Krystyna Pawłowicz
fot. Wikipedia/Tomasz Tołłoczko/CC BY-SA 4.0

Krystyna Pawłowicz opublikowała skandaliczny wpis o transpłciowym dziecku. Będzie kontrola RPO

Sędzia Trybunału Konstytucyjnego, Krystyna Pawłowicz, opublikowała na Twitterze wpis na temat jednej ze szkół, w której uczy się transpłciowe 10-letnie dziecko. Tweet wywołał oburzenie m.in. wśród komentatorów i polityków.
Sylwia Arlak
Krystyna Pawłowicz
fot. Wikipedia/Tomasz Tołłoczko/CC BY-SA 4.0
W jednej z szkół pod Warszawą kadra zdecydowała, że od tej pory będzie zwracać się do transpłciowej uczennicy imieniem żeńskim, a nie męskim, które oficjalnie widnieje w jej dokumentach. Dziecko od dawna deklaruje, że nie czuje się chłopcem. Sprawę skomentowała Krystyna Pawłowicz. Sędzia Trybunału Konstytucyjnego skrytykowała dyrektorkę placówki.  

„Dyrektorka (...) doprowadziła do podjęcia przez Radę Pedagogiczną uchwały zobowiązującej nauczycieli, aby zwracali się do (...) ucznia, chłopca, per (imię żeńskie – przyp. red.), tak jak chcieli rodzice. Dane aktów stanu cywilnego zlekceważono”  – napisała w mediach społecznościowych była posłanka PiS.

Krystyna Pawłowicz wywołała oburzenie

Jej wpis wywołał lawinę komentarzy polityków i dziennikarzy. 

„Krystyna Pawłowicz, sędzina Trybunału Konstytucyjnego z PiSowskiego nadania, urządza w Internecie hejt na (...) dziecko. To nie jest nawet moralne dno. To jest brodzenie po kolana w szlamie”  – napisał europoseł Robert Biedroń.
„Średnio 2-3 młodych Polaków dziennie próbuje odebrać sobie życie. W 2020 r. najmłodszy Polak, który popełnił samobójstwo, miał 8 lat. Wpływ na olbrzymią liczbę prób samobójczych ma m.in. internetowy hejt, transfobia i prześladowanie” – dodał Janusz Schwertner z Onetu.

„Znam 5-letnie dziecko, które właściwie od zawsze domaga się, by nazywano je innym imieniem i traktowano jako osobę innej płci niż biologiczna. Rodzice mają potężne obawy o spotkanie ze szkołą. To świetnie, że są placówki takie jak ta (...). To ponure, że są tacy sędziowie TK” –  podkreślał stwierdził Konrad Piasecki z TVN2

Jak dowiedzieli się dziennikarze z portalu Interia.pl, sprawie przyjrzy się Zespół ds. Równego Traktowania w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich. „W świetle doniesień medialnych postępowanie dyrektorki szkoły było prawidłowe i miało na celu zapewnienie poszanowania godności i bezpieczeństwa dziecka. Jeżeli uczennica ma zapewnione wsparcie społeczności szkolnej, ma możliwość rozwoju w przyjaznym otoczeniu ” – mówiła w rozmowie z portalem Magdalena Kuruś z biura RPO.

Zobacz też:
Redakcja poleca: Czy dziecko może nie chodzić do szkoły, tylko uczyć się w domu? - film
Nie podoba ci się klasyczny model edukacji? Wolałabyś, by twoje dziecko było traktowane indywidualnie? Masz dość szkolnych skostniałych zasad? Chciałabyś mieć większy wpływ na to, jaką wiedzę zdobywa dziecko? Zastanów się nad domową edukacją i obejrzyj film, na czym ona polega.
Oceń artykuł

Ocena 5 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy