończyć najpóźniej do piątych urodzin.

Kiedy niepokoić się moczeniem nocnym?

Zwykle w 2-3. roku życia malec opanowuje już trening nocniczkowy i raczej nie zdarza mu się już w ciągu dnia moczyć majtek. Wiele dzieci potrafi też przespać noc bez potrzeby korzystania z toalety i można zrezygnować z zakładania im pieluszki.

Jeśli dziecko ma 5 lat i jeszcze moczy się w nocy, porozmawiaj na ten temat z pediatrą. To konieczne, gdy malec też w dzień popuszcza siusiu (często ma mokre majteczki), miewa podwyższoną temperaturę (i nie towarzyszy temu infekcja dróg oddechowych). Może to być spowodowane ukrytą wadą układu moczowego albo jego zakażeniem.
Redakcja poleca: Czy zostawiać dziecko, żeby się wypłakało? [WIDEO]
Czasami trudno trzymać nerwy na wodzy, gdy dziecko noc po nocy budzi się i płacze, prawda? Albo zasypia codziennie przez dwie godziny, marudząc przy tym okropnie. Masz czasem ochotę zostawić je, by samo się wypłakało. Nie rób tego! Zaraz zobaczysz dlaczego.

Czy moczenie nocne wymaga leczenia?

Jeśli twoje dziecko zdmuchnęło już z tortu pięć świeczek i siusia do łóżka „od zawsze” lub nie skończyło jeszcze 5 lat i z nieznanych przyczyn zaczęło siusiać do łóżka, choć nie robiło tego przez co najmniej ostatnie pół roku, idź z nim do lekarza, ponieważ w grę może wchodzić dolegliwość nazywana moczeniem nocnym. Nie jest wcale rzadka: ze statystyk wynika, że cierpi na nią 16 proc. pięciolatków, 11 proc. dzieci do siódmego roku życia, 2–3 proc. nastolatków i 1 proc. dorosłych.

Dziecka, które siusia w łóżko, nie można zostawić samemu sobie, bo z czasem do kłopotów z mokrym materacem dołączą wstyd, poczucie winy, problemy z rówieśnikami, niechęć do nocowania poza domem, np. podczas wycieczek. Szybka diagnoza, a co za tym idzie, wczesne rozpoczęcie leczenia są ważne również dlatego, że w niektórych przypadkach pozwalają zapobiec trwałemu uszkodzeniu pęcherza i nerek.

Przyczyny nocnego moczenia

Dziecku z moczeniem nocnym można pomóc, ale najpierw trzeba się dowiedzieć, co dokładnie mu dolega. Lekarze wyróżniają dwa podstawowe typy moczenia nocnego.
  • Jeśli dziecko moczy łóżko, choć nie popuszcza w dzień i jest zupełnie zdrowe (np. nie ma infekcji układu moczowego), mówi się o monosymptomatycznym – czyli jednoobjawowym – moczeniu nocnym, (nazywanym kiedyś pierwotnym izolowanym moczeniem nocnym). Jego przyczyną może być m.in. niedobór wazopresyny – hormonu odpowiedzialnego za zagęszczanie (a tym samym zmniejszanie objętości) moczu w ciągu nocy.
  • Jeśli maluch siusia do łóżka po co najmniej półrocznej przerwie lub ma kłopot z siusianiem także w ciągu dnia (np. popuszcza, siusia bardzo często, ale po troszeczku, nie potrafi „trzymać” i musi skorzystać z toalety natychmiast, gdy tylko poczuje taką potrzebę), mówi się o niemonosymptomatycznym – czyli niejednoobjawowym – moczeniu nocnym (nazywanym kiedyś wtórnym moczeniem nocnym). Jego przyczyną może być m.in. zakażenie lub wada układu moczowego, ale także problemy z układem nerwowym, alergia albo nawet uporczywe zaparcia. Aby ustalić, co dzieje się z malcem, zacznij od wizyty u pediatry, który w razie potrzeby skieruje go do innych specjalistów, np. nefrologa, urologa, rzadziej do neurologa, chirurga lub – jeśli problem ma podłoże emocjonalne – do psychologa.

Jak wygląda diagnoza?

U lekarza czekają was:
  • Wywiad. Lekarz zada ci wiele pytań. Zapyta m.in., jak często malec siusia w nocy do łóżka i od kiedy to robi. Czy ktoś w rodzinie miał podobny problem. Jak maluch radzi sobie z siusianiem w ciągu dnia (czy zdarza mu się popuszczać). Czy chorował na zakażenia układu moczowego. Czy ma kłopoty z zaparciami. Jak często i o jakich porach pije.
  • Badanie pediatryczne. Pediatra oceni rozwój malca oraz jego stan neurologiczny (w tym czucie w okolicy krocza), a także zbada ujście zewnętrznej cewki moczowej oraz okolicę krzyżowo-ogonową.
  • Badania laboratoryjne. Dziecko dostanie skierowanie na kilkakrotne badanie moczu, który trzeba będzie pobierać także w ciągu nocy.
  • Podczas badania lekarz sprawdzi m.in., czy po siusianiu w pęcherzu nie zalegają resztki moczu.

Leczenie nocnego moczenia

Sposób leczenia zależy od przyczyny problemu. Zazwyczaj w grę wchodzi:
  • Zmiana zwyczajów związanych z porami i ilością picia  oraz z wizytami w toalecie. Jeśli np. dziecko siusia w nocy do łóżka, bo ma za mały pęcherz,  poprzez zmianę nawyków stopniowo uczy się je siusiać rzadziej. Bardzo ważne jest także to, by pozbyć się ewentualnych zaparć i uregulować pory wypróżnień.
  • Farmakoterapia. Po stwierdzeniu zakażenia układu moczowego u dziecka lekarz zleca lek, który je likwiduje, np. sulfonamid lub antybiotyk, natomiast po stwierdzeniu niedoboru wazopresyny w organizmie – jej syntetyczny analog, czyli preparat,  który ją zastępuje.
  • Alarm nocny. Nie wszyscy psychologowie mają o nim dobre zdanie (budzi dziecko w nocy, a więc je stresuje), jednak lekarze uważają, że jest bardzo skuteczny.  

Jak możesz pomóc dziecku?

Jeśli twoje dziecko cierpi na moczenie nocne:
  • Stosuj się do wskazówek lekarza. I nie licz na to, że problem minie sam. Choć ze statystyk wynika, że z wiekiem ubywa osób moczących łóżko (jest ich mniej wśród nastolatków niż np. wśród pięcio- czy siedmiolatków), liczba ludzi, którzy robią to bardzo często, pozostaje niemal niezmieniona.
  • Bądź konsekwentna i cierpliwa. Problemu nie da się rozwiązać w tydzień, a sukces leczenia zależy od współpracy trzech stron: dziecka, rodziców i lekarza.
  • Wspieraj malca. Nie rób mu wymówek ani tym bardziej nie krzycz, nie karaj ani nie ośmieszaj. To nie rozwiąże jego problemu, przeciwnie, może go jedynie pogłębić.
Oceń artykuł

Ocena 6 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy