kiedy dziecko zaczyna chodzić
fot. Adobe Stock

Kiedy dziecko zaczyna chodzić: normy i ważne rady dla rodziców

Kiedy dziecko zaczyna chodzić, a dzieje się to około 12. miesiąca życia (czasami później), nie jest wzorem gracji. Jednak na wytworzenie pewnego i prawidłowego chodu trzeba czasu, i nie można dziecku przeszkadzać w tym procesie. Sprawdź, jakich błędów nie popełnić, jak pomóc dziecku w nauce chodzenia i kiedy należy zacząć się niepokoić, że dziecko jeszcze nie chodzi.
Aleksandra Sobieraj
Konsultacja: Hanna Więcławek-Wassermann, ortopeda traumatolog
kiedy dziecko zaczyna chodzić
fot. Adobe Stock
Kiedy dziecko zaczyna chodzić, nie robi tego idealnie. I choć męczące jest pilnowanie go, by podczas nauki chodzenia nie zrobiło sobie krzywdy, to inne sprawy też bywają przyczyną rodzicielskich niepokojów. Na przykład sposób, w jaki dziecko stawia pierwsze kroczki. Czym trzeba się przejmować, a co można zbagatelizować?

Spis treści:
  1. Kiedy dziecko zaczyna chodzić?
  2. Jak dziecko zaczyna chodzić?
  3. Jak pomóc dziecku w nauce chodzenia?
  4. Kiedy się niepokoić, gdy dziecko nie chodzi?
  5. Co niepokoi rodziców, kiedy dziecko zaczyna chodzić:

Kiedy dziecko zaczyna chodzić?

Najczęściej pierwsze samodzielne kroki dziecko stawia około 12 miesiąca życia. Za normę uznaje się, kiedy dziecko zaczyna chodzić między 8 a 18 miesiącem życia. To duży rozstrzał, ale każdy maluch jest inny i rozwija się w swoim tempie. Na tempo opanowania samodzielnego chodu wpływu nie ma płeć – to nie jest tak, że chłopcy albo dziewczynki zaczynają chodzić szybciej.
Aby dziecko zaczęło chodzić i wypracowało prawidłowy wzór chodu, wcześniej musi przejść inne etapy rozwoju. To nie jest tak, że przeskakuje ono od umiejętności do umiejętności, które nie mają ze sobą nic wspólnego. Opanowanie wcześniejszych etapów rozwoju ruchowego jest przygotowaniem ciała dziecka do podejmowania nowych wyzwań i dalszego rozwoju jego sprawności, w tym chodzenia.

Jak dziecko zaczyna chodzić?

Nie warto przyspieszać nauki chodzenia dziecka! Wszelkie chodziki, na których dziecko wisi na pupie i odpycha się od podłogi nóżkami, mogą tylko zaszkodzić. Podobnie jest z prowadzeniem maluszka, który nie umie jeszcze samodzielnie chodzić, za wyciągnięte w górę rączki. Lepiej tego nie robić. Dlaczego? Kiedy dziecko zaczyna chodzić, uczy się, jak panować nad ciałem, aby chodzić coraz skuteczniej. Każde niepowodzenie i błąd są cenną lekcją. Tymczasem dziecko prowadzone za rączki może popełniać wiele błędów, a mimo to nie upaść. Jak ma w takiej sytuacji doskonalić technikę chodu?

Kiedy dziecko zaczyna chodzić prowadzone za rączki, może źle stawiać stopy, nieprawidłowo przemieszczać środek ciężkości ciała, nie panować nad napięciem mięśni, źle koordynować ich pracę, a i tak nie upadnie. To oznacza, że proces kształtowania prawidłowego wzorca chodu nie jest doskonalony, a wręcz przeciwnie – zaburzany. Dlatego nie należy tego robić. Trzeba uzbroić się w cierpliwość i czekać, aż maluch zacznie chodzić sam.

Gdy dziecko zaczyna chodzić samodzielnie to znak, że jest już do tego przygotowane. Czasami muszą minąć miesiące, zanim maluch przejdzie od stania i dreptania bokiem przy meblach do pierwszych samodzielnych kroków. Skoro trwa to tak długo, to znaczy, że dziecko trenuje ciało, szykując je do normalnego chodu. Trzeba mu dać czas i nie zakłócać tego treningu chodzikami ani prowadzaniem maluszka za ręce. Gdy dziecko chodzi bokiem, pracuje nad bardzo ważnymi rzeczami:
  • prawidłowym ustawieniem miednicy;
  • prawidłowym ustawieniem całej nogi – od biodra poprzez kolano po stopę;
  • prawidłowym obciążaniem stóp;
  • utrzymywaniem równowagi i przemieszczaniem środka ciężkości ciała;
  • zdobywaniem przestrzeni;
  • pewnością siebie.
Dziecko musi wiele razy upaść, znaleźć w sobie chęć do podniesienia się po upadku i do podjęcia kolejnej próby chodzenia. To są ważne etapy rozwoju dziecka i przygotowanie do chodzenia. Naprawdę nie warto zakłócać tego procesu prowadząc je za ręce.

Etapy nauki chodzenia:

  • pozycja niedźwiadka: podparcie na dłoniach i stopach, biodra uniesione – sprzyja kontroli środka ciężkości i nauce odpychania się z palucha;
  • pozycja klęczna – sprzyja nauce kontrolowania ustawienia miednicy;
  • wstawanie – najpierw poprzez wyprost obu nóg, później z pozycji klęku na jednej nodze, ale tez z pozycji niedźwiadka i przysiadu;
  • sprężynowanie – gdy dziecko stoi przy meblu, prostuje i ugina nóżki trenując mięśnie nóg;
  • chodzenie bokiem – maluch chodzi krokiem odstawno-dostawnym podpierając się rękami o meble;
  • pierwsze samodzielne kroki w przód.

Pierwsze kroki dziecka są dla niego samego wielkim zaskoczeniem. Maluch stawia je nieporadnie, ma uniesione barki, często zaciska też ręce w pięści, wypina brzuch i pośladki, być może też dziecko chodzi na palcach. To normalne. Zanim nabierze pewności siebie i udoskonali technikę chodu, minie trochę czasu.

Jak pomóc dziecku w nauce chodzenia?

Teraz, kiedy już wiesz, że kiedy dziecko zaczyna chodzić, nie wolno prowadzać go za uniesione rączki ani wsadzać do chodzików, zastanawiasz się, czy można jakoś inaczej pomagać dziecku. Tak, można, choć nie jest to obowiązkowe. Dobrym rozwiązaniem są ciężkie wózki-pchacze. Pchanie przed sobą stabilnego przedmiotu nie zaburza wzorca prawidłowego chodu i może być dobrym pomysłem na doskonalenie chodzenia. Ważne jest jednak, aby pchacz był naprawdę stabilny, więc można go dodatkowo obciążyć przed udostępnieniem go dziecku.

Drugi sposób to chodzenie za rączkę, jedną i to tylko wtedy, gdy maluch umie już chodzić sam. Prowadzenie dziecka za rękę nie sprawia, że wzorzec chodu ulega zaburzeniu, bo maluch i tak samodzielnie musi utrzymywać równowagę i cały ciężar ciała opierać na własnych stopach.

Aktywnie wspieraj dziecko w nauce chodzenia:
  • idąc na spacer, pozwalaj dziecku chodzić. Będziesz je jeszcze przez jakiś czas asekurować;
  • wymyśl zabawy, które zachęcą dziecko do samodzielnego przemieszczania się;
  • zamontuj w domu ochraniacze na meble – załóż zabezpieczenia na kanty, narożniki, ostre rogi;
  • ciesz się z osiągnięć dziecka i nie szczędź mu pochwał – to motywuje.

Kiedy się niepokoić, gdy dziecko nie chodzi?

Większość dzieci stawia pierwsze kroczki między 13. a 15. miesiącem życia. Są co prawda nieliczne, które chodzą w wieku 10 miesięcy, ale wiele dzieci stawia pierwsze kroki nawet dopiero w 16. miesiącu. I wciąż wszystko jest w porządku. Nie niepokój się, jeśli dziecko zdmuchnęło pierwszą świeczkę, a jeszcze nie chodzi samodzielnie. Gdy sprawnie przemieszcza się na czworakach, możesz być spokojna. Dzieci, które później zaczynają chodzić, bardzo szybko nadrabiają zaległości w stosunku do swoich kolegów i są tak samo sprawne jak reszta dzieci w tym samym wieku.

Za normę uznaje się, że dzieci powinny zacząć samodzielnie chodzić do ukończenia 18. miesiąca życia. Jeśli maluch w tym wieku nie umie tego robić, warto iść na konsultację do pediatry. Nie oznacza to od razu problemów, choć może je sugerować. Dlatego taka konsultacja jest potrzebna, aby w razie potrzeby wspomóc rozwój ruchowy dziecka i odkryć przyczynę jego opóźnienia.

Co niepokoi rodziców, kiedy dziecko zaczyna chodzić

Rodzice już tak mają, że kiedy dziecko zaczyna chodzić, zaczynają mu się przyglądać i zastanawiają się, czy maluch robi to poprawnie i czasami niepokoją się na wyrost. Pierwsze kroki dziecka są nieporadne i chwiejne, a maluszek może w nietypowy sposób stawiać stópki. Dopiero z czasem wyczuje i nauczy się, jak to robić w idealny sposób. Co jednak zrobić, i kiedy zacząć się niepokoić, gdy maluch chodzi w nietypowy sposób? Poniżej lista najczęstszych spostrzeżeń rodziców i rady, jak postępować.
Redakcja poleca: Kiedy dziecko zaczyna chodzić - film
Zobacz, jak dziecko stawia pierwsze kroki. Nasz ekspert tłumaczy, przez jakie etapy w nauce chodzenia dziecko powinno przejść.

1. Kiedy dziecko zaczyna chodzić na palcach

Bywa, że dziecko chodzi jak baletnica, nie dotykając całą powierzchnią stópek do podłoża. Niektórym dzieciom tak jest wygodnie stawiać pierwsze kroki. To zwykle nie trwa długo. W połowie drugiego roku życia dziecko opanuje normalny sposób stawiania stóp, czyli od pięty. Jeśli po kilku miesiącach chodzenia na palcach maluch nie potrafi stanąć na całych stopach, skonsultuj się z lekarzem.

2. Kiedy dziecko ma płaskie stópki

We wczesnym dzieciństwie płaskostopie jest normą, a nie wyjątkiem. Kości i stawy, także w stópce, są jeszcze bardzo giętkie, a mięśnie wzmacniające je jeszcze nie w pełni rozwinięte. Maluch musi dużo chodzić, by odpowiednio się rozwinęły. A ponieważ robi to od niedawna, mięśnie nie miały jeszcze szansy się wzmocnić. Ciężar ciała dziecka sprawia zaś, że łuk stopy spłaszcza się i jest niewidoczny. Dodatkowo warstewka tłuszczyku skutecznie ukrywa jakiekolwiek wyżłobienie w podeszwie stopy. Płaskostopie w pierwszych trzech latach życia dziecka jest normą.

3. Kiedy dziecko stawia nóżki na zewnątrz

Kaczkowaty chód u dziecka jest normalny, a nawet konieczny. Stawiając stópki na zewnątrz, dziecku łatwiej jest utrzymać równowagę. Takie ustawienie nóżek pomaga też wyrównać szpotawość kolan (łukowate ich wygięcie na zewnątrz). Między drugim a trzecim rokiem życia niektóre dzieci mogą stawiać stopy do wewnątrz (kolana koślawe) – też dla lepszej równowagi. Większość kilkulatków stawia już stopy prosto lub prawie prosto. Zawsze możesz poprosić ortopedę, by ocenił chód malca.

4. Kiedy dziecko zaczyna chodzić – krzywe kolana

Łukowato wygięte nóżki (ze szparą między kolankami) ma większość dzieci zaczynających chodzić. Jeśli dziecko ma urozmaiconą dietę, w której jest odpowiednia ilość witaminy D, albo otrzymuje tę witaminę z mlekiem modyfikowanym (czy w kroplach), szpotawość kolan jest częścią normalnego rozwoju, nie objawem krzywicy. Do drugich urodzin kolanka powinny się wyprostować. Niepokoić może niesymetryczna, utrudniająca chodzenie lub pogłębiająca się koślawość kolan.

