Polak uratował topiące się dzieci, przypłacił to własnym życiem
fot. Adobe Stock

Bohaterski czyn Polaka: uratował trójkę topiących się dzieci, przypłacił to własnym życiem

Polak w Holandii uratował dzieci, które się topiły, jednak sam nie przeżył. Osierocił trójkę własnych dzieci.
Joanna  Biegaj
Polak uratował topiące się dzieci, przypłacił to własnym życiem
fot. Adobe Stock
Ponad tydzień temu w Julianadorp w Holandii doszło do tragicznego zdarzenia. W momencie, gdy trójka dzieci zaczęła się topić, nasz rodak rzucił się im na pomoc. Niestety, sam nie przeżył. 

Uratował trójkę dzieci

W niedziele, 2 sierpnia Polak spędzał wolny dzień nad morzem. Gdy pan Marcin siedział na plaży (która nie była strzeżona) i rozmawiał przez telefon ze swoją żoną, zauważył, że w wodzie dzieje się coś dziwnego. Trójka dzieci z Niemiec miała problem, by utrzymać się na powierzchni wody. Mężczyzna powiedział do żony: „Coś jest nie tak z dziećmi w wodzie, muszę się rozłączyć”. I ruszył, by pomóc maluchom. Nasz rodak zdobył się na wspaniały gest - uratował dzieci, jednak sam zginął. Pomógł dzieciom, które były w ogromnym niebezpieczeństwie, jego samego porwała fala. 
Redakcja poleca: Pasta z fluorem: czy jest szkodliwa dla dzieci? [WIDEO]
Pasta z fluorem stosowana w odpowiedniej ilości jest bezpieczna. Dr hab. Dorota Olczak-Kowalczyk z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego podkreśla, że najważniejsze jest to, by stosować taką pastę w odpowiednich ilościach. Dla małego dziecka wystarczy odrobina.

Pan Marcin osierocił własne dzieci

Rodzina Pana Marcina nie mogła uwierzyć w tragedię, która się wydarzyła. Było to ogromnym zaskoczeniem również dlatego, że pan Marcin świetnie pływał. W domu czekała na niego żona Monika oraz dwie córeczki i synek.

„Marcin oddałby życie za trójkę swoich dzieci, teraz zrobił to dla trójki innych dzieci” - powiedziała teściowa pana Marcina. Dodała również, że: „Monika rozpacza, że Marcin, ratując trójkę obcych dzieci, osierocił troje swoich. Ale tłumaczę jej, że tak musiało być, że jej mąż jest bohaterem. Zrobił, co było trzeba”.

Pani Krystyna - teściowa, powiedziała także, że zarówno żona pana Marcina, jak i jego dzieci bardzo przeżywają tę tragedię: „Dziewczynki rozpaczają, Mateuszek cały czas nawołuje tatę. To był wzorowy ojciec. Chwilę przed śmiercią dopytywał Monikę, co u dzieci. Bardzo za nimi tęsknił”.

Pan Marcin ze swoją żoną byli kochającą się parą, mężczyzna był również dobrym ojcem.

„Monika i Marcin szanowali się. Dbali o dzieci. Myślę, że widząc te trójkę, czuł, że równie dobrze to mogłyby być jego dzieci, i dlatego się rzucił do wody... Umiał pływać, ale widocznie tam są wiry. W Holandii nie mówią o nim inaczej niż zbawiciel, bohater...” - opowiedziała o swoim zięciu kobieta.

Zbiórka pieniędzy dla rodziny

Została zorganizowana zbiórka pieniędzy dla rodziny pana Marcina, której mężczyzna był jedynym żywicielem. Teraz rodzina boryka się z dużymi problemami finansowymi. Inicjatorka zbiórki na początku chciała zebrać jedynie sumę, która pokryje koszty pogrzebu i sprowadzenia ciała do Polski, jednak internauci poruszeni bohaterskim czynem mężczyzny wpłacili już dużo więcej pieniędzy. Całość zebranej sumy dostanie żona pana Marcina oraz jego dzieci. 
Link do zbiórki jest tutaj

Źródło: fakt.pl, kobieta.onet.pl

Zobacz także:
Oceń artykuł

Ocena 5 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy