GRY
 
 

Mężczyzna przy porodzie

Poród rodzinny jest dla wielu par wspaniałym przeżyciem. Mężczyźni w większości nie wahają się, czy być z żoną przy porodzie. Dla niektórych jednak opieka nad rodzącą budzi wątpliwości. Poznaj za i przeciw rodzinnym narodzinom.

mama, tata, ciąża, szpital, kwiaty

Poród rodzinny, czyli taki, kiedy mamie towarzyszy tata dziecka, to nie tylko moda, ale przede wszystkim wiele korzyści. I to dla was obojga! Rola ojca przy porodzie może być naprawdę ogromna. Zobacz, prywatny poród czy na publicznej porodówce – warto być wtedy razem. 
 

Poród rodzinny – korzyści dla mamy

Obecność bliskiej osoby sprawia, że narodziny dziecka są dla mamy choć trochę łatwiejsze – zwłaszcza w pierwszej fazie porodu:
  • kobieta ma przy sobie kogoś gotowego do pomocy, kto zajmie rozmową, zaprowadzi do łazienki, poda ręcznik, nałoży skarpetki – przecież położna nie może być cały czas obok jednej rodzącej, zwłaszcza jeśli ma pod opieką kilka kobiet
  • partner zadba o intymność (trudno o nią na kilkuosobowej sali) – zasłoni łóżko, zapyta, czy można przygasić światło
  • mąż jest też pośrednikiem między żoną a lekarzem czy położną – jeśli dzieje się coś niepokojącego, wezwie pomoc, dopyta się o to, co lekarze robią, jakie podają leki i dlaczego, przekaże też położnej pytania i prośby żony (z powodu bólu i emocji kobieta nie zawsze jest w stanie rozmawiać, mężowi łatwiej wtedy porozumieć się z nią)
  • obecność „strażnika” daje mamie poczucie bezpieczeństwa i większej kontroli nad wydarzeniami
  • mąż u boku żony może też czasem wpływać na zachowanie personelu medycznego – położne starają się wtedy pokazać z jak najlepszej strony, gdyż czują się oceniane i obserwowane.
I choć mężowska pomoc nie sprawi, iż poród będzie mniej bolesny czy krótszy, to rola taty przy porodzie jest wielka – dzięki niej narodziny waszego maleństwa nabiorą bardziej rodzinnego, intymnego, magicznego wymiaru.
 

Zobacz też: jak przebiega poród, czyli poród krok po kroku

 
Redakcja poleca: Jak szybko urodzić? Poznaj sposoby mam
Co robią kobiety, by przyspieszyć poród? Każda ma swój sprawdzony sposób. Poznaj 3 mamy i ich metody na szybki poród. Który wybrałabyś dla siebie?

Rola taty podczas porodu rodzinnego

Ojcowie podkreślają, jak wielkie pokłady uczuć wyzwoliło w nich to przeżycie:
  • nawiązanie więzi emocjonalnej między ojcem a dzieckiem – dla każdego mężczyzny to niezapomniany był moment, kiedy pierwszy raz zobaczy dziecko, weźmie je na ręce
  • często narodziny głębszej i bardziej świadomej miłości do żony, szacunku i podziwu dla niej
  • pojawienie się świadomości, że stanęło się na wysokości zadania – spełnili się w roli mężczyzny i – co ważniejsze – ojca.
     

Zobacz też: Co czuje tata podczas porodu rodzinnego


Rodzić razem? Wątpliwości rodziców

Mimo niezaprzeczalnych zalet porodu rodzinnego nie wszystkie pary są zdecydowane rodzić wspólnie. Mężczyźni zwykle zastanawiają się, czy:
  • zniosą widok bólu i cierpienia
  • potrafią pomóc
  • chcą w ogóle to widzieć.
Z kolei niejedna kobieta obawia się, że przez poród mąż:
  • nabierze do niej obrzydzenia, bo zobaczy ją spoconą, krzyczącą, krwawiącą... Na dodatek niektóre rodzące podczas parcia oddają stolec. A chyba żadna z nas nie chciałaby, żeby ukochany zobaczył taką „wpadkę”...
Tego typu obawy są normalne i nie powinniście się ich wstydzić. Wiele osób pewne sfery woli pozostawić ukryte przed partnerem, uważając, że nawet najbliższa osoba nie musi być ich świadkiem. I jest to w pełni zrozumiałe.
 

Zobacz też, co położna myśli o wspólnym porodzie i obecności facetów na porodówce

 

Pożądanie i seks po porodzie

Pary obawiają się też czasem, że doświadczenie porodu źle wpłynie na ich pożycie intymne. Rzeczywiście, zdaniem seksuologa dr. Stanisława Dulki, istnieje ryzyko, iż wstrząs związany z widokiem rodzącej kobiety może wywołać u mężczyzny takie kłopoty.

Niektórzy po porodzie mają trudności z ponownym postrzeganiem żony jako obiektu pożądania. Boją się seksu po narodzinach dziecka. Jeszcze inni są przerażeni, że skutkiem pożycia seksualnego jest tak wielkie cierpienie kobiety i to wycisza ich popęd. Ale takie kłopoty dotyczą tylko wąskiej grupy panów.
 

Zobacz też: Seks a ciąża – męski punkt widzenia na temat seksu przed porodem i po nim


Wspólna decyzja o porodzie rodzinnym

Najważniejsze, by decyzja o wspólnym porodzie była podjęta przez was oboje. Nie przymuszajcie się do niego, jeśli macie obawy. Nie chodzi o to, by mężczyznę szantażować i za wszelką cenę nakłaniać do wspólnego porodu: „Jeśli kochasz, to się zgodzisz” – tak argumentują niektóre kobiety. Z kolei panowie mówią: „Skoro nie chcesz, bym był obok, to chyba do niczego ci nie jestem potrzebny”.

Zaszantażowany mężczyzna może:
  • czuć się szukany i wmanewrowany w sytuację, której nie rozumie
  • nie na wiele wtedy się przyda i tylko będzie denerwował i tak już spiętą mamę.

Z kolei kobieta, która tak naprawdę nie chciała rodzić z mężem, może:
  • czuć się skrępowana i podenerwowana jego obecnością.

Zanim podejmiecie tę decyzję, skrupulatnie rozważcie wszystkie za i przeciw. Sprawdźcie opinie o porodzie rodzinnym. Zapiszcie się do szkoły rodzenia, porozmawiajcie ze znajomymi, którzy wspólnie rodzili, poczytajcie o przebiegu porodu. Wtedy łatwiej będzie wam zrozumieć prawdziwy sens obecności taty przy narodzinach maleństwa i zdecydować, czy warto pokonać własne lęki, czy lepiej pozostać przy tradycyjnej roli ojca, czekającego na szpitalnym korytarzu. 
 

Zobacz też: Jak przetrwać wspólny poród


A jednak rodzicie osobno

Nie ma w tym nic złego! Nawet jeśli tata nie jest obecny przy porodzie, nie znaczy to, że będzie mniej związany uczuciowo z dzieckiem. Bycie dobrym ojcem nie zależy wyłącznie od tego, czy mężczyzna przetnie pępowinę. Ważniejsze jest, by od początku angażował się w pielęgnację dziecka, uczestniczył w jego wychowaniu. Wtedy narodzi się więź tak samo silna jak ta, która powstaje dzięki wspólnemu porodowi.

Jeśli jednak tata nie chce być przy porodzie, a mamie zależy na wsparciu w tych trudnych chwilach, poproś o pomoc inną bliską osobę: mamę, przyjaciółkę, siostrę. Taka towarzyszka też świetnie się sprawdzi.

UWAGA! Raz podjęta decyzja może ulec zmianie. Czasem dzieje się tak, że już w szpitalu kobieta zdecydowana rodzić bez męża zmienia zdanie. Lęk przed bólem porodowym mogą sprawić, iż będzie chciała mieć przy sobie partnera. W większości szpitali nikt nie będzie miał nic przeciwko temu. Jeśli przyszły tata nie jest przeciwny porodom rodzinnym, to naprawdę warto, by zapomniał o obawach i pomógł maleństwu przyjść na świat!
 

Zobacz też: Tata na porodówce, czyli co o porodzie rodzinnym myślą mężczyźni, którzy poród mają już za sobą




 

Ocena (2 oceny)

6.0
Doładuj
Przeładuj