5. Kiedy dziecko zaczyna chodzić bez bucików

Przez pierwsze 2-3 miesiące samodzielnego chodzenia dziecko może chodzić bez bucików czy kapci, a nawet powinno tak chodzić, aby wyczuć, jak stawiać stopy. Wystarczą skarpetki z antypoślizgową podeszwą, a jeśli jest ciepło, stópki mogą być gołe. Ważne, by podłoga nie była twarda, a więc raczej dywan niż kafelki czy goła (nawet drewniana) podłoga.
Zadbaj, aby pierwsze buty dziecka były dla niego wygodne i nie zniechęcały malca do kontynuowania chodzenia.

6. Kiedy dziecko stawia stopy do środka

Jeśli dziecko dopiero zaczęło chodzić, nie wymaga to jeszcze interwencji lekarza. Niewielka liczba dzieci (8-9%) stawia stopy do wewnątrz aż do wieku dorosłego. Jeśli nie powoduje to trudności z chodzeniem czy bólu stóp, nie jest groźne.
Idź z dzieckiem do lekarza, jeśli w ciągu kilku miesięcy ustawienie stópek się nie zmieni, utrudnia chodzenie (bieganie) albo oglądane od spodu stópki mają kształt półksiężyca (paluszki do wewnątrz).

7. Kiedy dziecko zaczyna chodzić – częste upadki

Upadki będą na porządku dziennym jeszcze przez jakiś czas. Większość dzieci na początku samodzielnego chodzenia nie potrafi przejść bez upadku całego nawet pokoju. Częściowo jest to skutek braku doświadczenia w utrzymaniu równowagi i koordynacji. Inną sprawą jest dalekowzroczność – roczne dzieci nie widzą wyraźnie tego, co jest tuż przed nimi. Poza tym są zaabsorbowane tym, co się wokół dzieje, a nie umieją się skoncentrować na więcej niż jednej rzeczy.
Minimalizuj skutki upadków. Na podłodze w pokoju dziecka połóż dywan lub wykładzinę, a tam, gdzie podłoże jest twarde, staranniej malucha asekuruj. Dbaj, by dziecko chodziło w skarpetkach z antypoślizgowym spodem lub w nieśliskich bucikach.

Zapobiegając upadkom, nie wkładaj dziecka do kojca, nie ograniczaj mu przestrzeni życiowej. Dziecko musi od czasu do czasu upaść, żeby nauczyło się chodzić. Nie lituj się nad nim nadmiernie, gdy upadnie – jeśli nie stało się nic złego – wystarczy, że otrzepiesz mu kolanka, ewentualnie pocałujesz. Jeśli będziesz lamentować, roztkliwiać się, dziecko może uznać, że stało się coś złego, przestraszyć się i przestać uczyć się chodzić.

8. Kiedy dziecko zderza się z przeszkodami

To zdarza się wielu dzieciom doskonalącym chodzenie. Najczęściej dlatego, że nie patrzą, dokąd idą. Dziecko jest tak zaabsorbowane stawianiem kroków i obserwowaniem swoich stóp, że nie widzi tego, co przed nim wyrasta. Albo skupia się na przedmiocie lub osobie, do której chce jak najszybciej dotrzeć, a nie na przeszkodach, które mogą mu utrudnić dotarcie do celu. Nawet jeśli w ostatniej chwili zauważy na swojej trasie utrudnienie, nie będzie jeszcze umiało odpowiednio zareagować, zwłaszcza gdy jest już rozpędzone.

Chroń dziecko, zabezpieczając otoczenie tak, by ewentualne zderzenia były jak najmniej bolesne. Zabezpiecz szuflady i drzwiczki szafek, a także ostre kanty mebli. Usuń z zasięgu dziecka wszelkie niestabilne przedmioty: stołki, krzesła, stoliki, które maluch mógłby na siebie wywrócić.

Zobacz też:
Hanna Więcławek-Wassermann
Konsultacja: Hanna Więcławek-Wassermann, ortopeda traumatolog

Specjalista rehabilitacji medycznej. Pracuje w Centrum Kompleksowej Rehabilitacji w Konstancinie.

Oceń artykuł

Ocena 4 na 22 głosy

Zobacz także

Popularne tematy