Dziecko Olgi Frycz
fot. screen instagram/@toja_mama

„A gdzie mięsko?” - internauci skrytykowali dietę córeczki Olgi Frycz

Aktorka wyjaśniła, że sama jest wegetarianką. Fakt, że taką samą dietę przygotowała dla córeczki, wzbudził kontrowersje i wywołał w komentarzach gorącą dyskusję.
Dominika Bielas
Dziecko Olgi Frycz
fot. screen instagram/@toja_mama
Niedawno Olga Frycz po raz pierwszy opublikowała zdjęcie, na którym widać twarz jej córki Helenki. Maluszek ochoczo je posiłek: „Podano do stołu. Dziś na kolację zaserwowałam bułkę kajzerkę, mięciutkie awokado, jajo i plasterek żółtego sera. Do popicia kompot z malin, wiśni i jabłuszek. Palce lizać”- napisała aktorka. Czujni internauci zauważyli, że na talerzyku czegoś brakuje i się zaczęło...

A gdzie mięsko?

Aktorka przyznała, że nie chce przyzwyczajać dziecka do tego, że mięso jest koniecznym składnikiem posiłku. W odpowiedzi wrzuciła także kolejne zdjęcie małej Helenki pałaszującej ... bezmięsnego kotlecika.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Olga Frycz (@toja_mama)

Czy maluch musi jeść mięso?

Warto wiedzieć, że oficjalne stanowisko Instytutu Żywności i Żywienia w Polsce jest takie, że dzieci na każdym etapie swojego życia, czyli począwszy od narodzin do pełnej dojrzałości, mogą nie jeść mięsa i stosować dietę wegetariańską, natomiast diety wegańskie, eliminujące oprócz mięsa także produkty pochodzenia zwierzęcego, nie są dla dzieci wskazane. Organizacje żywieniowe na całym świecie, a także autorytety w dziedzinie żywienia są zgodne, że brak mięsa w diecie nie wpłynie negatywnie na rozwój dziecka. Jest jednak jedno, „ale”! W diecie dziecka muszą się pojawić produkty pochodzenia zwierzęcego. Mięso jest źródłem białka, żelaza i witaminy B12, wykluczając je, nie można wykluczyć tych składników. Dlatego niezbędne jest, by dziecko jadło mleko, jaja, a także warzywa strączkowe.

Zobacz także: Ponad milion Polaków nie je mięsa, kolejne 2 mln chcą przestać!

Zjedz mięsko, zostaw surówkę

Warto wiedzieć, że dziecko wcale nie powinno jeść dużo mięsa, np. u dziecka w 7. miesiącu życia jest to 10 g, potem 15 g, w okolicach 10.-12. miesiąca podajemy porcje 20-gramowe. Przedszkolak nie powinien zjadać na dobę więcej niż 50 g mięsa. Co to oznacza w praktyce? Jeśli maluch zjada solidy kotlet na obiad, to pozostałe posiłki powinny być już bezmięsne. Warto wprowadzić wegetariańskie weekendy, jeśli w tygodniu dziecko je dużo mięsa. Ważne także, by podawać różnorodne gatunki mięs pochodzące z hodowli ekologicznych. Znacznie poważniejszy problem stanowią wędliny, których w diecie maluszka powinno się unikać.

W wielu domach najważniejsze jest mięso, tymczasem rodzice powinni większą wagę przykładać do warzyw. Sama marchewka i ziemniaki to za mało. Podaj dynię, por, brokuły, groszek, bakłażany, cukinię itd. Korzystaj z warzyw świeżych i mrożonych. Nie zwlekaj z wprowadzaniem poszczególnych jarzyn zbyt długo, by do maksimum wykorzystać ciekawość malca i jego otwartość na nowe smaki. Pamiętaj, że dziecko je oczami, zadbaj o to, by danie było kolorowe i zachęcało do jedzenia. Z pewnością pomogą ci w tym piękne talerzyki. Możesz jak Olga Frycz postawić na duże tacki z separatorami na różne składniki dania.
 
Dieta wegetariańska powinna być ustalona z dietetykiem. To szczególnie ważne właśnie u dziecka, gdyż maluch szybko rośnie, kształtuje się jego mózg, układ nerwowy.

Źródło: Instagram

Zobacz także:
Redakcja poleca: Programowanie żywieniowe u dzieci: radzi ekspert – film
Czy wiesz, że karmiąc niemowlę, programujesz jego zdrowie na długie lata? Co to jest programowanie żywieniowe wyjaśnia prof. Małgorzata Kozłowska-Wojciechowska z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
Doładuj
Przeładuj

Popularne tematy

To Cię zainteresuje

Narzędzia dla mam

Więcej

Pielęgnacja niemowlaka

Zakupy dla niemowlaka