mama, niemowlę, zabawa, łóżko

Poznaję świat przez zabawę

Poprzez zabawę dziecko zdobywa nowe umiejętności i nowe doświadczenia. Zabawa to dla niego sposób na poznawanie świata. W co możesz się z nim bawić?
mama, niemowlę, zabawa, łóżko
Maluch jeszcze nie mówi ani nie chodzi. Trudno też czasem zrozumieć, co mu przeszkadza i czego potrzebuje. Ale to wcale nie znaczy, że jest jeszcze za wcześnie, by się z nim bawić! Już kilkutygodniowemu niemowlaczkowi możesz śpiewać piosenki, mówić wierszyki połączone z zabawami paluszkowymi, np. „Idzie rak”, zachęcać, by śledził wzrokiem grzechotkę. Będziesz wtedy blisko, a to nie tylko sprawia mu wiele przyjemności, ale też stymuluje zmysły i zacieśnia więź między wami.

Najlepszą zabawką jest mama
Żadna przytulanka nie pachnie tak miło i nie jest aż tak cieplutka. Już kilkutygodniowe dziecko odkrywa radość szarpania twoich włosów albo klepania cię rączką po brzuchu. Noworodek uwielbia wpatrywać się w twoją twarz. Wykorzystaj to i jak najczęściej baw się z nim w robienie grymasów. Dwumiesięczny szkrab, obserwując twoje miny, będzie się uśmiechał, a potem naśladował. Możesz też pobawić się z nim w „gonienie paluszka”. Kreśl w powietrzu palcem znak nieskończoności (podobny do ósemki, tylko poziomej), tak aby smyk mógł go śledzić wzrokiem. To znakomite ćwiczenie wzroku wpływa również na tworzenie się połączeń nerwowych w mózgu.

Nie ma i jest!

Wystarczy schować twarz za dłońmi albo wyskoczyć zza fotela, aby śmiech malucha napełnił cały dom! Uczy się wtedy, że mama, nawet jeśli jej nie widać, wciąż jest niedaleko. Z najmłodszym dzieckiem możesz bawić się, zakrywając mu twarz tetrową pieluszką. Dziesięciomiesięczny maluch sam zainicjuje podobną zabawę, a niespełna roczny łatwo da się namówić na poszukiwanie ukrytego przez ciebie misia. Twój bobas pewnie już niedługo zaskoczy cię, chowając swoją buzię za łapkami albo kocykiem i czekając podekscytowany, aż krzykniesz nieśmiertelne: „A kuku!”.

Grzechotka nie, paluszki tak
Półroczne dziecko odkrywa przyjemność zabawy... swoim ciałem. Faworytami są dłonie i stópki. Malec będzie lizał je, przygryzał, ssał i badał języczkiem. A to wszystko po to (zabawa to przecież tylko „skutek uboczny”), aby poznać własne ciało i możliwości.
Kiedy maluszek nauczy się już chwytać i trzymać, możecie pobawić się w pierwsze zabawy manipulacyjne. Półroczne dziecko chętnie pokaże ci, gdzie miś ma oczko, a dziewięciomiesięczne z zapamiętaniem będzie ćwiczyło chwytanie małych przedmiotów w dwa paluszki.

Odkrywam pilota
Niemowlę uważnie obserwuje wszystko to, co robią rodzice, a także stara się wiernie ich naśladować. Widząc, jaką przyjemność sprawia ci korzystanie z komórki oraz pilota telewizyjnego, będzie robił wszytko, żeby dostawać je jak najczęściej. A kiedy już wpadną w jego łapki… nie wyjdą z tego suche! Maluszek postara się oblizać je ze wszystkich stron – po to, żeby dokładnie je poznać. Na szczęście już pod koniec pierwszego roku dziecięce zabawy będą trochę bezpieczniejsze dla twoich elektronicznych gadżetów. Szkarb będzie przyciskał słuchawkę do ucha i „rozmawiał” lub wciskał paluszkiem kolorowe guziczki na pilocie, patrząc przy tym wyczekująco w stronę telewizora. Takie zabawy w naśladowanie są ważnym etapem w rozwoju dziecka.

Tańczmy, bawmy się w berka
Gdy malec nauczy się raczkować, domowe wyścigi na czworakach staną się jednym z jego ulubionych zajęć. Zabawy ruchowe sprawiają wszystkim maluchom nie tylko mnóstwo radości, ale też stymulują rozwój całego organizmu. Raczkując, podskakując na pupce, turlając się, dziecko ćwiczy siłę mięśni i równowagę. Prawdziwe szaleństwo zacznie się wtedy, kiedy włączysz muzykę. Im maluch będzie miał więcej okazji do tańca, tym lepiej. Taka zabawa to gimnastyka dla jego ciała i umysłu. Psychologowie już dawno udowodnili, że odpowiednio dobrana muzyka poprawia koncentrację, harmonizuje napięcia mięśniowe i poprawia koordynację ruchową całego ciała.                    

Jakie zabawki dla dziecka
Malec nie potrzebuje sterty klocków, lalek, misiów. Taka obfitość może wywołać wrażenie chaosu i zagubienia, dlatego postaw na jakość, a nie na ilość. Wystarczy kilka grzechotek, miś, drewniane klocki, bębenek. Zwróć jednak szczególną uwagę na ich wykonanie.
1. Nie powinny zawierać drobnych elementów – maluch mógłby je oderwać i połknąć.
2. Powinny dostarczać różnych wrażeń, wybieraj te, które są kolorowe, uszyte z materiałów różniących się fakturami, wydające miłe dźwięki.
3. Muszą mieć instrukcję obsługi z informacją, że są wykonane z bezpiecznych, nietoksycznych materiałów.


Konsultacja: dr Ewa Sokołowska Psycholog, pracuje w Zakładzie Wychowania i Rozwoju na Wydziale Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego.


td_dopisek.gif


Redakcja poleca: Rozwój zmysłów dziecka - dlaczego zajęcia ogólnorozwojowe to dobry pomysł? Film
Zmysły dziecka rozwijają się od pierwszego dnia życia. Rodzice mogą wspierać ten rozwój zapisując dziecko na zajęcia lub sami. Jak to zrobić, podpowiada instruktorka Baby's Academy by Egurrola.
Oceń artykuł

Ocena 1 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy