Krzywdząca moda na Tik Toku: matki polewają dzieci wodą i sprawdzają ich reakcję
fot. screen Facebook/Jakub Andrzejczak - rodzicielstwo, dzieciństwo, edukacja

Paskudna moda na Tik Toku: rodzice polewają dzieci wodą i nagrywają ich reakcję

Popularne wśród rodziców wyzwanie, polegające na oblewaniu znienacka dzieci wodą i sprawdzanie, jak się zachowają, to krzywdząca i niebezpieczna zabawa, która może wywołać traumę, grzmią eksperci. Kogoś naprawdę to śmieszy?
Milena Oszczepalińska
Krzywdząca moda na Tik Toku: matki polewają dzieci wodą i sprawdzają ich reakcję
fot. screen Facebook/Jakub Andrzejczak - rodzicielstwo, dzieciństwo, edukacja
Tik Tok to aplikacja, w której można znaleźć tysiące filmików o najróżniejszej tematyce – od przepisów na kotlety po wygłupy nastolatków. Jest popularna również wśród gwiazd, swego czasu hitem były nagrania Ani i Roberta Lewandowskich, którzy publikowali na Tik Toku swoje popisy taneczne. To, że każdy może wrzucić tam, co tylko chce, z jednej strony sprawia, że aplikacja jest kopalnią inspiracji i kreatywnych pomysłów, a z drugiej ogromnym zagrożeniem. Tak jest np. w przypadku nowego trendu wśród rodziców.

Głupi trend wśród rodziców 

Wyzwanie polegające na oblewaniu małych dzieci wodą, kiedy te zupełnie nie są świadome, co się wydarzy, jest wyrazem kompletnego braku empatii i wyczucia. Może też wywołać destrukcyjne skutki w postaci traumy na całe życie. Szkodliwą zabawę skrytykował m.in. prof. WWSSE Jakub Andrzejczak, pedagog i socjolog. Na swoim profilu na Facebooku napisał, że w sprawie niebezpiecznej mody rodziców na Tik Toku wystosował nawet pismo do Komitetu Praw Dziecka ONZ.
Redakcja poleca: Owsiki – objawy u dziecka [WIDEO]
Objawy owsików u dziecka to przede wszystkim silne swędzenie okolic odbytu. Pojawia się najczęściej wieczorem i wtedy, gdy dziecko kładzie się spać. Właśnie wtedy samice owsików wydostają się przez odbyt, aby składać jaja. Istnieją też mniej oczywiste objawy owsicy.

„Idiotyczny trend, w którym nie ma za grosz empatii”

Prof. Jakub Andrzejczak nie kryje swojego oburzenia wobec pomysłu polewania dzieci wodą i sprawdzania ich reakcji. To naprawdę zadziwiające, że wszyscy rodzice publikujący tego typu filmiki na Tik Toku wydają się bardzo rozbawieni tym, co robią. Dzieciom jednak do śmiechu nie jest… Wyraźnie widać, że tuż po oblaniu wodą maluszki są zdezorientowane, robią duże oczy, a po chwili zaczynają płakać. Czy kogoś naprawdę to bawi? Ekspert skomentował tego typu zachowania rodziców, nie przebierając w słowach. Napisał: „Chodzi o to, że w tym idiotycznym trendzie nie ma za grosz empatii, która stanowi jeden z fundamentów istnienia społeczeństw”.

Socjolog podkreślił, że „prezentowane filmy to tylko kilka z setek, a może tysięcy takich filmów. I nie chodzi tu o poszczególne przypadki. Na świecie jest niezliczona liczba osób, które wyrządzają swoim dzieciom krzywdy o wiele większe, niż te, które możecie tu zobaczyć. Chodzi o to, że ktoś uznaje, że to modne, popularne, hajpowe, normalne ... Chodzi o to, że materiały te oglądają dzieci i młodzież”. Czy biorący udział w tym przedziwnym wyzwaniu rodzice, mogą dobrymi autorytetami dla kolejnych pokoleń? Odpowiedź wydaje się tylko jedna.

Prof. Andrzejczak postanowił nie tylko nagłośnić sprawę, lecz także skończyć tę krzywdzącą zabawę rodziców. Ponieważ jednak, jak sam przyznał, Tik Tok nie reaguje na jego zgłoszenia, napisał w tej sprawie pismo do Komitetu Praw Dziecka ONZ.

„Stop krzywdzeniu dzieci!”

Materiał opublikowany przez prof. Andrzejczaka oburzył również Fundację Dajemy Dzieciom Siłę. Na oficjalnym profilu na Facebooku Fundacji czytamy: „Stop krzywdzeniu dzieci! Niestety obserwujemy nowy niepokojący trend na portalach społecznościowych! Aktualnie modne są nagrania, gdzie z zaskoczenia dzieci polewane są wodą przez siedzące obok nich osoby dorosłe, w domyśle ich opiekunowie. Takie zachowanie narusza integralność dziecka, burzy jego poczucie bezpieczeństwa i skrajnie nadszarpuje jego zaufanie do bliskich relacji, w których traktowane jest jak przedmiot, obiekt do zabawy i zbierania lajków. To, co widzimy na nagraniach, bulwersuje nas i chcemy wyrazić swój jednoznaczny sprzeciw wobec takich praktyk. Dziecko to nie zabawka! A polewanie twarzy dziecka z zaskoczenia wodą to nie zabawa, tylko doświadczenie, które w jego odczuciu może mieć charakter traumy. Zalanie buzi powodować może odruchowe wstrzymanie oddechu lub uczucie zachłystywania się. Pojawia się zaskoczenie, strach, a co za tym idzie wyrzut do organizmu hormonów związanych z przeżywaniem silnego stresu podobnym do tego, który jest związanym z zagrożeniem utraty życia”.

Zaprezentowane przez Jakuba Andrzejczaka filmiki bulwersują też internautów. W komentarzach na Facebooku piszą, że dziękują za nagłośnienie i krytykę tego rodzaju rodzicielskiej „zabawy”. Mamy nadzieję, że ta nowa moda jak najszybciej się skończy. Strach jednak pomyśleć, jaka będzie następna… W dobie internetu pomysłowość (głupota?) ludzka naprawdę wydaje się nie mieć końca.

Źródło: TikTok, Facebook

Zobacz także:
Oceń artykuł

Ocena 5 na 3 głosy

Zobacz także

Popularne tematy