przedszkole, otwarte przedszkola
fot. Adobe Stock

Opłakane skutki otwarcia przedszkoli? Lekarze: zostawcie dzieci w domach do końca czerwca!

Decyzja o otwarciu przedszkoli i żłobków jest nieodpowiedzialna i absurdalna – twierdzą lekarze zrzeszeni w PPOZ, powołując się na przykład Wielkiej Brytanii, gdzie ostatnio wzrosła liczba ciężkich przypadków Covid-19 u najmłodszych dzieci. Lekarze apelują do nauczycieli, burmistrzów oraz rodziców – zostawcie dzieci w domach!
Magdalena Drab
przedszkole, otwarte przedszkola
fot. Adobe Stock
Przedszkola i żłobki mają być ponownie otwarte od 6 maja, choć ostateczna decyzja o przyjmowaniu dzieci należy do samorządów i władz poszczególnych placówek. Tymczasem lekarze z Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia wystosowali mocny apel do dyrektorów, wójtów i prezydentów miast, nazywając decyzję rządu nieodpowiedzialną, ryzykowną i przedwczesną. „Otwarcie żłobków i przedszkoli może mieć opłakane skutki" − twierdzi prezes PPOZ i wskazuje na absurdy i zagrożenia, jakie mogą wyniknąć z powrotu najmłodszych dzieci do przedszkoli już w maju.

Koronawirus to wielka niewiadoma – chrońmy dzieci!

Dzieci będą mogły rozpocząć zajęcia w żłobkach i przedszkolach po 6 maja. Placówki, które decyzją samorządów i dyrekcji zostaną otwarte, będą musiały spełnić bardzo rygorystyczne warunki dotyczące bezpieczeństwa – w wytycznych dla przedszkoli i żłobków zawarto m.in. nakaz usunięcia z sal pluszaków, przyjmowania do grup maksymalnie 12 dzieci czy każdorazowej dezynfekcji stołów i krzeseł po posiłkach. Prezes PPOZ, Bożena Janicka, w apelu do rodziców, nauczycieli i polityków, nazwała te zalecenia sanitarne nierealnymi, ale wskazała też na inne absurdy i możliwe skutki przedwczesnego otwarcia przedszkoli:
  • brakuje dostatecznej wiedzy na temat koronawirusa i komplikacji, jakie powoduje, także u dzieci
  • nie wiadomo, ile osób w Polsce tak naprawdę zostało zakażonych koronawirusem i jaki jest poziom przeciwciał u tych, którzy wyzdrowieli (wykonuje się za mało testów na koronawirusa)
  • w placówkach medycznych zgodnie z zaleceniami Ministerstwa Zdrowia do minimum ogranicza się kontakty między dziećmi, które przychodzą na szczepienia; posłanie dzieci do przedszkoli to całkowite zaprzeczenie tej słusznej i bezpiecznej praktyce
  • otwarcie przedszkoli stworzy ogromne pole do wymiany wirusów, a więc będzie zagrożeniem także dla rodzin tych dzieci, w tym osób starszych, a w końcu – dla całego społeczeństwa

Janicka zwróciła też uwagę na alarmujące doniesienia zza granicy, m.in. z Wielkiej Brytanii, gdzie w ostatnich tygodniach zaobserwowano wzrost zakażeń koronawirusem u dzieci i, co szczególnie niepokojące – groźne powikłania choroby Covid-19. Leczone dzieci mają nie tylko problemy z oddychaniem, ale i zapalenie mięśnia sercowego, wymioty i biegunkę krwotoczną. Wciąż nie wiadomo, czy koronawirus mutuje, a eksperci związani z WHO podejrzewają, że choroba Covid-19 może skutkować częstszym występowaniem rzadkiej choroby Kawasaki u dzieci.
Redakcja poleca: Polsce grozi epidemia odry! Dlaczego należy bać się choroby?
Zdaniem WHO Polska balansuje na granicy epidemii. Dlaczego najbardziej narażone na zarażenie wirusem są niemowlęta? Czy choroba jest naprawdę groźna?

Kiedy dzieci powinny wrócić do przedszkola?

Dzieci powinny zostać w domach co najmniej do końca czerwca – uważa prezes PPOZ. Wg niej otwarcie przedszkoli należy odłożyć na ostatni etap znoszenia ograniczeń w kraju, tak aby najpierw podsumować kolejne działania związane z odmrażaniem gospodarki i otwarciem szkół dla starszych dzieci, i mieć pewność, że nie ma zagrożenia dla najmłodszych dzieci.

„Apelujemy – zostawmy dzieci w domach, nie otwierajmy żłobków i przedszkoli. Chrońmy nasze dzieci i nasze domy rodzinne!!! Nie niszczmy tego, co udało się nam − w tym ciężkim czasie epidemii − przez ostatnie tygodnie wypracować!!!" − napisała Janicka.

Źródło: porozumieniepoz.pl, medexpress.pl

Zobacz też:
Oceń artykuł

Ocena 5 na 20 głosy

Zobacz także

Popularne tematy