ciąża, kobieta

Z ciążą do położnej - w Polsce jak w Holandii

Nie tylko lekarz ginekolog może opiekować się kobietą, która spodziewa się dziecka. Od kilku lat w Polsce takie uprawnienia ma również położna. Sprawdź, kto i w jakiej sytuacji może stać się jej pacjentką.
Małgorzata Wódz
Konsultacja: Magdalena Kukulska, położna
ciąża, kobieta
O tym, że pod opieką położnej można być przez całą ciążę, wiedzą Polki, które rodziły za granicą i kandydatki na przyszłe mamy, śledzące światowe trendy. W potocznej świadomości wciąż jednak panuje przekonanie, że położna to osoba, która prowadzi zajęcia w szkole rodzenia albo pomaga podczas porodu przy narodzinach dziecka. Tymczasem od kilku lat polskie położne mogą także - podobnie jak ginekolog - opiekować się kobietą, która spodziewa się dziecka. 

Czy położna ma kompetencje, by prowadzić ciążę?

Jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że ciążę prowadzą lekarze. Lekarze zaś są przyzwyczajeni do tego, że nie wykorzystują w pełni możliwości położnych. Jeśli kobieta jest zdrowa, ciąża przebiega bez komplikacji i poród nie jest obarczony ryzykiem, wiedza i umiejętności położnej wystarczą, by przeprowadzić ciężarną przez te wydarzenia, a potem w połogu opiekować się mamą i jej dzieckiem. Rola położnej na tym się jednak nie kończy. Kobieta, która spodziewa się dziecka, może znaleźć się pod opieką położnej od samego początku ciąży albo przenieść się do jej gabinetu w dowolnym momencie. Takie możliwości mają przyszłe mamy w Holandii czy Wielkiej Brytanii. Od kilku lat pozwala na to również obowiązująca w Polsce Ustawa o zawodzie pielęgniarki i położnej.
Redakcja poleca: Pielęgnacja skóry twarzy w ciąży: lato
Wiosną i latem skóra twarzy przyszłej mamy może sprawiać problemy. Hormony sprawiają, że lubi się przetłuszczać, więc powstają zaskórniki i niedoskonałości, a słońce może powodować przebarwienia, czyli ostudę. Jak pielęgnować skórę twarzy latem, podpowiada Izabela Czernuszczyk, kosmetyczka z warszawskiego salonu Studio Style.

Czy położna tak jak lekarz może mieć swój gabinet?

Położna może prowadzić indywidualną praktykę. Podobnie jak lekarz może rozpoznać ciążę, założyć kartę ciąży, skierować na badania (ale będą odpłatne), pobrać materiał do analiz, przeprowadzić ktg (kardiotokografię), czyli słuchanie bicia serca dziecka, wykonać badanie położnicze wewnętrzne. Jej obowiązkiem jest zwracanie uwagi na wszystko, co może być zagrożeniem dla przebiegu ciąży, by skierować pacjentkę na konsultację lekarską, gdy zajdzie taka potrzeba.

Z czego wynika prawo położnych do prowadzenia ciąży?

U jego podstaw leży założenie, że nie należy traktować każdej ciąży jako patologii. W szpitalu, ku zdziwieniu niektórych rodzących, przebieg porodu wpisuje się w dokument nazywany „kartą choroby", a przecież nikt nie chorował, tylko przyszło na świat dziecko... Inna kwestia dotyczy poczucia bezpieczeństwa. Badania potwierdzają, że kobieta, która czuje się bezpiecznie, łatwiej rodzi. Zapewnienie dobrej opieki przed porodem, dobry kontakt z osobą, która przez dziewięć miesięcy staje się bliską znajomą, może wyraźnie podnieść poziom bezpieczeństwa. Zauważono także związany z poczuciem bezpieczeństwa spadek interwencji medycznych.

Czytaj też: Co ułatwi poród- żel, tens, gaz, czy coś innego?

Jak wyglądają wizyty u położnej?

Położna przeprowadza szczegółowy wywiad, który pomoże ocenić stopień ryzyka, jaki wiąże się z prowadzeniem ciąży. Tworzy harmonogram wizyt i badań kontrolnych, które pozwolą wykryć ewentualne powikłania. Wizyty odbywają się co cztery tygodnie, a od 36. tygodnia ciąży – co dwa. Podczas nich dowiadujesz się, jak prowadzić zdrowy tryb życia, co jeść, by dziecku nie zabrakło witamin i minerałów, jak w danej chwili wygląda maleństwo, jak przygotować się do porodu. Raz w trymestrze położna kieruje pacjentkę na wizytę do lekarza i badanie USG. 

Czy pod opieką położnej kobiety mogą czuć się równie bezpiecznie?

Zdaniem prof. Ewy Dmoch-Gajzlerska, doświdczonego ginekologa położnika, która kieruje Zakładem Dydaktyki Ginekologiczno-Położniczej WUM, jeśli ciążę prowadzi doświadczona położna z odpowiednim, czyli kilkuletnim stażem pracy w szpitalu, kobieta może czuć się zupełnie bezpiecznie. Należy podkreślić, że położne prowadzą ciążę samodzielnie, ale jednocześnie współpracują z ginekologiem, który może przejąć pacjentkę, jeśli tylko zajdzie taka potrzeba – gdy np. pojawi się jakaś nieprawidłowość czy wątpliwość. Ten model funkcjonuje w wielu krajach, np. w Wielkiej Brytanii. Decydując się na takie rozwiązanie, najlepiej wybrać położną ze szpitala, w którym kobieta zamierza rodzić. Pozostając pod jej opieką, przyszła mama będzie mogła dobrze ją poznać i lepiej przygotować się do porodu.

Kiedy nie można skorzystać z takiego rozwiązania?

Położna prowadzi tylko ciąże prawidłowe, nazywane fizjologicznymi. Gdy pojawią się komplikacje, odsyła do lekarza. Trafisz do niego, jeśli:

  • masz wysokie ciśnienie krwi,
  • jesteś po terminie porodu,
  • dziecko jest w położeniu miednicowym,
  • spodziewasz się bliźniąt,
  • grozi ci poród przed terminem,
  • dziecko rośnie zbyt wolno albo jest bardzo duże,
  • krwawiłaś.

O czym warto jeszcze wiedzieć?

Położna prowadzi dokumentację medyczną, wystawia skierowania na badania, ale nie otrzymasz od niej zwolnienia lekarskiego - wystawia je tylko lekarz. Prowadzenie ciąży jest refundowane przez NFZ, ale jeśli położna nie ma podpisanego kontraktu, za wizytę trzeba zapłacić (ok. 50–70 zł). Zapłacisz również za wykonanie badań. Mogą one jednak być darmowe, jeśli skierowanie zostanie podpisane przez lekarza.

Czytaj też: Ciążowa wizyta - co może zaniepokoić lekarza?
 

Magdalena Kukulska
Konsultacja: Magdalena Kukulska, położna

Położna ze Szpitala ŒŚwiętej Zofii w Warszawie, prowadzi szkołę rodzenia „Centrum dla Kobiet aKuKu, posiada tytuł Międzynarodowej Konsultantki Laktacyjnej  (IBCLC) i Certyfikowanej Doradczyni Laktacyjnej, ukończyła m.in. kursy dla położnych przyjmujących porody w domu.

Oceń artykuł

Ocena 6 na 4 głosy

Zobacz także

Popularne tematy