GRY
 
 

Moje ciało nie jest idealne, co z tego?! Nadal będę nosić bikini!

Dajcie nam prawo do bycia niedoskonałymi! Nasze ciała wykonały ogromną pracę - doceńcie to!

Niedoskonałe ciało matki w bikini
fot. scarymommy
"Akceptujcie swoje ciała" - to sformułowanie pojawia się w mediach równie często, co opisy nowych metod odsysania tłuszczu czy miliona innych zabiegów mających na celu poprawienie naszego wyglądu.

Dajcie nam prawo do bycia niedoskonałymi!

Nasze ciała wykonały ogromną pracę, wydając na świat i karmiąc nasze dzieci. Pozwólcie nam być takimi, jakie jesteśmy: z rozstępami, czy obwisłymi piersiami, z nadmiarem kilogramów czy cellulitem.

O zrozumienie i akceptację dla młodych mam apeluje dziennikarka Christine Burke:

"Moje piersi są obwisłe, mam bliznę po cesarskim cięciu (...) mam rozstępy na udach, talii (...) moje uda są jak pnie drzew i nie każ mi nawet mówić o wielkości moich pośladków.
Mam dodatkowe 9 kilogramów na plusie, które wciąż mam nadzieję zrzucić odkąd urodziłam dzieci. Tak wiem, że moje dzieci mają 10 i 12 lat. Zamknijcie się, dziewczyna może marzyć, ok?

Żadna ilość makijażu, opalania natryskowego, czy malowania ciała nie sprawi, że będzie ono wyglądało tak, jak gdy miałam 20 lat.

Na co dzień moje biustonosze mają wystarczająco dużo fiszbin i przypominają gorsety z 1800 roku.  Słowa takie jak "koronkowy" czy "seksowny" zastąpione zostały przez "wytrzymały" i "podtrzymujący" (...)
Redakcja poleca: Czy łatwo jest powrócić do pracy po ciąży? [SONDA ULICZNA]
Zapytaliśmy przechodniów, czy powrót do pracy po ciąży jest łatwy. Jesteście ciekawi odpowiedzi? Zobaczcie sondę!

Mimo tego wciąż noszę bikini!

Pierwszego lata po urodzeniu dziecka szukałam kostiumu w czarnym kolorze z odpowiednią wyściółka i wsparciem na biust, który sprawi, że będę wyglądała, jakbym miała kilkanaście kilogramów mniej (...) sądziłam, że muszę ukryć wszelkie dowody na to, że urodziłam dziecko i moje ciało nie jest już doskonałe.

Idealny strój musiał mieć spódniczkę na dole i odpowiedni top. Spódniczka musiała być na tyle długa, żeby ukryć fakt, że depilacja stref bikini nie była tak częsta, jakbym chciała. Top musiał mieć odpowiednie wypełnienie, by ukryć moje sterczące od karmieniu piersią sutki.

Znalazłam kostium odpowiadający mojemu opisowi – wyglądałam w nim, jak 90-letnia babcia Amiszów. 
I tak samo, jak kocham Amiszów i ich solidne meble, tak nie jestem gotowa tracić cennych minut na zamartwianie się tym, co ludzie uważają, że młoda mama powinna nosić na basenie. Wszystkie wyszukiwanie i przymierzanie oraz debaty i zamartwianie się głupim kostiumem kąpielowym po prostu nie były tego warte.

Lubię bikini i noszę je z dumą. Ty też powinnaś!


Dlaczego, gdy idziemy na basen, nie możemy wszyscy nosić tego, na co mamy ochotę i spędzać miło czas? (...)"

Starsza się ukryć swoje niedoskonałości, czy odważnie nosisz bikini? Napisz w komentarzu.

Zobacz też: Apel młodej matki: Nie mów mi, jaka mam być

Ocena (1 ocena)

5.0
Doładuj
Przeładuj