fot. Fotolia

Niezdarne dziecko - wiemy jak mu pomóc!

Twoje dziecko potyka się o własne nogi? Jest mniej zwinne od rówieśników? Sprawiają mu kłopot czynności, z którymi inne dzieci radzą sobie bez trudu? Sprawdź, skąd się bierze niezdarność u dzieci i co robić, by pomóc małemu gapciowi.
Beata Turska
fot. Fotolia
U małych dzieci  niezdarność nie jest niczym niezwykłym,  bo przecież dopiero wszystkiego się uczą. W każdej grupie maluchów w tym samym wieku są jednak i takie, którym szczególnie często coś się przydarza. To właśnie one najczęściej się przewracają, dostają w nos piłką i strącają łokciem kubek. To one najsłabiej radzą sobie na placu zabaw i nie nadążają za kolegami...
Niezdarne dziecko często unika ruchu, ale może być i tak, że rusza się niemal non stop, robi to jednak chaotycznie i przez to często pakuje się w tarapaty (bo np. nie wyciąga odruchowo rąk przy upadku).
Skąd te kłopoty?  Jak pomóc małemu niezdarze i dlaczego warto zrobić to jak najszybciej?  Zapytaliśmy o to Annę Marczewską-Stręk, psychologa. 

Przyczyny niezdarności

Dziecko może być niezdarne z wielu różnych powodów, np. dlatego że:
  •  Nie miało okazji ćwiczyć. Chodziło na krótkie spacery (albo ciągle siedziało w wózku), rzadko bywało na placu zabaw, spędzało dużo czasu przed telewizorem albo bawiąc się na siedząco.
  • We wszystkim je wyręczano. Chciało zabawkę? Dostawało ją do ręki. Mocowało się z kapciami? Zakładano mu je. Przyzwyczaiło się, że nie musi wkładać w nic wysiłku i straciło wiele okazji do trenowania precyzji i planowania ruchów.
  • Boi się. Niektóre dzieci tak często są napominane („Nie biegaj!”, „Nie ruszaj!”, „Uważaj!"), że stają się nadmiernie ostrożne. 
  • Po prostu takie jest. My, dorośli, także różnimy się sprawnością. 
Redakcja poleca: Jak zrobić kalendarz adwentowy z papieru?
Jeśli zastanawiasz się, jak zrobić kalendarz adwentowy z papieru, dobrze trafiłaś. Nasz jest łatwy do wykonania i efektowny, bo złoty! Dzięki kalendarzowi adwentowemu dziecku łatwiej jest czekać na gwiazdkę i prezenty. Znikające kolejne okienka kalendarza ułatwiają zrozumienie, ile jeszcze dni zostało do świąt i sprawiają, że ten czas nie dłuży się aż tak strasznie.

Kiedy do lekarza?

Jeśli dziecko często się przewraca,  choć już dawno nauczyło się chodzić,  porusza się dziwacznie (jego ruchy są bardzo spowolnione, zbyt szybkie albo niezborne i chaotyczne), bardzo odstaje od rówieśników (np. ma trzy lata i nie potrafi trafić łyżką do buzi), warto wybrać się z nim do lekarza. W grę może wchodzić m.in. :

  • Nieprawidłowość w układzie kostno-stawowym. Sprawne bieganie i utrzymywanie równowagi może utrudniać dziecku m.in. nieprawidłowe ustawienie stóp lub bioder. 
  • Wada wzroku. Żeby złapać piłkę albo zeskoczyć z krawężnika, trzeba ją dobrze widzieć i prawidłowo oceniać odległość. 
  • Minimalna dysfunkcja  w układzie nerwowym. Dotyczy to zwłaszcza dzieci z zagrożonej ciąży i tych, które miały problemy z przyjściem na świat, np. urodziły się za wcześnie, były niedotlenione, rozwijały się z opóźnieniem (albo i bez, ale ich ruchy wyglądały inaczej niż u rówieśników). 
  • Nadwaga. Zbyt pulchny  maluch szybciej się męczy, trudniej mu panować nad ciałem, biegać, wspinać się.
Uwaga! 
Zawsze trzeba iść z dzieckiem do lekarza, jeśli dziecko zrobiło się niezdarne po jakimś wypadku (np. po upadku ze schodów) albo po chorobie. 

Sprawdź także:  Co musi umieć trzylatek? 

Jak wspierać niezdarne dziecko?

Największą barierą, na jaką może natrafić mały niezdara jest utrata wiary we własne siły. Dziecko, któremu ciągle coś nie wychodzi,  może w końcu zacząć z góry nastawiać się na porażkę. Po co próbować, skoro i tak się nie uda? Dlatego:
  • Bądź delikatna. Staraj się nie popędzać dziecka, nie nazywaj go niezdarą ani gapciem, nie mów, że ma dwie lewe ręce. To nie mobilizuje. Przeciwnie: dziecko w końcu dojdzie do wniosku, że jest beznadziejne,  więc nie ma sensu się starać.
  • Nie porównuj. Dziecko i tak wie Jacuś czy Kasia potrafią to, czego ono nie umie – widzi i rozumie więcej, niż nam się zdaje. 
  • Pokaż dziecku, że kochasz je bezwarunkowo. Także wtedy, gdy plami obrus barszczem i boi się karuzeli.
  • Wskaż mu jego mocne strony. Może ma wspaniałą wyobraźnię, dobrą pamięć albo potrafi już pięknie mówić?
  • Ucz je, że ludzie są różni. Np. ogladając z nim książeczki pokazuj, że jedni ludzie są wysocy inni niscy, opowiadaj o tym, że jedni pięknie śpiewają, inni wolą łowić ryby. Ludzie mają różne talenty i różne kłopoty. Byłoby nudno, gdyby wszyscy byli tacy sami. 
  • Naucz je czegoś, z czego będzie dumne. Np. dbania o domowe zwierzątko. 
  • Zadbaj o to, by zdobywało różnorodne doświadczenia... Odwiedzaj z nim różne miejsca (np. park dinozaurów, wystawę psów itd.), to daje pewność siebie.
  • ...i nie musiało wiecznie konkurować z innymi. Pokaż mu, że istnieją nie tylko konkursy i wyścigi. Można się bawić np. we wspólne poszukiwanie skarbu i współpracować, zamiast rywalizować.
  • Chwal i dodawaj otuchy. Doceniaj wysiłek, a nie tylko efekty. Podkreślaj nawet małe sukcesy. Doceniaj i podkreślaj postępy („Wcześniej tego nie umiałeś, a teraz proszę!”)
  • Nie oczekuj, że zawsze będzie grzeczne. Trudno rozwijać się ruchowo, siedząc jak trusia na ławeczce obok mamy!
Polecamy: Grzeczne czy przebojowe? - wywiad z Dorotą Zawadzką, Supernianią

Jak pomóc małemu niezdarze?

Nie czekaj, aż dziekco wyrośnie z niezdarności. Z czasem dystans między nim a jego rówieśnikami może się zwiększać. 
  • Zacznij od wizyty u pediatry. Lekarz zbada dziecko i  w razie potrzeby skieruje je do innych specjalistów (np. ortopedy, neurologa czy okulisty). Bez ustalenia przyczyny trudno cokolwiek zdziałać. Jeśli np. maluch ma wadę wzroku, nie stanie się bardziej sprawny, jeśli nie dostanie okularów. 
  • Zachęcaj do ruchu. Niech się wspina na schodki, chodzi po murkach, krawężnikach, pniach itd.. Niech goni koty, skacze przez kałuże,  biega, zrywa kwiatki, słowem szaleje na całego.  W domu pozwól mu skakać po sofie, czołgać pod krzesłami, turlać. 
  • Daj swobodę. Niech maluch się wybrudzi, wysmaruje błotem od stóp do głów a nawet oberwie sobie kieszeń i zrobi dziury w spodniach.  
  • Zabieraj dziecko na plac zabaw. Drabinki, huśtawki, karuzele, ślizgawki itd. ćwiczą nie tylko mięśnie, ale i koordynację, równowagę itd.  Gdy jest chłodno, korzystajcie z sal zabaw pod dachem. Niektóre z nich są rewelacyjne: mają wiele podestów, batuty,  baseny z piłeczkami, rury do zjeżdżania, duże piłki do skakania. 
  • Zachęcaj do pokonywania przeszkód. Chodzenie po nierównym terenie, piasku, mchu albo wysokiej trawie czy pokonywanie przeszkód to świetny trening.
  • Jeśli trzeba, pomagaj. Jeśli  dziecko boi się wejść na drabinkę,  pomóż mu: pokaż, gdzie postawić stopę, czego się przytrzymać itd. Nie stawiaj go jednak przed zadaniami, które je przerastają (np. nie każ mu zjeżdżać z dużej zjeżdżalni,  jeśli się boi).
  • Zapisz dziecko na basen. Pływanie to sport doskonały: rozwija koordynację, wzmacnia wszystkie mięśnie i wymusza poprawność ruchu. 
  • Grajcie w piłkę. Niech malec robi z nią wszystko, co mu przyjdzie do głowy: kopie, turla, podrzuca, łapie, ściska, odbija itd.
  •  Zachęcaj do zabaw plastycznych. Rozwijają tzw. małą motorykę.  Pomocne jest zwłaszcza lepienie z plasteliny,  rysowanie, malowanie (także rękami po dużych powierzchniach).
  • Nie wyręczaj.  Zwykłe, codziennie czynności  to świetne ćwiczenia. Czekanie aż malec upora się z tymi zdaniami bywa trudne, ale stale go wyręczając dajesz mu komunikat „Nie potrafisz” i odbierasz okazję do treningu. 
Polecamy: Jak nauczyć dziecko samodzielności

Zabawy dla małego niezdary

Jedne rozwijają koordynację, inne wzmacniają pas barkowy, jeszcze inne stymulują zmysł równowagi, który odpowiada m.in.  za napięcie mięśniowe. Wszystkie mogą pomóc niezdarnemu dziecku i wszystkie są bardzo fajne!
  • Polowanie na bańki mydlane. Żaden malec się nie oprze się takiemu "safari".
  • Turlanie. Malec może np. turlając się po podłodze zawijać się w koc, a potem z niego uwalniać. 
  • Huśtanie. W trzymanym przez mamę i tatę kocu, w ramionach podczas tańca z ciocią, na bujanym fotelu, na huśtawkach sprężynowych i wszystkich innych. 
  • Obracanie się na biurowym fotelu. Można się umówić, że za każdym razem, gdy malec mija okno, rzuca kulą z papieru.
  • Chodzenie po ruchomej płaszczyźnie. Np. po niezbyt dobrze nadmuchanym materacu turystycznym.
  • Jazda na grzbiecie taty. Konik może trochę wierzgać i kiwać się na boki. Jednak przesady, by nie zgubić jeźdźca. 
Uwaga!
Niezdarność małego dziecka może (ale nie musi!) zwiastować dysleksję. Choć diagnozuje się dopiero w wieku szkolnym, pierwsze symptomy widać dużo wcześniej. Przeczytaj już teraz  jak pomóc dziecku uniknąć kłopotów w szkole. Im szybciej zaczniecie, tym większa szansa na sukces!
 
Oceń artykuł

Ocena 5 na 4 głosy

Zobacz także

Popularne tematy