fot. Fotolia.pl

Co drugi facet ma problem, żeby zostać ojcem - niepokojąca diagnoza na Śląsku.

Rośnie liczba mężczyzn borykających się z niepłodnością. Potwierdziły to badania mieszkańców Śląska. Aż u 52 proc. panów z setki przebadanych w wieku 27-33 lat w ramach kampanii profilaktycznej „Zdrowy tata” zdiagnozowano niepłodność - alarmują specjaliści z katowickiej Kliniki Gyncentrum.
Aneta Grinberg
Konsultacja: dr n. biol. Wojciech Sierka
fot. Fotolia.pl
Na Śląsku przebadano płodność panów
W katowickiej Klinice Gyncentrum przebadano nasienie blisko 100 mężczyzn pod kątem płodności. Przez 3 miesiące na bezpłatną diagnostykę nasienia mógł zgłosić się każdy, kto miał choćby cień podejrzenia, co do własnej płodności. Badania przesiewowe realizowane były w ramach pierwszej w regionie kampanii profilaktyczno-edukacyjnej poświęconej diagnostyce zdolności do bycia ojcem z czysto biologicznego punktu widzenia. Aż u 52 proc. mężczyzn zdiagnozowano niepłodność. Zdaniem specjalistów jest to wynik bardzo niepokojący.
- Od kilku lat obserwujemy rosnący odsetek panów mających problem z poczęciem dziecka - mówi dr n. biol. Wojciech Sierka z Kliniki Leczenia Niepłodności i Diagnostyki Prenatalnej Gyncentrum Clinic. - Już dziś aż w 35 proc. przypadków za niepłodność pary odpowiada mężczyzna. Wyniki, które uzyskaliśmy w ramach badań tylko potwierdzają ten niepokojący trend.

Co stoi mężczyznom na drodze do ojcostwa?

Z badań Gyncentrum Clinic wynika, że najczęściej, przyczyną niepłodności jest:
- niedostatecznie duża ilość plemników w nasieniu – 42 proc. z setki przebadanych
- nieprawidłowa ruchliwość  (nie poruszają się zupełnie lub nie płyną w odpowiednim kierunku) –  która zdiagnozowano  u 30 proc. z badanych mężczyzn
-  12 proc. mężczyzn dotykają oba powyżej przywołane problemy.
-  całkowity brak plemników (azoospermia) – wykryto u 6 proc. badanych na Śląsku
- oligospermia, czyli zbyt mała liczba plemników (poniżej 5 mln/ml) zdiagnozowano u 5 proc. przebadanych.
Redakcja poleca: Jak zrobić kalendarz adwentowy z rolek po papierze [WIDEO]
Kalendarz adwentowy z rolek może być fantastyczną dekoracją domu. Dlatego nie czekaj i już dziś zrób dla dziecka i całej rodziny fantastyczny kalendarz adwentowy.

Co wpływa na zaburzenia płodności panów?

Skąd tak złe wyniki mieszkańców Śląska? Zdaniem ekspertów wpływ na to ma kilka nakładających się na siebie grupy wielu czynników.
– Dotykający panów stały stres, nieprawidłowa dieta, do tego siedzący tryb życia, częste przegrzewanie okolic krocza i jąder np. od trzymanego na kolanach laptopa, używki, przyjmowane leki, anaboliki, nadmierne spożycie alkoholu - to najczęstsze wtórne przyczyny niepłodności – wylicza dr Sierka.  - Oprócz tego istnieje cały szereg czynników pierwotnych, jak wady wrodzone i zaburzenia genetyczne.
Zdaniem ekspertów wpływ na płodność mają także przebyte, nawet w dzieciństwie schorzenia np. zakażenia układu moczowego, żylaki podwrózka nasiennego, urazy, zaburzenia hormonalne.
- Nie bez znaczenia jest także charakter pracy, jaką wykonuje mężczyzna – ostrzega ekspert w leczeniu niepłodności. - Im praca odbywa się w bardziej toksycznych warunkach, pełnych chemikaliów, tym większe ryzyko niepłodności. To samo dotyczy mężczyzn pracujących w zakładach o wysokiej temperaturze.
 
Czytaj także: Niepłodność - jeszcze nie wszystko stracone.

Młodych panów wynikami pokonał 72-latek

Na Śląsku problem niepłodności dotyczy dziś przede wszystkim młodych mężczyzn. Aż 48 proc. przebadanych w ramach kampanii „Zdrowy tata!” stanowili panowie wielu 27-33 lat. I to właśnie w tej grupie najczęściej padała niepokojąca diagnoza. Co ciekawe, najstarszy z badanych - 72 letni mężczyzna mógł się pochwalić jednym z najlepszych wyników.
- Dziś nawet, co 4 mężczyzna w tej grupie wiekowej może borykać się z problemem niepłodności. Z jednej strony stać może za tym tryb życia, z drugiej rosnąca liczba chorób prowadzących do bezpłodności, dotykająca coraz młodszych mężczyzn - mówi dr Sierka.

Akcja profilaktyczna potrzebna

Kampania „Zdrowy tata” to pierwszy na Śląsku projekt, który umożliwił mężczyznom diagnostykę nasienia na tak szeroka skalę. Na badania mógł zgłosić się każdy, bez względu na podejrzenia czy wiek. Najmłodszy pacjent miał 20 lat, najstarszy 72. Byli wśród nich panowie od lat starający się bezskutecznie o dziecko, ale także mężczyźni po zabiegach operacyjnych, chemioterapiach, przebytych schorzeniach predysponujących do niepłodności. Dzięki prostemu i bezbolesnemu badaniu mogli oni sprawdzić, czy faktycznie dotknęła ich niepłodność. Ponad połowa z mężczyzn, u których zdiagnozowano niepłodności trafiła już na specjalistyczne leczenie, w celu poprawy własnych zdolności rozrodczych.
 
Czytaj także: Jak przygotować się do badania nasienia.
dr n. biol. Wojciech Sierka
Konsultacja: dr n. biol. Wojciech Sierka

Kierownik laboratorium IVF, Klinika Leczenia Niepłodności i Diagnostyki Prenatalnej Gyncentrum w Katowicach

Oceń artykuł

Ocena 4 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy