ząbkowanie, ząbkowanie niemowląt, dziecko, pierwsze ząbki

Czego nie lubią zęby dziecka i co im najbardziej może szkodzić?

Kiedyś uważano, że mleko mamy, jako produkt całkowicie naturalny nie może sprzyjać próchnicy. Dziś są argumenty, by z tą wiedzą polemizować. Poznaj inne produkty, które mogą przyczynić się do powstawania dziur. Dodajmy – jeśli się po ich zjedzeniu zębów nie czyści.
Małgorzata Wódz
ząbkowanie, ząbkowanie niemowląt, dziecko, pierwsze ząbki
Trudna sprawa. To, co jest dobre dla organizmu, niekoniecznie musi być dobre dla zębów. Można jednak (a nawet trzeba) pogodzić te sprzeczności, wiedząc, że zęby trzeba myć przynajmniej dwa razy dziennie, a po zjedzeniu niektórych produktów częściej.
Czas, przez który jedzenie zalega w buzi dziecka, działa na niekorzyść zębów. Jeśli nie czyścisz mleczaków maluchowi, nawet tak cudowny pokarm jak mleko mamy może sprzyjać próchnicy, zawiera bowiem laktozę, pod którą to nazwą kryje się cukier mleczny. Nie znaczy to oczywiście, że w trosce o zęby dziecka należy przestać karmić piersią, wystarczy zadbać o higienę jamy ustnej.
Niżej wymieniamy kilka innych produktów, które mogą niekorzystnie oddziaływać na szkliwo zębów, jeśli mają z nim długi kontakt. Warto o nich pamiętać, bo próchnica wśród polskich dzieci jest ogromnym problemem.
 

Lista produktów szkodliwych dla zębów dziecka:

  • Miód. Nie jest prawdą, że produkty słodkie, które są naturalne, mniej szkodzą zębom. Miód zawiera glukozę i fruktozę, a to nic innego jak cukry proste, które podobnie jak zwykły cukier są odpowiedzialne za powstawanie próchnicy zębów mlecznych. Miód ze względu na swoją kleistość szkodzi jeszcze bardziej. Oblepia zęby, powodując, że są bardziej narażone na powstanie płytki bakteryjnej.
  • Owoce. Na przykład banany, jabłka. Z jednej strony wiemy, że trzeba je jeść, bo zawierają witaminy, mikroelementy, które są potrzebne młodemu organizmowi, by się prawidłowo rozwijał. Ale długo pozostają na zębach, zawierają też cukier. Po ich zjedzeniu najlepiej przepłukać buzię wodą, by rozcieńczyć kwasy owocowe, które wypłukują wapń ze szkliwa, przyczyniając się do próchnicy. Jeśli to możliwe – najlepiej umyć zęby.
  • Rodzynki. I inne suszone owoce, np. morele, daktyle. Poleca się je dzieciom, które nie mogą się obejść bez cukierka. Niestety, one też zawierają cukry i lepią się do zębów, dlatego nie nadają się na przekąski. Lepiej zjadać je w trakcie głównego posiłku (ale nie na koniec).
  • Chrupki. A także paluszki, krakersy. Choć wydaje się, że ze słodyczami nie mają wiele wspólnego, podobnie jak one psują ząbki. Zawierają węglowodany (w jamie ustnej są rozkładane na cukry proste, czyli pożywkę dla bakterii) i podczas jedzenia mocno przyklejają się do ząbków, zalegają w szczelinach. Zwykle maluch dostaje je do podjadania, np. przez dłuższy czas na spacerze, więc ich działanie na zęby jest długie. Karmienie dziecka chrupkami jest dyskusyjne, bo właściwie podaje się je, by zająć czymś uwagę malca. Należy też unikać herbatników, markizów, ciasteczek maślanych itp.
  • Kwaśne słodycze. Gumy do żucia, cukierki, żelki – na etykietach niektórych znajdują się nawet informacje, że zawierają witaminy i mają mało cukru. Tymczasem są w nich również kwaśne substancje, które źle wpływają na zęby dziecka, m.in. np. kwas cytrynowy, mleczny, jabłkowy, askorbinowy. Nie powinno się szczotkować zębów tuż po jedzeniu kwaśnej żywności, bo można uszkodzić szkliwo zębów. Lepiej tylko wypłukać usta.
Zobacz też: Piosenka do mycia zębów - zamiast zegarka, klepsydry albo minutnika
  • Soczki. Zwłaszcza gęste przecierowe. Te niemowlęce nie są dosładzane cukrem, więc na etykiecie może pojawić się informacja, że go nie zawierają, ale owoce zawierają fruktozę. W sokach dla starszych dzieci cukier jest raczej normą. Lepiej, kiedy dziecko pije sok przez słomkę, ponieważ cukier działa wtedy na mniejszą powierzchnię zębów.
  • Syropy. Te podawane dziecku podczas choroby też mogą się przyczynić do próchnicy. Są słodkie i przylepiają się do zębów. Kiedy maluch jest chory, przyjmuje je kilka razy dziennie. Za każdym razem powinien mieć ząbki przetarte lub umyte szczoteczką – w miarę możliwości, trudno zmuszać do tego bardzo chore dziecko. Przy gorączce malec ma też mniej śliny w buzi.
  • Napoje gazowane. Piszemy o nich na końcu, bo nie powinno się ich podawać małym dzieciom. Niestety nie zawsze tak się dzieje. Zawierają bardzo dużo cukru – w litrze napoju gazowanego znajduje się aż 10 dkg (czyli 22 łyżeczki). Najgroźniejsze dla zębów jest picie gazowanych napojów przez dłuższy czas małymi łykami.
Poznaj: 5 zasad szczotkowania zębów
Redakcja poleca: Pasta z fluorem: czy jest szkodliwa dla dzieci? [WIDEO]
Pasta z fluorem stosowana w odpowiedniej ilości jest bezpieczna. Dr hab. Dorota Olczak-Kowalczyk z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego podkreśla, że najważniejsze jest to, by stosować taką pastę w odpowiednich ilościach. Dla małego dziecka wystarczy odrobina.

Przeczytaj, zanim podasz dziecku słodycze

  1. Im dłużej uda się ochronić dziecko przed słodyczami, tym lepiej. Z czasem ząbki malucha stają się coraz lepiej zmineralizowane, i będą mniej podatne na próchnicę.
  2. Nie ma powodu, dla którego dziecko musi je jeść w pierwszych latach życia. W tym okresie wcale nie narzeka na monotonię smakową. Poznaje nowe smaki (kwaskowate, kwaśne, gorzkie), różne konsystencje potraw.
  3. Kiedy dziecko zacznie już jeść łakocie, podawaj je tylko raz dziennie albo raz w tygodniu (tzw. słodki dzień). Jeśli zęby cały czas narażone są na atak słodkości, nie są w stanie się przed nimi obronić.
  4. Spośród słodyczy najmniej szkodliwa dla zębów jest czekolada, zwłaszcza gorzka (zawiera mniej cukru niż mleczna). Ślina szybko wypłukuje ją z powierzchni zębów.

Zobacz też: Jak dbać o zęby mleczne?

Konsultacja: dr n. med. Aleksander Remiszewski, stomatolog dziecięcy, wieloletni kierownik Zakładu Stomatologii Dziecięcej Uniwersytetu Medycznego w Warszawie, był konsultantem wojewódzkim ds. stomatologii dziecięcej.
 
Oceń artykuł

Ocena 6 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy