noworodek w szpitalu
fot. Adobe Stock

Noworodek miał 3 zawały i otarł się o śmierć, bo… zakrztusił się mlekiem!

W wieku zaledwie 17 dni, mały Bernie Spencer zakrztusił się mlekiem, które dostało się do płuc i uniemożliwiło mu oddychanie. Chłopczyk niemalże udusił się na miejscu.
Aleksandra Zaborowska
noworodek w szpitalu
fot. Adobe Stock
Zaledwie 2,5-tygodniowy chłopiec karmiony przez mamę zakrztusił się mlekiem. Z pozoru niegroźna sytuacja przerodziła się w prawdziwy koszmar dla rodziny. Mama chłopca przestraszyła się zakrztuszeniem, dopiero kiedy po pół godziny dziecko zaczęło sinieć. Wezwani natychmiast ratownicy medyczni przewieźli dziecko do szpitala.

Walka o życie maluszka

Zaledwie po ośmiu minutach od dotarcia na ostry dyżur, doszło do zatrzymania akcji serca u noworodka. Okazało się, że mleko zostało „zassane” do płuc dziecka i uniemożliwiało mu prawidłowe oddychanie, a w mózgu doszło do niedotlenienia – spowodowało to zatrzymanie akcji serca. Reanimacja malucha trwała kolejne osiem minut – po tym czasie lekarzom udało się przywrócić krążenie, jednak wkrótce później Bernie doznał kolejnych dwóch ataków.

Zanim rodzice mogli zobaczyć synka, zostali uprzedzeni, że powinni przygotować się na najgorsze i przygotować pożegnanie z dzieckiem, jednak ku zdziwieniu wszystkich, na dźwięk głosu mamy, bicie serduszka chłopca zaczęło przyspieszać!

Bertie spędził aż 6 godzin na ostrym dyżurze, a zaraz potem został przeniesiony na oddział intensywnej terapii, gdzie walczył o życie przez następne 5 dni.
Redakcja poleca: Uwaga! Nagłe wypadki - zasady udzielania pomocy dzieciom - film
Pediatra radzi, jak zachować się, gdy dziecko się zakrztusi, oparzy lub skaleczy.

Kolejne komplikacje

Chłopczyk przeżył, jednak rezonans magnetyczny wykazał, że jego mózg został trwale uszkodzony w części kontrolującej ruch. Rodzicom powiedziano, że Bertie może mieć problemy z chodzeniem i wymową. Ponadto, zastrzyk adrenaliny, który miał być wprowadzony do żył dziecka – wyciekł na skórę, powodując poważne oparzenie.

Najgorsza diagnoza wskazywała, że konieczna będzie amputacja nogi, jednak podjęto decyzję o przeszczepie skóry. Zorganizowano w tym celu zbiórkę pieniędzy - obecnie chłopiec jest po pierwszym zabiegu, który zakończył się sukcesem.
Chirurdzy są bardzo zadowoleni z efektu, a Bertie przeszedł zabieg przez żadnych komplikacji.
Bertie z mamą
fot. screen z uk.gofundme.com/f/help-baby-bertie-and-family

Mały Bertie jest prawdziwym wojownikiem. Lekarze mówili, że nigdy nie będzie się uśmiechał, ale chlopiec codziennie obdarza uśmiechami swoją mamę, tatę i starszą siostrę Darcie.

Źrodło: uk.gofundme.com, lincolnshire.co.uk

Zobacz też:
Oceń artykuł

Ocena 5 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy