pieczarki a karmienie piersią
fot. Adobe Stock

Pieczarki a karmienie piersią – nie wszystkie pieczarki są bezpieczne

Kobiety karmiące piersią bez obaw mogą jeść pieczarki hodowlane, gdyż nie niosą one ze sobą ryzyka zatrucia. Są jednak ciężkostrawne i mogą wywołać dyskomfort trawienny. Ciężkostrawne składniki grzybów nie przenikają do pokarmu matki i nie zagrażają dziecku.
Ewa Janczak-Cwil
pieczarki a karmienie piersią
fot. Adobe Stock
Wiele kobiet zadaje sobie pytanie, czy karmiąc piersią można jeść pieczarki. Odpowiedź jest w teorii bardzo prosta i brzmi: tak. Najbezpieczniejsze są pieczarki hodowlane, ale poza nimi są też pieczarki dzikie, jedzenie których niesie ze sobą już pewne ryzyko.

Rodzaje pieczarek a karmienie piersią

Na rynku i w naturze dostępne są dwa rodzaje pieczarek – hodowlane i rosnące dziko. Te uprawiane przemysłowo są bezpieczne. Należą do nich gatunki: pieczarka biała, portobello i pieczarka brązowa. Są dostępne w sklepach przez cały rok. Ich jedzenie nie niesie ze sobą dla kobiety karmiącej żadnego ryzyka, poza niestrawnością.

W naturze występuje wiele gatunków pieczarek – jest ich ponad 70. Rosną od wiosny do późnej jesieni w lasach, na łąkach i w ogródkach. Nie wszystkie z nich są grzybami jadalnymi. Zbieranie, pieczarek, zwłaszcza o białym czy białawym kolorze, niesie ze sobą ryzyko pomylenia ich z grzybami trującymi: muchomorem sromotnikowym lub jadowitym. W początkowej fazie wzrostu dzikie pieczarki jadalne, np. polna, zwana też łąkową, są bardzo podobne do wspomnianych muchomorów, których zjedzenie może wywołać objawy zatrucia grzybami i stanowić śmiertelne ryzyko dla każdego, w tym dla matki karmiącej piersią i jej dziecka, gdyż toksyny w nich zawarte przenikają do mleka matki.
Redakcja poleca: Piniata – jak ją zrobić? Instrukcja krok po kroku (film)
Piniata to coraz popularniejszy element dziecięcych przyjęć. Przedstawiamy prosty sposób, jak samodzielnie zrobić efektowną piniatę. Choć nie jest to skomplikowane, warto zabrać się do pracy z odpowiednim wyprzedzeniem, aby piniata zdążyła wyschnąć.

Jedzenie pieczarek a bezpieczeństwo karmienia piersią

Hodowlane pieczarki mogą stanowić składnik diety kobiety karmiącej. Z ich dodatkiem udaje się przygotować wiele smacznych i zdrowych dań, np. spaghetti ze szpinakiem, pieczarkami i sezamem.

Obecnie wśród ekspertów panuje opinia, że dieta karmiącej mamy nie powinna polegać na eliminowaniu żadnych składników, nawet tych, które kiedyś uważano za powodujące kolki u niemowlęcia, czy alergie. Takie podejście ma na celu nie tylko zdrowie kobiety karmiącej, ale i dziecka. Przenikające do mleka matki różne substancje pozwalają niemowlęciu kształtować układ odpornościowy i zmniejszają ryzyko wystąpienia alergii w przyszłości. Z tego między innymi względu, karmiąca mama nie musi unikać pieczarek. Jednak dla swojego i dziecka bezpieczeństwa powinna ograniczyć się do sięgania po te hodowlane, a odpuścić sobie jedzenie pieczarek dzikich, chyba że pochodzą ze sprawdzonego źródła.

Sprawdź też:
Oceń artykuł

Ocena 5 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy