GRY

Jak przetrwać podróż z chorobą lokomocyjną dziecka? [PORADNIK]

Jeśli podróż z dzieckiem kojarzy ci się tylko z nieprzyjemnymi dolegliwościami, które trapią malucha, spróbuj to zmienić. Jest na to kilka sposobów.

dziecko w samochodzie
fot. Fotolia
Podróżowanie dowolnym środkiem transportu, najczęściej samochodem lub autobusem, może u niektórych dzieci wywoływać zawroty głowy, mdłości i wymioty. To objawy choroby lokomocyjnej, zwanej także chorobą morską lub kinetozą. Jest to zespół nadpobudliwości błędnika, czyli narządu, który odpowiada za równowagę. Podczas jazdy, np. autobusem, błędnik przesyła do mózgu sygnały, że ciało znajduje się w ruchu, a jednocześnie zmysł dotyku temu zaprzecza, bo przecież gdy siedzimy, nie powinniśmy się poruszać. Mózg nie umie sobie z tym poradzić i wtedy pojawiają się nieprzyjemne dolegliwości.

Choroba lokomocyjna to nie tylko wymioty

Choroba lokomocyjna zaczyna się w mózgu, który nie umie sobie poradzić z dwoma sprzecznymi informacjami. Efektem tego jest pogorszenie się samopoczucia. Jednak nie zawsze muszą to być mdłości i wymioty. Czasem objawy choroby lokomocyjnej są bardziej subtelne i rodzicowi trudniej jest odgadnąć, dlaczego dziecko płacze przed podróżą lub w jej trakcie. Zwróć uwagę, gdy dziecko zacznie:
  • ziewać,
  • ślinić się,
  • blednąć,
  • pocić się
  • skarżyć się na ból głowy
  • płakać.
Redakcja poleca: Masturbacja dziecięca nie zawsze jest normą [WIDEO]
Jest kilka zachowań, w których masturbacja dziecka powinna niepokoić rodziców – mówi psycholog i seksuolog kliniczny dr Agnieszka Izdebska. Gdzie jest granica? Zobacz film, w którym ekspert tłumaczy, w jakich sytuacjach trzeba reagować na dotykanie przez dziecko narządów płciowych.

W jakim wieku może wystąpić choroba lokomocyjna?

Asia skończyła roczek. Od niedawna niemal każda jazda samochodem dłuższa niż 30 minut kończy się wymiotami. Dlaczego mamy teraz taki problem, skoro wcześniej go nie było?

Roczne maluchy, podobnie jak niemowlęta, rzadko cierpią na chorobę lokomocyjną, ponieważ są przystosowane do biernego przemieszczania się we wszystkich kierunkach (np. kołysane, noszone w chuście). Może Asia nie miała takiego treningu i teraz źle znosi jazdę samochodem. Bardziej podatne na wystąpienie choroby lokomocyjnej są też dzieci nerwowe, które odczuwają napięcie przed podróżą. Nieprzyjemne objawy może wywołać choćby drobna sprzeczka siedzących w samochodzie rodziców.


Czy choroba lokomocyjna jest dziedziczna?

Mój czteroletni syn cierpi na chorobę lokomocyjną. Czy jego półroczna siostra też będzie miała takie problemy?

Przypadłość ta dotyka głównie dzieci w wieku przedszkolnym – w tym okresie błędnik jest szczególnie wrażliwy na wszelkie bodźce. Objawy ustępują zazwyczaj w pierwszych latach szkoły podstawowej. Podatność na chorobę lokomocyjną może być dziedziczona. Do końca nie wiadomo jednak, dlaczego część maluchów na nią cierpi. Jedna z teorii mówi, że mózgi niektórych dzieci są bardziej wrażliwe na ruch. Ale reakcja może być też przerysowana m.in. ze względu na wcześniejsze nieprzyjemne wrażenia, gdy np. podczas pierwszego lotu samolotem albo rejsu statkiem dziecko doświadczyło turbulencji lub silnego kołysania. Maluch zapamiętuje niemiłą podróż i obawia się, że sytuacja się powtórzy. Na skutek stresu jego organizm nawet na najbardziej płynną jazdę czy spokojny rejs może reagować wymiotami i bólem głowy.

Jak przygotować dziecko do dłuższej podróży?

Przed nami dłuższa wycieczka autem z dwuletnią córką, która źle znosi jazdę. Czy ma jeść przed podróżą, czy zabrać jej coś do picia na drogę? Jak reagować, gdy wystąpią mdłości?

Często pomaga zmiana pojazdu, może więc warto pojechać np. pociągiem. Jeśli taka opcja nie wchodzi w grę, posadź dziecko przodem do kierunku jazdy, w pozycji półleżącej, z opartą głową. Zmniejszysz dezorientację ruchową. Pas samochodowy wyreguluj, by nie uciskał malca: dolna część nie może obejmować brzucha, tylko biodra, a górna ramię, nie szyję. W autokarze najlepiej siedzieć daleko od osi kół, a w samolocie – w okolicy skrzydeł. Przed podróżą zamiast solidnego posiłku podaj lekką przekąskę, np. bułeczkę z masłem i owocową herbatę. Gdy jedziecie daleko, zabierz dla malca kanapkę i owoc (jabłko, banan, mandarynkę), niegazowaną chłodną wodę lub herbatkę. Nie proponuj słodyczy ani napojów gazowanych. Wietrz samochód albo włącz klimatyzację. Umilaj podróż przystankami, by dziecko zaczerpnęło świeżego powietrza. Gdy wystąpią objawy choroby, poproś, by maluch zamknął oczy i głęboko pooddychał. Podaj mu wodę do picia. Postaraj się zatrzymać i wysiąść z pojazdu. Zabawiaj malca, by odciągnąć jego uwagę od przykrych dolegliwości.

Czytaj też: Ściąga do samochodu - 20 zabaw na podróż autem.

Jakie leki można podać dziecku, by złagodzić objawy choroby lokomocyjnej?

Jakie leki podać półtorarocznej córeczce, która źle znosi jazdę samochodem? Czy podczas odpoczynku mogę karmić ją piersią?

Karmienie, zwłaszcza na świeżym powietrzu, może pomóc uspokoić malucha. A jeśli chodzi o leki, to w aptekach jest wiele specyfików, które zapobiegają objawom choroby lokomocyjnej. Jedne podaje się tuż przed podróżą, inne w przeddzień wyjazdu. Pamiętaj jednak, aby leki, nawet dostępne bez recepty, stosować po konsultacji z pediatrą. Dla młodszych dzieci poleca się zwykle leki homeopatyczne: Cocculine oraz Vomitusheel (od trzeciego miesiąca). Można też wykorzystać przeciwwymiotne działanie imbiru, który nie powoduje – jak niektóre leki – senności. Oprócz smacznych ciasteczek imbirowych czy herbatki z imbiru można także kupić preparaty tworzone na jego bazie, np. Avioplant Junior, Lokomotiv (od trzech lat). W cięższych przypadkach choroby lokomocyjnej lekarz może zalecić syrop Diphergan lub czopki Torecan. Od piątego roku życia można stosować Aviomarin. Niekiedy pomocne bywają sposoby medycyny azjatyckiej, np. masaż przed podróżą czy naklejanie delikatnego plasterka w poprzek pępka.
Uważaj! Jeśli objawy choroby lokomocyjnej utrzymują się długo, mogą doprowadzić do odwodnienia organizmu dziecka, a tym samym do zaburzeń pracy serca. Na takie ryzyko narażone są zwłaszcza te maluchy, które nie chcą pić po wymiotach. Dlatego po każdym takim incydencie namawiaj pociechę do picia wody!

Konsultacja: dr n. med. Kamil Hozyasz, pediatra z Kliniki Pediatrii Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie

Polecamy: Podróż z dzieckiem.
Doładuj
Przeładuj

Popularne tematy

To Cię zainteresuje

Narzędzia dla mam

Więcej

O tym się mówi

Rozwiąż quiz!