GRY
 
 

Podsłuch opiekunki dziecka - to nielegalne!

Rodzice w trosce o bezpieczeństwo swoich pociech często montują podsłuch dziecku, które oddają do żłobka lub zostawiają pod opieką niani. Nie zastanawiają się, że to jest niezgodne z prawem. Jedna z mam w Zielonej Górze, która zaszyła dziecku urządzenie nagrywające w misiu ma przez to poważne problemy.

podsłuch opiekunki
fot. Fotolia.pl

Misio z „gumowym uchem”

Do pry­wat­nej pla­ców­ki w Zie­lo­nej Górze dziec­ko przy­nio­sło misia, w któ­rym zamontowany był podsłuch. Podsłuch znalazła opiekunka dziecka. Dyrektor placówki złożyła sprawę do prokuratury.
– Montowanie podsłuchu w żłobku lub w mieszkaniu podczas pobytu opiekunki bez wiedzy i zgody osób podsłuchiwanych – niezależnie od intencji - jest niezgodne z prawem – mówi Mateusz Martyniuk, rzecznik prasowy Prokuratury Generalnej w Warszawie.
Matka dziecka z Zielonej Góry musi tłumaczyć się teraz przed organami ścigania. Kobieta  utrzy­mu­je, że kie­ro­wa­ła się tylko tro­ską i chcia­ła spraw­dzić, czy jej pociecha jest pod właściwą opie­ką. Ale prokurator mówi wprost.
- Takie działanie jest nielegalne – dodaje Martyniuk. – Grozi za to do dwóch lat pozbawienia wolności i kara grzywny.
Redakcja poleca: Będzie więcej żłobków na uczelniach
Macierzyństwo nie musi oznaczać końca nauki. W ramach programu „Maluch na uczelni” w 2015 r. prawie 11 mln zł zostanie przeznaczonych na stworzenie miejsc opieki dla dzieci tych rodziców, którzy studiują lub są pracownikami naukowymi.


Troska o bezpieczeństwo czy nadmierna inwigilacja?

Psy­cho­log dzie­cię­cy dr Aleksandra Piotrowska jest zdecydowanym przeciwnikiem montowania różnego rodzaju podsłuchów.
- Nie są one potrzebne, żeby zorientować się, czy dziecko trafiło w dobre, czy też niepożądane i niewłaściwe ręce – uważa dr Aleksandra Piotrowska. - Przecież wystarczy bacznie obserwować dziecko i jego reakcje, aby wiedzieć, czy możemy być spokojni o swoją pociechę. Ze starszym dzieckiem dodatkowo rozmawiamy, można też zainicjować z nim zabawę w żłobek czy klubik.
Zdaniem psychologa dziecięcego podejrzewanie i nieufność wobec wszystkich wokoło - z założenia - właściwie wykluczają udział w życiu społecznym.
-  A poza tym montowanie urządzeń podsłuchowych może być również niebezpieczne dla małych dzieci, których sprytne paluszki mogą wygrzebać urządzenie z misia czy innej lalki - dodaje psycholog.

Rodzice się boją, bo zdarzali się okrutni opiekunowie

Intencje rodziców są oczywiste. Strach i obawa przed skrzywdzeniem ich ukochanym pociech. Tym bardziej, że zdarzały się drastyczne przypadki, kiedy opiekunki w żłobkach, klubach znęcały się psychicznie i fizycznie nad dziećmi. Takie zachowania wykryto we Wro­cławiu, czy Żarach. W In­ter­ne­cie można obej­rzeć filmy, które ujaw­nia­ją pa­to­lo­gicz­ne sy­tu­acje w pla­ców­kach opie­ki nad dzieć­mi. Szczególnie jeśli chodzi o malutkie dzieci, które jeszcze nie potrafią powiedzieć, że dzieje im się krzywda.

Monitoring na życzenie

Takie przypadki niestety nadszarpnęły opinie żłobków i klubów malucha. Choć należą do rzadkości, nie powinno dziwić, że wzbudzają lęki i niepokoje wśród rodziców. Dla­te­go w wielu tego rodzaju placówkach kierownictwo decyduje się na monitoring.
W niepublicznych żłobku „Baby City” w War­sza­wie, gdzie przyjmowane są dzieci od 7. miesiąca życia mo­ni­to­ring jest. Ro­dzi­ce mają do­stęp do na­grań, ale nie on­li­ne.
- Rodzice wybierając naszą placówkę pytali o monitoring, a my nie widzimy w tym problemu – mówi Katarzyna Kosakowska ze żłobka Baby City.
 
A Ty co sądzisz o montowaniu podsłuchu opiekunkom w żłobku i nianiom w domu?

Czytaj także: Wymarzona niania - 10 rad, dzięki którym ją znajdziesz.
 
Doładuj
Przeładuj