żłobki i przedszkola tylko dla szczepionych dzieci
fot. Adobe Stock

Żłobki i przedszkola będą tylko dla szczepionych dzieci? Podpiszesz?

Jeżeli jesteś „za” to podpisz się pod projektem ustawy w tej sprawie, która w piątek trafi do marszałka Sejmu. To idealny moment na takie wsparcie - właśnie 7 grudnia odchodzimy Ogólnopolski Dzień Szczepień.
Agnieszka Majchrzak
żłobki i przedszkola tylko dla szczepionych dzieci
fot. Adobe Stock
Czasu jest niewiele - tylko przez 3 miesiące można zbierać podpisy, ale skoro antyszczepionkowy zebrali poparcie pod pomysłem zniesienia szczepień obowiązkowych dla dzieci, to dlaczego zdrowo myślący Polacy nie byliby w stanie zebrać poparcia dla swojej propozycji?

Potrzeba 100 tys. podpisów

- Szczepienia to nie jest sprawa jednostki, jako rodzic mam prawo wierzyć, że w publicznym przedszkolu i żłobku, do którego posyłam moje dziecko, będzie ono w bezpiecznym środowisku – powiedział prezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie Łukasz Jankowski.

Pierwsze tysiąc podpisów pod projektem ustawy „Szczepimy – bo myślimy” zostanie złożonych w piątek. Ale żeby projekt trafił pod obrady Sejmu i stał się prawem, potrzeba pod nim zebrać 100 tys. podpisów Polaków. W piątek zostanie oficjalnie zarejestrowany Komitet Obywatelski Ustawy „Szczepimy, bo myślimy”. To odpowiedź na działania ruchów antyszczepionkowych, które chciały znieść w Polsce obowiązek szczepień ochronnych dzieci. Politycy rządzącego Prawa i Sprawiedliwości odrzucili ten pomysł.
Redakcja poleca: Odra w Europie! A czy szczepionka przeciw odrze jest bezpieczna? [WIDEO]
Wysypka po szczepieniu przeciw odrze to niepożądany odczyn poszczepienny, ale... świadczy o tym, że układ odpornościowy dobrze reaguje na szczepienie. A co z autyzmem? I dlaczego w Norwegii 96 proc. rodziców szczepi dzieci, choć szczepienia są nieobowiązkowe - mówi dr Paweł Stefanoff.

„Nie” dla nieszczepionych dzieci w przedszkolach

Chodzi o wprowadzenie takich zmian w prawie, aby samorządy mogły odmówić przyjęcia do przedszkoli i żłobków nieszczepionych dzieci. Wyjątkiem byłyby tylko dzieci niezaszczepione z powodu przeciwwskazań medycznych. Krytycy takiego rozwiązania uważają, że narusza ona wolności obywatelskie.

- Nie chodzi tu o wolność jednostki, lecz o kwestie zdrowia publicznego – odpowiada Jankowski. Liczy, że projekt ustawy stanie się mocnym głosem w dyskusji na temat zasadności szczepień. Podpisy można składać m.in. we wszystkich izbach lekarskich w Polsce.

7 grudnia przypada Ogólnopolski Dzień Szczepień, to idealny moment, aby przypomnieć dlaczego trzeba szczepić dzieci. Lekarze i epidemiolodzy apelują o rozsądek w tej sprawie. Tym bardziej że choroby zakaźne, a zwłaszcza odra, są w natarciu. Wzrost zachorowań na tę od wielu, wielu lat zapomnianą chorobę mamy w naszym kraju oraz w całej Europie. Jak podaje TVN24 z odrą walczy Ukraina. Sytuacja jest tak zła, że w obwodzie lwowskim zamykane są nawet szkoły. To właśnie tam jest najwięcej zachorowań. Na Ukrainie wiele osób nie zostało w ogóle zaszczepionych przeciwko odrze, a drugą dawkę szczepionki przyjęło tylko 60 procent dzieci.

"Szczepię, bo kocham!"

- Jako pediatra raz w życiu widziałam odrę, ponad 20 lat temu. Wielu młodych lekarzy w ogóle nie widziało takich chorób. I nie chcemy ich widzieć - mówi lubuski inspektor sanitarny Dorota Konaszczuk. – Mimo że medycyna poszła do przodu, rozwijają się procedury medyczne, nasza wiedza się pogłębia, to jednak trudno się oprzeć wrażeniu, że walczymy trochę z wiatrakami – dodała.

Szczepienia przeciw odrze obowiązują w Polsce od 1974 roku. Wcześniej chorowało na nią 100-200 tys. dzieci rocznie. W jednym przypadku na tysiąc była to choroba śmiertelna. W związku z tym kilkaset dzieci w Polsce umierało na odrę każdego roku. Zdaniem lekarzy w obecnej sytuacji, rodzice nie mogą być pozostawieni sami sobie z decyzją o szczepieniu dziecka.
  [content:0_26261,0_26390,2_1153,1_2584:GALGallery]

- Rodzice posługują się różnymi źródłami wiedzy, często nie są to źródła wiarygodne. Rodzic nie jest w stanie zdać sobie sprawy, jakie niebezpieczeństwo sprowadza na dziecko, a tym bardziej nie wyobraża sobie zagrożenia populacyjnego – mówi konsultant wojewódzki do spraw pediatrii dr Tomasz Jarmoliński.

- Szczepię, bo kocham! Wydrukujcie to wielkimi literami – apeluje konsultant wojewódzki w dziedzinie mikrobiologii lekarskiej dr Joanna Jursa-Kulesza.

Nieszczepienie dziecka nie jest prywatną sprawą.Jeżeli rodzice nie zaszczepią swoich dzieci, to nie powstanie odporność zbiorowa, która zapobiega rozprzestrzenianiu się choroby i zarażeniom np. wśród małych dzieci, zanim jeszcze zdążą być zaszczepione. Tak więc szczepienie jest we wszystkich interesie. Zgadzacie się z tym? Napiszcie, czy popieracie projekt ustawy, aby nie przyjmować do przedszkoli i żłobków niesczepione dzieci?

Zapraszamy do naszej internetowej szkoły rodzenia:
 

Źródło: mp.pl, wyborcza.pl

Zobacz też:
Oceń artykuł

Ocena 2 na 86 głosy

Zobacz także

Popularne tematy