dziecko i opalanie, dziecko na plaży, opalanie niemowlęcia, kremy do opalania dla dzieci, krem z filtrem dla dzieci, dziecko na plaży
fot. Fotolia

Lato w cieniu? Czy to jest rzeczywiście najlepsze rozwiązanie dla dziecka?

Bezpieczne opalanie to mit. Powinnaś chronić swoje dziecko przed słońcem. Od tego zależy jego zdrowie!
Małgorzata Wódz
dziecko i opalanie, dziecko na plaży, opalanie niemowlęcia, kremy do opalania dla dzieci, krem z filtrem dla dzieci, dziecko na plaży
fot. Fotolia

Korci cię, by wystawić maleństwo na słońce? Opalone dziecko wygląda przecież tak ładnie... Dermatolodzy przestrzegają, by nie ulegać takiej pokusie. Promienie słoneczne wywołują stany zapalne skóry, przyspieszają jej starzenie i mogą prowadzić do zmian o charakterze nowotworowym. Szczególnie zagrożone są niemowlęta i małe dzieci, u których nadmiar słońca może wywołać udar słoneczny. Skóra dziecka łatwo ulega oparzeniom słonecznym (to właśnie one stanowią główny czynnik rozwoju czerniaka – złośliwego nowotworu skóry). Dzieje się tak, ponieważ jest ono bardziej wrażliwa niż u dorosłych. Ma cieńszy naskórek, słabo produkuje melaninę, czyli barwnik, który stanowi naturalną ochronę przed działaniem słońca. Nie znaczy to jednak, że podczas słonecznych dni masz się zaszyć z dzieckiem w domu. Zaprzyjaźnij się ze słońcem, przestrzegając kilku prostych reguł.

Krem z filtrem to obowiązek!

Nie wychodźcie z domu, jeśli nie posmarowałaś dziecka kremem z filtrem. Odpowiednio dobrany stanowi przeszkodę dla promieni słonecznych. Używanie fitrów UV powinno być nawykiem całej rodziny. Jeżeli zostawiasz dziecko pod opieką babci lub niani, poproś, by też tego przestrzegały (starsze osoby czasem trudno przekonać, że opalanie szkodzi). Gdy maluch chodzi latem do przedszkola, rano posmaruj go preparatem o przedłużonym działaniu.
Redakcja poleca: Wyprawka do szpitala – dla mamy i dziecka [WIDEO]
Nie warto zwlekać do ostatniej chwili ze spakowaniem rzeczy do szpitala dla ciebie i dla dziecka. Zrób to na około miesiąc przed planowanym terminem porodu. Zobacz w naszym filmie, co powinno się w znaleźć w torbie do szpitala.

Podczas upału potrzebny jest odpoczynek

Gdy na dworze jest bardzo gorąco, najlepiej wychodzić z domu rano i późnym popołudniem. Między godziną 11.00 a 15.00 słońce operuje najsilniej (w południe do ziemi dociera 30–50 procent promieniowania UV). Jeśli planujesz wakacyjny wyjazd z malutkim dzieckiem, staraj się, aby w tych godzinach nie zabierać malca na wycieczki w słońcu lub na plażę.

W ubranku lepiej niż na golasa

Jasne i cienkie ubranka nie chronią przed słońcem. Zatrzymują jedynie 20–40 procent promieniowania słonecznego. To ochrona, jaką daje filtr o SPF 8. Dlatego skórę pod ubrankiem też trzeba smarować.
Lepszym zabezpieczeniem są ciemne materiały o grubszym splocie. Obejrzyj je pod światło – te, przez które najmniej widać, są najlepsze. Na przykład ciemnoniebieski dżins daje taką ochronę jak filtr SPF 50. W niektórych sklepach (i przez Internet) można kupić ubranka z filtrem. Są oznaczone symbolem UPF (Ultraviolet Protection Factor). Materiał, z którego je wykonano, zawiera specjalne cząsteczki, które osłabiają działanie promieni słonecznych.

Polecamy: Jak mądrze kupować ubranka dla dzieci?

Czapka tak, ale odpowiednia

Głowa dziecka musi być osłonięta w każdy słoneczny dzień. Pamiętaj, że czapka z daszkiem odwróconym do tyłu chroni tylko częściowo – odkrywa buzię. Lepiej założyć czapkę zgodnie z kierunkiem. A jeszcze lepiej jest wybrać model z klapką opadającą na kark, czyli czapkę safari. Dobry jest też kapelusz z szerokim rondem. U dzieci należy chronić przed słońcem delikatne płatki uszu i stópki, które bardzo szybko ulegają poparzeniom słonecznym. I choć może się to wydawać absurdalne, w słoneczny dzień lepiej ukrywać je w ubranku – pod kapelusikiem, w skarpetkach lub bucikach.

W cieniu jest bezpiecznie, ale nie do końca

W słoneczne upalne dni najlepiej przebywać w zacienionych miejscach, w których dziecko będzie mogło się pobawić. A gdy maluch śpi w wózku, pamiętać o postawieniu budki i rozłożeniu parasolki, żeby nie świeciło na niego słońce. Warto jednak pamiętać, że pod drzewa czy parasole słoneczne też docierają promienie słoneczne. Jest ich tam o 60 procent mniej, ale ochrona w postaci filtru może być konieczna. Nawet chmury pochłaniają zaledwie 40 procent promieniowania słonecznego, dlatego na plaży w pochmurny dzień maluch również może się opalić.

Plażowanie nie dla niemowląt

Plażowanie w upalny dzień jest niewskazane dla niemowląt. A dla maluszków poniżej szóstego miesiąca życia wręcz zabronione! Dwu-, trzylatek może bawić się na piasku pod parasolem lub osłonięty od słońca namiotem plażowym. Na plaży pamiętaj o filtrach, czapeczce i osłanięciu ciała t-shirtem.

Czytaj też: W czapeczce czy lepiej bez?

Zanurzanie w wodzie nie chroni przed słońcem

Siła promieni słonecznych nad morzem lub jeziorem jest zwielokrotniona, bo woda i piasek odbijają je jak lustro. Podczas kąpieli stosuj preparaty wodoodporne. I ponawiaj smarowanie, gdy wytrzesz malca ręcznikiem. Przyda się też większa liczba kąpielówek. Zmieniaj je na suche zaraz po wyjściu dziecka z wody, ponieważ mokry materiał łatwiej przepuszcza promienie. 

Czytaj: Czego nie lubi skóra noworodka?

Opalanie może wywołać oparzenie słoneczne

Przedawkowanie promieni słonecznych może spowodować oparzenie słoneczne. Skóra jest zarumieniona, może dojść do obrzęku i powstania pęcherzy. Ciałko malca trzeba smarować preparatem przeciwzapalnym i łagodzącym, np. z pantenolem. Miejsce oparzone chroń przed słońcem, bo mogą pojawić się tam przebarwienia i blizny. Przegrzanie ciała, głównie głowy i karku, może grozić udarem słonecznym. Objawia się on bólem głowy, gorączką, wymiotami, a nawet utratą przytomności. Niemowlęta są na to szczególnie narażone, ponieważ ich układ termoregulacji nie działa jeszcze sprawnie.

Podczas upału łatwiej o odparzenia

W gorący dzień skóra pod pieluszką łatwo się odparza. Przy każdym przewijaniu myj pupę dziecka i smaruj ją oliwką lub kremem do pupy. Jak najczęściej wietrz dziecku pośladki. Na przegrzanej skórze częściej pojawiają się potówki. Staraj się więc ubierać dziecko przewiewnie.

Czytaj też: Swędzące potówki - co pomoże?



Rodzice pytają:
  1. Kosmetyki do opalania powinny chronić przed promieniami UVA czy UVB?
    Preparat dla dziecka powinien zabezpieczać skórę przed obydwoma rodzajami promieniowania słonecznego. UVA (czyli tzw. promieniowanie długie) przenika przez szyby, cienką odzież, chmury. Wnika głęboko w warstwy skóry właściwej, gdzie może wywoływać bardzo niekorzystne zmiany. Z kolei UVB (czyli promieniowanie krótkie) nie sięga tak głęboko i jest odpowiedzialne za powstawanie witaminy D3. Ale to nie znaczy, że jest mniej szkodliwe. Promieniowanie UVB powoduje rumień na skórze, a więc bywa przyczyną poparzeń słonecznych. Skróty IPD i PPD na kosmetykach informują o ochronie przed obydwoma rodzajami promieniowania.
     
  2. Co znaczy skrót SPF, który można znaleźć na części opakowań?
    SPF (z ang. Sun Protection Factor) informuje, w jakim stopniu preparat chroni przed promieniami UVB. Podana obok niego liczba wskazuje, jak skuteczna jest to ochrona (np. kosmetyk o SPF 50+ chroni bardzo dobrze), to tzw. sun blocker – całkowicie eliminuje działanie promieniowania UVB na skórę, ale tylko pod warunkiem, że stosuje się go odpowiednio.
     
  3. Czy unikając słońca, nie naraża się dziecka na krzywicę?
    Słońce przyczynia się do wytwarzania w naszych organizmach witaminy D3, która zapobiega krzywicy. Jednak wszystkie niemowlęta i tak otrzymują ją doustnie. Zalecane dawki w zupełności wystarczają na zaspokojenie ich potrzeb. Dlatego dodatkowe wystawianie niemowląt na słońce nie jest konieczne. Kremyz filtrem UV nie maja istotnego wpływu na produkcję witaminy D3 w skórze, więc starszym dzieciom, które nie otrzymują dodatkowo tej witaminy, nie grozi jej brak.

    Czytaj też: Jak uchronić dziecko przed krzywicą?
     
  4. Co to jest: słoneczna reakcja na leki?
    Niektóre leki, zioła, środki homeopatyczne (a nawet rośliny z ogrodu czy łąki) pod wpływem promieni słonecznych mogą wywoływać zmiany skórne. Jeśli dziecko przyjmuje leki, spytaj lekarza, czy może przebywać w słońcu (i czytaj ulotki).
     
  5. Jak dobrać krem do wieku dziecka?
    Niemowlę - od szóstego miesiąca (młodszych dzieci nie smaruje się filtrami tylko chroni przed słońcem) może być smarowane kremem zawierającym filtry fizyczne (tzw. mineralne lub sun blockery). Chronią skórę, odbijając światło jak lustro. Nie wnikają w głąb naskórka, ale tworzą na powierzchni barierę dla promieni UV. Są bezpieczne, mogą stosować je nawet mali alergicy. W pierwszym roku życia dzieci w ogóle nie powinny przebywać na słońcu. Wskazany jest cień lub półcień, do tego odpowiednie ubranko i parasolka.

    Dziecko w drugim roku życia - dla dziecka w tym wieku poleca się kosmetyki z filtrami fizycznymi, a także chemicznymi. Filtry chemiczne pochłaniają promieniowanie UVB i, w mniejszym stopniu, UVA. Wnikają w skórę, więc u wrażliwych maluchów mogą wywołać reakcję alergiczną. Współczynnik ochrony: SPF 30 w Polsce, lub SPF 50 na południu Europy. Dziecko, które już skończyło roczek, może spędzić na słońcu około 15 minut, ale musi być posmarowane odpowiednim kremem i właściwie ubrane.

    Dwu-, trzylatek - wskazane jest stosowanie kremu z filtrem SPF 30+. Czas przebywania w słońcu: 30 minut (ochrona jak wyżej).
Czytaj też: Dlaczego spacery są tak ważne?
Oceń artykuł

Ocena 4 na 3 głosy

Zobacz także

Popularne tematy