Pampers Pants PoRuszające Momenty fizjoterapia
fot. Adobe Stock

#PoRuszająceChwile: Wsparcie rozwoju ruchowego w ograniczonej przestrzeni – to możliwe! Rozmowa z fizjoterapeutą

Siedzenie w domu nie sprzyja zajęciom ruchowym… czyżby? Jeśli uważnie zajmiemy się tematem, to może okazać się, że jest wręcz przeciwnie! O tym, jak w ograniczonej przestrzeni mieszkania wspierać rozwój ruchowy dziecka, oraz o tym, które domowe sprzęty pomagają przyspieszać rozwój, a które go hamują, mówi instruktor zajęć ruchowych dla rodziców z dziećmi i terapeuta integracji sensorycznej Katarzyna Sempolska.
Pampers Pants PoRuszające Momenty fizjoterapia
fot. Adobe Stock
Maluszek już od urodzenia każdego dnia staje się coraz bardziej aktywny. Początkowo, wzmacniając mięśnie, samodzielnie unosi główkę i przewraca się z  pleców na brzuszek. Potem uczy się obrotów, podejmuje pierwsze próby czołgania się do przodu i wokół własnej osi  i… rusza zdobywać świat!

Czynności ruchowe

Kiedy nasz brzdąc skończy 7-8. miesiąc życia, postępy w zakresie poruszania się widoczne są gołym okiem. Idealny rozwój ruchowy zakłada czworakowanie, siadanie i wstawanie przy niskich meblach czy ścianie – wzorce te jednak mogą się pojawiać tez w innej kolejności .Wreszcie podnosi się i około 12. miesiąca życia zaczyna... uciekać!
Katarzyna Sempolska: Rozwój dziecka jest najbardziej intensywny przez pierwszy rok, półtora. Dziecko w tym czasie uczy się najważniejszych wzorców ruchowych i to właśnie wówczas one się pojawiają. Jakość wzorców będzie informować, czy dziecko rozwija się prawidłowo. Rodzice, jako że najczęściej przebywają ze swoim  dzieckiem, powinni obserwować uważnie, jak maluch się rusza i w przypadku zaobserwowanie czegoś nieprawidłowego, powinni zgłosić się do pediatry lub fizjoterapeuty dziecięcego.
Jeśli rozwój przebiega prawidłowo i  nie obserwujemy żadnych nieprawidłowości, warto zastanowić się, jak pomagać naszemu maluchowi – albo jak nie przeszkodzić mu w zdobywaniu kolejnych szczytów.
Każdy etap rozwoju ruchowego jest ważny i rolą rodziców jest ich ani nie przyspieszać, ani dziecku nie przeszkadzać, ale jak najbardziej powinni je obserwować. Często popełnianym błędem jest np. sadzanie dziecka i obkładanie go poduszkami, żeby nie upadło – w momencie kiedy dziecko nie jest na to gotowe, takie „wspieranie” może obciążyć jego kręgosłup. Widocznie maluch nie jest jeszcze wystarczająco silny, żeby siedzieć w sposób prawidłowy, tylko robi to biernie i nieprawidłowo.
Dlatego, drodzy rodzice, warto bawić się „w parterze”. Zejść na dywan i zatracić się w zabawie klockami, sorterami, czy po prostu zwyczajnie powygłupiać. Jednocześnie jednak obserwować wzorce i jeśli jest potrzeba – manipulować przestrzenią w mieszkaniu, żeby zachęcić do wzorów których nie ma. Jak to zrobić?
W tym pierwszym okresie powinniśmy np. obserwować, jak dziecko się obraca – na początku jest to obrót tylko przez jeden bok, ale po 2 tygodniach powinien być również przez drugi – i jeżeli rodzic to widzi, to może wszystkie zabawki ułożyć tak, żeby delikatnie zachęcić malucha do obrotu na drugą stronę.
Rozwój małego dziecka rzeczywiście w dużej mierze odbywa się na podłodze. Jak podkreśla Katarzyna Sempolska: „nie trwa to kilka miesięcy, a kilka lat”. Jeszcze maluchy w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym większość zabaw koncentrują na ziemi. Dlatego od samego początku warto „obniżyć poziom”.
Ja, opowiadając rodzicom w szkole rodzenia o rozwoju niemowlęcia, informuję ich, że rozwój dziecka powinien odbywać się na... podłodze. Dlatego watro mieć matę edukacyjną – ona będzie uatrakcyjniać świat dziecka i w leżeniu na plecach, i w leżeniu na brzuchu. Zrezygnujmy z leżaczków-bujaczków, bo rozleniwiają dzieci. W leżaczku dziecko nie jest stymulowane do dźwigania głowy czy unoszenia nóg, które to ćwiczenia świetnie wzmacniają mięśnie brzucha.
Oprócz przestrzeni typowo zabawowej, warto również przygotować dla dziecka bezpieczne miejsca do swobodnego przemieszczania się.
Zanim dziecko zaczyna sprawnie chodzić, to czworakuje, chodzi bokiem przy meblach czy ścianie i próbuje stawiać pojedyncze kroki. Te wszystkie osiągnięcia rozwojowe występują miedzy 11. a 14. miesiącem życia. Nie korzystajmy w tym okresie z chodzików. Za to wygłupy na dywanie są bezcenne! A turlania, kołysania, bujania czy ciąganie dziecka w kocu po podłodze stymulują zmysł równowagi. Zwijanie dziecko w kocyk i dociskanie zaś – czucie głębokie.
Redakcja poleca: Czy harmonijny rozwój zmysłów ułatwia start w przedszkolu i szkole? – odpowiada Dorota Zawadzka
Chcemy, by nasze dzieci dobrze się rozwijały, łatwo nawiązywały kontakty i nie miały problemów z nauką. Czy równomierny rozwój zmysłów im w tym pomoże? Zapytaliśmy Dorotę Zawadzką, psycholożkę dziecięcą.


Motoryka mała

Jednocześnie niezwykle ważne jest wsparcie rozwoju motoryki małej.
Rozwój motoryki małej wiąże się z dojrzewaniem wzroku i układu nerwowego. Żeby dziecko chwyciło coś małego, musi to najpierw zobaczyć. Chwyt pęsetowy powinien pojawić się ok. 7. miesiąca życia.
Chwyt pęsetowy polega na tym, że dziecko chwyta przedmiot opuszkami palców: kciuka, palca wskazującego lub kciuka i środkowego. Dzięki rozwojowi poszczególnych chwytów maluszek będzie sam w stanie za jakiś czas jeść łyżeczką, napić się z kubka, czy samodzielnie zapiąć guziki w sweterku!

Rozwój mowy

Każdy rodzic z utęsknieniem czeka na pierwsze świadomie wypowiedziane „mama” lub „tata”.  Można spodziewać się tego w okolicach pierwszych urodzin dziecka. Warto wspierać również ten obszar – nie tylko czytając maluszkowi na dobranoc, ale także podczas wspólnych zabaw.
Świetne są wszelkiego rodzaju zabawy dźwiękonaśladowcze, które będą idealne np. podczas bujania malucha w huśtawce. Pokazujemy psa (mówimy, że robi „hau, hau”) i kota („miau, miau”). Najwięcej śmiechu pojawi się przy okazji naśladowania konika. Konie kląskają i już naprawdę małe dzieci potrafią to wspaniale odtworzyć. Poza tym sprawdza się również gimnastyka buzi i języka – dawanie całuska, zachęcanie dziecka, żeby pokazywało język czy oblizało usta językiem, albo zrobiło balon z buzi.
W rozwoju mowy będzie też pomagało jedzenie twardych pokarmów czy picie napoju przez słomkę.
Nasze mieszkania skrywają wiele tajemnic, które możecie odkrywać wspólnie z maluchem. Wspólne bycie w domu to idealny czas!


 
Konsultacja merytoryczna: Katarzyna Sempolska
Instruktor zajęć ruchowych dla rodziców z dziećmi i terapeuta integracji sensorycznej, nauczyciel akademicki.

Artykuł powstał z udziałem marki Pampers
Oceń artykuł

Ocena 6 na 3 głosy

Zobacz także

Popularne tematy