edipresse.ITF218054.jpg

Poród rodzinny w oczach taty

Zastanawiasz się, czy w każdej chwili można wyjść z sali porodowej? Jak będziesz mógł pomóc żonie? I czy faceci mdleją na widok krwi? Sprawdź, jak przygotować się do porodu rodzinnego.
edipresse.ITF218054.jpg
Przed wami jedno z najwspanialszych, najbardziej wzruszających, ale też najtrudniejszych doświadczeń – narodziny dziecka. Czas się do niego przygotować. Oto plan zadań dla taty, który zdecydował się na poród rodzinny.

Masz być przy porodzie? Ale po co?

Po pierwsze – znajdź własną odpowiedź na to pytanie. Kobiety rodzące z mężem opowiadają o tym, jak dobrze mieć obok siebie kogoś, przy kim można się wypłakać, wyżalić, wykrzyczeć złość. Poczucie bezpieczeństwa, zaspokojona potrzeba czułości i zrozumienia, trochę mniejszy lęk, gdy obok jest ukochany... Tego nie wolno ci lekceważyć. Nie sprawisz, że poród będzie mniej bolał, ale dzięki tobie maleństwo przyjdzie na świat w przyjaznej, rodzinnej atmosferze.
Redakcja poleca: Poród z partnerem – film
Każda kobieta obawia się porodu. Czy warto przeżyć to wydarzenie razem z partnerem? Odpowiada nasz psycholog Adriana Klos.

Co zyskasz, uczestnicząc w porodzie rodzinnym?

Mężczyźni, którzy poród mają za sobą, podkreślają, że nie zdawali sobie sprawy, jak wiele uczuć obudzi w nich to doświadczenie: jeszcze głębszą miłość i podziw dla żony, męską dumę, że stanęło się na wysokości zadania. Zyskasz też łatwość w nawiązaniu kontaktu z noworodkiem.

A jeśli zostaniesz pod drzwiami porodówki?

Nie znaczy to, że nie będziecie razem. I tak twoje myśli będą obok ukochanej (niektóre kobiety nie potrzebują fizycznej obecności męża). Ale nie łudź się, że będziesz się mniej denerwował. Twój puls będzie galopował, kiedy zza drzwi usłyszysz krzyk żony i inne tajemnicze odgłosy.

Czytaj też: Poród z mężem, doulą czy może z teściową?

Narodziny dziecka to wyjątkowe doświadczenie i musisz je przeżyć po swojemu. Ważne, by w tej wyjątkowej chwili znaleźć miejsce dla siebie – nie zawsze jest ono przy żonie. Być może oboje macie wątpliwości. Możliwe też, że tylko jedno z was nie jest pewne. Ale wasza decyzja powinna zostać podjęta wspólnie. To zbyt ważne wydarzenie w waszym życiu, by kierować się modą czy zmuszać do czegokolwiek drugą stronę.

Jak spędzić ostatnie godziny w domu?

Oboje będziecie znacznie spokojniejsi, jeśli ostatnie godziny przed porodem spędzicie razem. Uprzedź więc swoich przełożonych, że już niedługo będziesz musiał nagle wyjść z firmy. Ponieważ od pierwszych skurczy do chwili wyjazdu do szpitala mija kilka godzin, na pewno zdążysz zorganizować sobie zastępstwo i dojechać do domu.

Sprawdź też: Ile urlopu przysługuje tacie dziecka?

Do czego możesz się przydać?

Zadbasz, by wszystko było gotowe do wyjazdu – żona/partnerka może nie mieć głowy do tego, by pamiętać o spakowaniu szczoteczki do zębów czy szlafroka. Poza tym twoja obecność ją uspokoi. Na pewno nie ma jednej recepty, jak zachować się w tej sytuacji. Może potrzebować, byś ją przytulił, albo przeciwnie – tak skupi się na sobie, że nie będzie miała ochoty rozmawiać. Nie martw się tym – im bardziej wsłucha się w siebie, tym lepiej dla akcji porodowej.

Kiedy możesz wyjść z sali porodowej?

Nie chcesz się przyznać do tego, że czekający cię poród rodzinny sprawia, że masz mnóstwo pytań? Czy podołasz? Czy wytrzymasz widok cierpienia? Czy potrafisz pomóc? Czy chcesz w ogóle to wszystko widzieć...? Pamiętaj, że lęki podsycają mrożące krew w żyłach porodowe opowieści cioć, fragmentami filmów, na których wszyscy biegają z obłędem w oczach, krew się leje, mężczyźni mdleją... Ale to wymysły scenarzystów! Poza tym nikt na porodówce nie zamyka drzwi na klucz. W każdej chwili możesz wyjść z sali i na nią wrócić, gdy poczujesz taką potrzebę. Zdecydowanie lepiej ją opuścić, niż zostać wbrew sobie...

Polecamy: Zdarzają się ucieczki z sali porodowej - wywiad z położną

Jak dobrze przygotować się do porodu rodzinnego?

Aby oddzielić nieprawdziwe wyobrażenia od rzeczywistości, zapisz się z żoną/partnerką do szkoły rodzenia (położne pokazują zwykle na zajęciach filmowy reportaż z porodu). Porozmawiaj także ze znajomymi, którzy ostatnio wspólnie rodzili. Ale i tak prawdopodobnie (a nawet na pewno) coś Cię zaskoczy. Bądź na to przygotowany. W trakcie porodu najtrudniejszy będzie chyba widok cierpiącej żony (czytaj też: Jak boli poród i kto może narzekać bardziej?). Ale pamiętaj, że „cierpienie” nie jest tu najtrafniejszym określeniem. Grymasy na twarzy, jęki, krzyki ułatwiają jej zadanie. Czuje ból, ale – tak jak alpinista – skupia się na osiągnięciu upragnionego szczytu, nie zważając na to, co czuje.

Czy każda kobieta krzyczy podczas porodu?

Zachowanie rodzącej może być przedziwne. Nie dba wtedy o etykietę czy zasady dobrego wychowania. Może na ciebie nakrzyczeć, może odepchnąć, gdy w trakcie skurczu będziesz ją chciał przytulić, albo jak mantrę powtarzać słowa, np. „dłużej nie wytrzymam”, „umrę”.

Czego kobieta może od ciebie oczekiwać podczas porodu rodzinnego?

W fazie porodu aktywnego:
  • wyprzedzaj jej życzenia – nie czekaj aż powie, byś jej zwilżył usta, otarł pot, pomasował plecy, tylko działaj;
  • zorientuj się w rytmie skurczów, mierz czas między nimi – uprzedzaj, że zbliża się następny;
  • oddychaj razem z nią, reguluj rytm jej oddechu, aby nie był zbyt głęboki;
  • bądź opanowany, nie narzekaj, mów, jak jest dzielna i chwal, chwal, chwal;
  • mobilizuj do ruchu – spacery, zmiany pozycji w łóżku mogą złagodzić ból.

W fazie przejścia

  • absolutnie nie krytykuj żony za to, co mówi czy robi.
  • nie bierz do siebie tego, gdy na przykład powie ci coś niemiłego.
  • nie skupiaj się na kręceniu filmu czy robieniu zdjęć.
  • jeśli poród się przedłuża, nie ziewaj, nie załatwiaj swoich spraw przez telefon. Zjedz coś, by nie obniżył ci się poziom cukru we krwi. To główna przyczyną zasłabnięć „rodzących” tatusiów.
  • nie interesuj się bardziej sprzętem medycznym niż żoną!
Polecamy: Prawdziwe historie - Na porodówce też bywa wesoło!

W fazie parcia
  • postępuj zgodnie ze wskazówkami położnej, nie namawiaj do parcia, dopóki ona przeć nie pozwoli.
  • kiedy zobaczysz główkę dziecka, powiedz o tym żonie.
  • stań tam, gdzie zechce. Jeśli poprosi, trzymaj ją za rękę, podtrzymuj plecy.
  • mów, by brała oddech na końcu skurczu i rozluźniła się między skurczami.

Na pewno będziesz fantastyczny w roli „rodzącego” taty. Trzymaj się!

Czytaj też: Tata w ciąży - najtrudniejsze chwile


Konsultacja: prof. Ewa Dmoch-Gajzlerska, ginekolog położnik, kieruje Zakładem Dydaktyki Ginekologiczno-Położniczej AM w Warszawie.

Oceń artykuł

Ocena 5 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy