Noworodek w szpitalu
fot. Fotolia

"Rodzice mogą mieć wiele racji" – minister komentuje sprawę noworodka z Białogardu!

Wiceminister sprawiedliwości zabrał głos w sprawie noworodka z Białogardu! Przyznał rodzicom rację?
Hanna Szczesiak
Noworodek w szpitalu
fot. Fotolia
O przedwcześnie urodzonej dziewczynce z białogardzkiego szpitala i jej rodzicach piszą wszystkie media. Do tej pory w sprawę zaangażowali się nie tylko lekarze i prokuratura, ale również Ministerstwo Sprawiedliwości.

Rodzice mają rację?

"Intuicja mi podpowiada, że ci rodzice mogą mieć wiele racji [...]. Dobrze by było, żeby jednak ci rodzice pokazali się z tym dzieckiem. Jeżeli zostanie zbadane i okaże się, że nic się nie stało, że dziecko jest w dobrym stanie [...], to uważam, że decyzja sądu była absolutnie skandaliczna" – powiedział wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki w radiowej Jedynce.

Jaki przyznał, że nie zna wszystkich okoliczności sprawy, ale Ministerstwo Sprawiedliwości chce włączyć się w spór pomiędzy rodzicami a sądem i lekarzami. "My w tym sensie jesteśmy podwładnymi wyroku sądowego, który jest taki, jaki jest. Wiele wskazuje na to, że mógł zapaść, nie po raz pierwszy z resztą w Polsce, pochopnie" – powiedział wiceminister.
Redakcja poleca: Rozwój niemowlęcia w 1. miesiącu życia - film
Zobacz, co potrafi miesięczne dziecko.

Konflikt między rodzicami a lekarzami

Przypominamy, że 14 września w szpitalu w Białogardzie urodziła się dziewczynka. Według ordynatora oddziału położniczo-ginekologicznego w białogardzkim szpitalu, rodzice nie wyrazili zgody na podjęcie czynności medycznych wobec dziecka. Rodzice nie zgodzili się m.in. na zaszczepienie córki w pierwszej dobie życia i podanie jej witaminy K. Personel szpitala powiadomił sąd, który w ciągu kilku godzin wydał wyrok – odebrał rodzicom część praw rodzicielskich. Gdy rodzice się o tym dowiedzieli, zabrali dziecko i uciekli ze szpitala. W poniedziałek, 18 września, ruszyło śledztwo. Rodziców i dziecka wciąż nie odnaleziono.

Chociaż rodzice mają prawo decydować o swoim dziecku, brak zgody na wykonanie czynności medycznych i ucieczka ze szpitala mogą narazić zdrowie dziewczynki. Chociaż nikt nie usłyszał zarzutów,  prokuratura rozpoczęła śledztwo. Sprawa dziewczynki z Białogardu poruszyła wszystkich i wywołała dyskusję na temat szczepionek i witaminy K. Niestety, wielu rodziców wciąż powiela szkodliwe mity...

Jak myślicie, decyzja rodziców o ucieczce była uzasadniona?

Zobacz także: Prof. Ewa Helwich komentuje sprawę z Białogardu! Lekarze zrobili błąd?

Źródło: polskieradio.pl/Rynek Zdrowia
Oceń artykuł

Ocena 5 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy