Olga Frycz stosuje zabobony w wychowaniu
fot. ONS.pl

Oldze Frycz w wychowaniu córki pomagają... zabobony! Też je stosujecie?

Znana aktorka postanowiła opowiedzieć fanom, jak poradziła sobie z marudną i płaczącą córką. Tę metodę podpowiedziała jej inna gwiazda. Czy wypada w ogóle wierzyć w takie rzeczy?
Milena Oszczepalińska
Olga Frycz stosuje zabobony w wychowaniu
fot. ONS.pl
Olga Frycz należy do tych gwiazd, które lubią dzielić się z fanami swoim życiem  prywatnym. Aktorka jakiś czas temu przyznała, że rozstała się z ojcem córki i teraz sama ją wychowuje (choć pozostaje z byłym partnerem w dobrych relacjach. Mężczyzna był obecny m.in. na przyjęciu Helenki z okazji jej pierwszych urodzin). Jak jej idzie? Jak każda mama kocha córkę całym sercem i chce dla niej jak najlepiej, co nie zmienia faktu, że małe dzieci bywają… nieznośne. Gwiazda zdradziła na swoim profilu na Instagramie, jak poradziła sobie w jednej z takich kryzysowych sytuacji. Będziecie zdziwieni!

Gdy lizak już nie wystarcza

Wyobrażacie sobie sytuację, gdy stoicie w kolejce w sklepie lub w innym miejscu pełnym ludzi, a wasze dziecko marudzi, płacze, krzyczy i nie chce przestać? Prawdopodobnie nerwowo szukacie wtedy w torebce choćby jakiejś drobnej przekąski, która zamknęłaby (dosłownie!) buzię malca choć na moment. Olga Frycz przytoczyła sytuację, która miała miejsce w ostatnich dniach, i w której nawet słodki lizak nie okazał się pomocny. Aktorka napisała na Instagramie:

„W drodze na dworzec w moje dziecko wstąpił demon. Była „marudna” (delikatnie mówiąc). W kolejce po bilet ludzie patrzyli na mnie z politowaniem. Sytuacja była na tyle poważna, że już nawet czupaczups truskawkowy nie dawał rady. Na peronie tłum ludzi, ja z wózkiem i drącym się dzieckiem stałam w krótkim rękawku wyrozbierana, bo zły nastrój córki sprawił, że zimne poty mnie oblały. Byłam zawstydzona i zażenowana, że ni w ząb ni w oko nie umiałam sobie poradzić z moim bąbąbąbelkiem. Wstyd na cały centralny”.

Miałyście kiedyś podobnie? Jesteśmy pewne, że każdej mamie choć raz (albo milion razy) się to przydarzyło. Co zrobiła aktorka? Sama nie znalazła pomysłu, jak w tej sytuacji uspokoić dziecię, ale z odsieczą przybyła jej inna gwiazda. Jej patent na ucieszenie dziecka jest mocno kontrowersyjny, ale (w tym przypadku) okazał się bardzo skuteczny.
Redakcja poleca: Jak reagować na histerię dziecka [WIDEO]
Wielu rodziców, których dziecko robi sceny w miejscach publicznych, zastanawia się, jak reagować na histerię dziecka. W takiej sytuacji nie warto zwracać uwagi na reakcję i krytyczne uwagi otoczenia. Najważniejsze jest zapewnienie maluchowi bezpieczeństwa. Na rozmowę przyjdzie czas, gdy dziecko się uspokoi.

Adrianna Biedrzyńska pomogła Oldze Frycz uspokoić córkę

Olga kontynuowała swoją historię w instagramowym poście. Napisała, że gdy już cała spalała się ze wstydu, nagle naprzeciw wyszła jej Adranna Biedrzyńska, którą ją wyściskała i natychmiast zaczęła szukać u Helenki… czerwonej wstążeczki! „Szybko zapytała: ‘A gdzie to dziecko ma […] czerwoną kokardkę?’ No a ja na to, że nie ma czerwonej kokardki, ale ma różowy kombinezon... Co za idiotyczna odpowiedź. Nie skumałam, o co chodzi z kokardką. Adrianna wyciągnęła z torby czerwoną wstążkę i zawiązała kokardę na wózku. Dziecko płakać przestało w jednym momencie i przespało dwie godziny w pociągu”.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Olga Frycz (@tojafrycz)

Czerwona kokardka przy wózku: co znaczy ten zabobon?

Jak napisała Olga Frycz, „czerwona kokardka i intensywność jej koloru ma przyciągać wzrok jako pierwsza, przez co osoba z urocznymi oczami spogląda najpierw na nią i tam zostawia urok, po czym może bezpiecznie spojrzeć na dziecko”. Aktorka skwitowała sprawę, że rankiem przed wyjściem z domu odwiedził ją listonosz z przesyłkami i to na pewno przez niego Helenka tak płakała na dworcu. „Następnym razem najpierw przez lekko uchylone drzwi pomacham mu przed nosem kokardką” – dodała gwiazda.

Wy też przypinacie dzieciom czerwone kokardki do wózków? Wierzycie w takie przesądy, czy uważacie, że to tylko babcine zabobony, których nie warto (albo nawet nie wolno) przestrzegać? Jesteśmy bardzo ciekawe waszych opinii!

Źródło: instagram

Zobacz też:
Oceń artykuł

Ocena 5 na 1 głos

Popularne tematy