mama, tata, rodzice, ciąża

Domowe rodzenie

Poród w swoich czterech ścianach, znajomym miejscu, bez pośpiechu. Marzenie czy realność? Zobacz, jak wygląda poród domowy.
mama, tata, rodzice, ciąża
Gdy przychodziła na świat moja córeczka, byłam w szpitalu w dobrych rękach, dano mi dużo swobody, ale mimo wszystko czułam, że cały czas ktoś mną kieruje. Podziwiam dziewczyny, które odważyły się zostać we własnym mieszkaniu, by urodzić w sposób najbardziej naturalny z możliwych. Poród w domu wspominają, jak rodzinne święto. Mówią o spokoju, jaki im wtedy towarzyszył, o wzruszeniu, gdy pokazywały starszym dzieciom kilkuminutowego braciszka lub siostrzyczkę. I o wielkiej przyjaźni z położną. Decydując się na takie narodziny, trzeba spokojnie rozważyć wszystkie za i przeciw. Spróbujemy wam w tym pomóc.

Zastanówcie się nad porodem w domu

To nie ja wymyśliłam, że Ala urodzi się w domu, tylko mój mąż. Poznał u znajomych fajną położną, rozmawiał z nią o naszych szpitalnych doświadczeniach. Kiedy okazało się, że ona przyjmuje porody w domu, Krzysiek stwierdził, że to dla nas idealne rozwiązanie. Ja byłam z początku nastawiona sceptycznie. Kinga, mama Łukasza i Ali

Decydując się na rodzenie w domu, powinniście to przegadać. Oboje musicie też być na sto, ba – na tysiąc procent pewni tego, że dobrze robicie. Jeśli Twoje zdanie na temat porodu domowego różni się od opinii taty dziecka, jedźcie do szpitala. Jest to lepsze rozwiązanie także wtedy, gdy coś ogranicza waszą prywatność, np. wrażliwi na hałas sąsiedzi – poród może zacząć się w nocy. Poród domowy zbliżył Kingę i jej męża bardziej, niż mogli to sobie wyobrazić. Oboje są zgodni, co do tego, że gdyby mieli zostać rodzicami trzeci raz, zrobiliby wszystko, by stało się to w domu.
Redakcja poleca: Jak wygląda sala porodowa - film
Zwiedzamy porodówkę razem z położną - zobacz, jak wygląda łóżko porodowe, worek sako i kącik noworodkowy.

Czy poród w domu jest bezpieczniejszy

Mam porównanie ze szpitalem. Tam stale bałem się, że zaraz stanie się coś złego. Wszędzie były kroplówki, aparatura, położne pracowały na akord, bo na raz rodziło kilka kobiet. Krzysiek, tata Łukasza i Ali

W domu rodzice czują się swobodniej, są spokojniejsi i bardziej odprężeni, bo wybrana przez nich położna nie kieruje się standardami czy rutyną. Towarzyszy, bez narzucania określonych zachowań. Dzięki temu kobieta ma szansę wsłuchać się w to, co podpowiada jej intuicja. Jeśli ma ochotę chodzić – chodzi, chce siedzieć na worku porodowym to na nim siada, ma ochotę, by mąż wziął ją w ramiona, to się do niego przytula. Może włączyć swoją ulubioną muzykę, zapalić kadzidełko lub świecę. Robić wszytko, by było jej lepiej, wygodniej. Jeśli jednak jesteś przekonana, że poczucie bezpieczeństwa daje Ci szpitalny sprzęt i opieka lekarzy, to wybierz ten wariant.

Zobacz też: Noworodek w domu

Decydując się na poród w domu, poszukaj dobrej położnej 

Naszą położną, kochanego człowieka, poznałam dzięki siostrze. Ona dostała jej numer od dziewczyny z forum. Na drugi dzień po porodzie razem z położną i córeczką wyszłam już na spacer! Kaśka, mama Gabrysi

Będziesz miała czas i okazję zaprzyjaźnić się z położną, tak jak Kasia, bo spotkacie się kilka razy (także u was w domu). Pomoże wam przygotować się do tego rodzinnego wydarzenia merytorycznie, i psychicznie, bo jako „domowi rodzice” pójdziecie inną drogą niż większość waszych znajomych. Wyjaśni nie tylko, jak przygotować mieszkanie, co kupić (wystarczy folia, do rozłożenia na podłodze, zapas ligniny, podkłady jednorazowe, worki foliowe), ale też ustali, co robić, jeśli okaże się, że trzeba skorzystać z wyjścia awaryjnego. Wszystko powinno działać jak w szwajcarskim zegarku. Musi być wyznaczona osoba, która zadzwoni w odpowiedniej chwili do położnej. Samochód musi stać pod domem, gotowy w każdej chwili do wyjazdu. Trzeba wcześniej wybrać szpital i przejechać trasę z domu na porodówkę (droga powinna wam zabrać mniej niż pół godziny).

Pozostaje jeszcze jedna kwestia – wynagrodzenie położnej. Musicie być przygotowani na wydatek około 2 tysięcy złotych (za dodatkowe wizyty po przyjściu dziecka na świat nie będziecie musieli płacić – ta kwota już je obejmuje).

Poród w domu - moda czy wygoda

Od 5 lat mieszkam w Holandii. Tutaj porody domowe to nie moda, ale po prostu norma. Firma ubezpieczeniowa przesyła nawet specjalny zestaw: prześcieradła, ochraniacze na materac, środki do dezynfekcji, klamerki do podwiązania pępowiny. Swoje pierwsze dziecko urodziłam w Polsce. Wszyscy byli bardzo mili, ale nie obyło się bez oksytocyny i nacinania. Poddałam się rutynie. Skutek? Wywoływanie porodu opóźniło laktację, nacięte krocze bolało, utrudniało siedzenie podczas karmienia. Drugi raz rodziłam już w domu. Nie ma porównania. @Fiona, mama Janka i Emi

Znany ginekolog, Michael Odent w książce „Odrodzone narodziny” pisze: „W dniu porodu zachęcamy rodzące, aby zmniejszyły samokontrolę, odrzuciły wszystkie kulturowe wzorce, wyuczone zachowania. Im mniej kobieta wie na temat prawidłowego sposobu rodzenia, tym poród będzie dla niej łatwiejszy”. I to prawda. Wiedzą to domowe położne i dlatego podkreślają, że kiedy pozwoli się kobiecie rodzić w jej własnym tempie i nie wskazuje „najlepszej” pozycji, a wręcz przeciwnie – zachęca, by sama ją wybrała, zwykle nie dochodzi do uszkodzeń krocza, a jeśli już – to są one bardzo małe. Podczas porodów domowych nacięcie potrzebne jest rzadko.

Podczas domowego porodu doceńcie wyjątkowe chwile we dwoje

Nie tylko ja, ale i mój synek lepiej zniósł poród. Przyszedł na świat w lepszej formie niż jego starsza siostra. Czuliśmy, że nikt nas nie pogania. Staś wtulony w mój brzuch spokojnie nabrał powietrza do płuc, podpełzł do mojej piersi. Położna poczekała z przecięciem pępowiny aż przestała tętnić. A w naszym przypadku trwało to pół godziny. Olga, mama Ani i Stasia

Wiele mam, które urodziły w domu, opowiada też o tym, że ich dzieci nie płakały. Były spokojne, długo przyglądały się wszystkim rozumnym wzrokiem, nim zaczęły ssać. Takimi momentami można się długo rokoszować, tym bardziej, że nikt nie zabiera od razu dziecka na badanie, mierzenie, ważenie. Te zabiegi mogą poczekać. Pierwsze chwile po porodzie też są spokojne. Położna cierpliwie czeka na urodzenie łożyska, upewnia się, że mama i jej dziecko są bezpieczni. Musi też wypełnić potrzebne dokumenty, m.in. książeczkę zdrowia dziecka i formularze potrzebne do zgłoszenia go w Urzędzie Stanu Cywilnego. A potem... zabiera się za sprzątanie, by nie zostawić rodziców samych z „poporodowym” bałaganem.

Decydując się na poród w domu, umówcie się z lekarzem, który do was przyjedzie

Nasza położna wszystkim się zajęła – umówiła nas nawet z pediatrą, który przyjechał do Tosi. To nie była długa wizyta, bo wszystko było w porządku. Za to położna spędziła z nami jeszcze kilka godzin. Dziś jest niemal członkiem rodziny. Izabela, mama Antoniny

W pierwszej dobie życia dziecko odwiedza jeszcze umówiony wcześniej pediatra (ustal z położną, czy to ona was z nim skontaktuje). Bywa, że to on szczepi dziecko przeciwko gruźlicy i wirusowemu zapaleniu wątroby typu B (wówczas jest to odpłatne). Najczęściej jednak dziecko otrzymuje te szczepionki w poradni dziecięcej kilka dni po porodzie (bezpłatnie). Podczas kolejnych wizyt położnej zostanie też pobrana krew noworodka do koniecznych badań.

Znajdźcie opiekę dla starszych dzieci na czas porodu

Gdy rodziłam swoje trzecie dziecko, ten problem rozwiązał się sam. Starszy synek stwierdził, że idzie do kolegi grać na komputerze, córeczka zasnęła. Wszystko ułożyło się więc idealnie, ale w odwodzie mieliśmy wujka, który miał zabrać starszaki na wycieczkę. Gdy Maks był już na świecie, mąż przyprowadził ich do sypialni. Beata, mama Maćka, Marysi i Maksymiliana

Jeśli masz starsze dzieci, zastanów się wcześniej kto się nimi zajmie, żebyś mogła skupić się tylko na sobie i rodzącym się dziecku. Pewnie zastanawiasz się, jak je przygotować na to, co ma się wydarzyć? Wbrew pozorom dla małych dzieci większym szokiem jest nagłe zniknięcie mamy i jej powrót ze szpitala z płaczącym zawiniątkiem. Jeśli będą miały okazję zobaczyć Cię tuż po porodzie – zmęczoną, ale szczęśliwą, łatwiej zaakceptują braciszka czy siostrzyczkę.



Na pytania o poród w domu odpowiada dr n. med. Wojciech Puzyna, ginekolog położnik, dyrektor Szpitala Św. Zofii w Warszawie.

Czasem słyszę pytanie, czy taki poród uważam za bezpieczny. W większości przypadków TAK, inaczej nie zdecydowałbym się towarzyszyć kilkudziesięciu paniom, które chciały tak właśnie urodzić. Nie jest to dobre rozwiązanie dla kobiet, u których występują czynniki ryzyka wynikające z ich stanu zdrowia, przeszłości położniczo-ginekologicznej, przebiegu ciąży. Przeciwwskazaniem jest np. nadciśnienie, ciężka anemia, cukrzyca, położenie miednicowe dziecka, ciąża bliźniacza, przebyte cięcie cesarskie, przewidywana waga dziecka powyżej 4 kg.

Czy poród w domu jest bezpieczny
Wskazują na to statystyki porodowe z Holandii, Szwecji, Wielkiej Brytanii, Australii, USA. Jest tak dlatego, że:
  • położna zna oczekiwania rodziców – więc oni czują się pewniej, tym bardziej, że wybrali osobę, która budzi ich największe zaufanie. Położna zajmuje się tylko nimi (nie ma pod opieką kilku rodzących),
  • kobieta jest u siebie – czuje się swobodnie, niczego się nie wstydzi i dlatego łatwiej jest jej wsłuchać się w to, co podpowiada instynkt,
  • poród przebiega bez interwencji medycznych i leków. Podczas porodów domowych nie stosuje się np. oksytocyny, przebijania pęcherza płodowego, by przyspieszyć akcję porodową. Nie narzuca się również kobiecie pozycji (np. nie musi kłaść się na plecach podczas parcia). Odnajduje ją sama zupełnie spontanicznie,
  • wywiad jest bardzo dokładny. Aby poród mógł odbyć się w domu, lekarz i położna muszą być absolutnie pewni, że kobieta i dziecko są w dobrej formie.

Im więcej się dowiesz o porodzie, tym lepiej - przeczytaj książki:
Sheili Kitzinger „Rodzić w domu”
Ireny Chołuj „Poród w domu”

A może obejrzysz film „Birth as we know it” (Narodziny, jakie znamy) Eleny Tonetti-Vladimirovej. Warto.

Sprawdź, jak wygląda poród naturalny.

Zobacz, jak przebiega cesarskie cięcie.



Konsultacja: Katarzyna Oleś, Położna, przyjmuje porody domowe od 15 lat, pracuje w Okręgowej Izbie Pielęgniarek i Położnych w Katowicach, jest też prezeską Stowarzyszenia Niezależna Inicjatywa Rodziców i Położnych „Dobrze urodzeni”.

Oceń artykuł

Ocena 6 na 3 głosy

Zobacz także

Popularne tematy