owoce morza w ciąży
fot. Adobe Stock

Owoce morza: czy można jeść je w ciąży?

Zastanawiasz się, czy w ciąży można jeść owoce morza? Można, ale tylko pod warunkiem, że nie są surowe i nie należą do gatunku zakazanych dla ciężarnych, kobiet karmiących piersią i małych dzieci. Sprawdź, które owoce morza można jeść w ciąży i w jakiej postaci.
Ewa Janczak-Cwil
owoce morza w ciąży
fot. Adobe Stock
Owoce morza to bardzo szerokie pojęcie. Należą do niego przede wszystkim jadalne gatunki zwierząt, ale przecież owocami morza są też morskie rośliny (glony, wodorosty, algi)! Te ostatnie można jeść w ciąży bez obaw, oczywiście po odpowiedniej obróbce termicznej. Z rybami, krewetkami czy przegrzebkami w ciąży sprawa nie jest już taka oczywista.

Owoce morza a ciąża

Zacznijmy od najbardziej oczywistych owoców morza – ryb. Warto sięgać tylko po ryby z otwartych łowisk lub kontrolowanych hodowli. Im mniejszy gatunek ryby, tym mniejsze ryzyko, że zdążyła zakumulować w organizmie szkodliwe pierwiastki, np. rtęć.

Ryby w ciąży można jeść tylko po poddaniu ich obróbce termicznej – można je piec, dusić, grillować, smażyć, gotować, także na parze. Nie wolno natomiast w ciąży jeść ryb surowych (sushi odpada!) i wędzonych. Te ostatnie zawierają mnóstwo soli, a surowe potrafią być skażone listeriozą (wędzenie może nie unieszkodliwić bakterii). Jeśli chodzi o pozostałe sposoby przyrządzania, to lepiej unikać smażenia ze względu na ciężkostrawność takich potraw.

Ryby zakazane w ciąży

Kupując ryby, które mają znaleźć się na talerzu ciężarnej, należy unikać:
  • miecznika,
  • tuńczyka,
  • makreli królewskiej,
  • szczupaka,
  • pangi,
  • tilapii,
  • gardłosza atlantyckiego,
  • rekina,
  • płytecznika,
  • węgorza amerykańskiego.
Redakcja poleca: Przepis na chłodnik z kiełkami
Chłodnik to idealny pomysł na orzeźwiający obiad, zwłaszcza, że jest szybki, smaczny i prosty do przyrządzenia.

Owoce morza dozwolone w ciąży

Nie ma przeszkód, aby w ciąży jadać dobrze przyrządzone (poddane wysokiej temperaturze):
  • krewetki,
  • przegrzebki,
  • mule,
  • ośmiornice,
  • kalmary,
  • małże,
  • langusty.

Czy warto jadać owoce morza w ciąży?

Jeśli chodzi o składniki odżywcze, to owoce morza nie zawierają niczego, czego by nie można było znaleźć w innych produktach spożywczych (wartościowe białko, witaminy z grupy B, jod, wapń, selen, fluor, kwasy tłuszczowe omega 3). Zatem ich jedzenie najczęściej nie jest podyktowane koniecznością dostarczenia organizmowi składników odżywczych – jest to wyłącznie kwestia smaku. Jeśli więc lubisz owoce morza i nie chcesz z nich rezygnować w ciąży, nie ma przeciwwskazań do włączenia ich do diety w ciąży.

Co więcej, w 2019 roku opublikowano badania, z których wynika, że jedzenie ryb i owoców morza w ciąży korzystnie wpływa na rozwój mózgu płodu. Dzieci matek, które będąc w ciąży, jadły owoce morza i ryby, uzyskiwały wyższe wyniku testów na inteligencję niż dzieci kobiet, które w ciążowej diecie nie zawarły tych pokarmów. Średnio IQ było wyższe o 7,7 punktu (od 5,9 do 9,5 punktów). Naukowcy odkryli także, że jedzenie owoców morza i ryb w ciąży zmniejsza ryzyko wystąpienia ADHD u dzieci. Korzyści te mają się pojawiać już przy wprowadzeniu jednej porcji (100 g) owoców morza lub ryb tygodniowo.

Warto jednak spojrzeć na sprawę także pod nieco innym kątem. Wielu naukowców alarmuje, że trzebimy morza i oceany, i jeśli tempo połowów utrzyma się na obecnym poziomie, to już za naszego życia możemy poważnie zaburzyć ekosystem oceanów – wyłowimy z nich zbyt dużo ryb. Jeśli sprowadzasz na świat dziecko, zastanów się, w jakim świecie przyjdzie mu żyć. Jedząc wybrane produkty, także o tym decydujesz!

Przeczytaj też:
Oceń artykuł

Ocena 5 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy