problemy z karmieniem piersią
fot. RF

Problemy podczas karmienia piersią

Karmienie piersią kojarzy się z bliskością z dzieckiem, jednak nie zawsze jest przyjemne i bezbolesne. Oto najczęstsze problemy karmiących mam.
problemy z karmieniem piersią
fot. RF
Bolesne brodawki. W pierwszych dniach, gdy piersi dopiero przyzwyczajają się do nowej roli, brodawki stają się bardzo tkliwe. Większość mam najmocniej cierpi między trzecią a siódmą dobą po porodzie. Potem ból mija (choć u niektórych kobiet może utrzymywać się nawet przez sześć tygodni). Kiedy jednak brodawki zaczynają pękać i krwawić, to znak, że dziecko za płytko je chwyta lub niewłaściwie kończysz karmienie. Nie wyciągaj brodawki „na siłę”, tylko najpierw włóż swój palec (koniuszek) między dziąsła malucha. 

Nawał pokarmu. Między drugą a szóstą dobą, gdy produkcja mleka rusza pełną parą, piersi stają się twarde i nabrzmiałe. To efekt pracy hormonów uruchamiających laktację, przekrwienia i zwiększonej ilości płynów limfatycznych. Nawał mija po kilku dniach, ale w tym czasie – aby nie dopuścić do zastojów – często przystawiaj malca. Będzie mu łatwiej chwycić brodawkę, jeśli odciągniesz przed karmieniem troszkę pokarmu. Możesz też delikatnie rozgrzać pierś ciepłym okładem: kanaliki mleczne rozszerzą się pod wpływem ciepła, a wtedy pokarm wypłynie z nich łatwiej. Jeśli po karmieniu czujesz, że pierś nadal jest przepełniona, odciągnij trochę mleka. Tylko tyle, by poczuć ulgę.

Obrzęk piersi. Kiedy dziecko nie opróżnia prawidłowo piersi (bo np. nie umie dobrze ssać), mleko zaczyna zalegać. Pierś albo tylko jej część, staje się twarda, bolesna i gorąca. Taki obrzęk może zmienić się w zapalenie piersi. Aby do tego nie dopuścić, popraw technikę karmienia. Przystawiaj dziecko do bolącej piersi jak najczęściej, w różnych pozycjach. W czasie karmienia delikatnie masuj bolące miejsce od nasady w kierunku brodawki. Przed przystawieniem malucha możesz zrobić ciepły okład, a po zakończeniu karmienia – zimny. Dobrym, przekazywanym z pokolenia na pokolenie sposobem jest przyłożenie zmiażdżonych (a wcześniej schłodzonych w lodówce) liści kapusty.

Zapalenie piersi. Jeżeli pierś staje się zaczerwieniona, boli, pojawiła się gorączka (powyżej 38°C) i grypowe samopoczucie, to znak, że wdał się stan zapalny. W takiej sytuacji jak najczęściej przystawiaj malucha do chorej piersi. Po karmieniu rób zimny okład. Jeśli dolegliwości następnego dnia się nasilą, skontaktuj się z lekarzem, ponieważ być może potrzebny ci będzie antybiotyk.  

Kryzys laktacyjny. Dziecko sprawia wrażenie głodnego, a piersi wydają się puste? Taki przejściowy kryzys jest naturalny i trwa najwyżej kilka dni. Trzeba go przetrwać. Powinnaś dużo wypoczywać, pić (herbatki laktacyjne, koper włoski, anyżek, czarnuszkę i melisę) i jak najczęściej przystawiać malucha do piersi. Między karmieniami możesz dodatkowo używać laktatora. Wtedy twój mózg dostanie informację, że potrzeba więcej mleka. Nie podawaj jednak dziecku butelki, bo dokarmione mieszanką, nie będzie chciało ssać.
Przyczyn kryzysu może być kilka. Najczęściej jest nią nieprawidłowa technika karmienia: dziecko chwyta brodawkę zbyt płytko, więc gruczoły piersiowe są za mało stymulowane. Chwilowe braki pokarmu  mogą też wywołać zapalenie piersi, silny stres, napięcie i przemęczenie, jakie przeżywa mama, a także skok rozwojowy, który obserwuje się u dziecka około 3–6. tygodnia życia oraz w 3., 6. i 9. miesiącu.

Coraz sprawniej, coraz krócej
Światowa Organizacja Zdrowia zaleca, aby karmić niemowlę wyłącznie piersią przez sześć miesięcy. Mleko mamy zaspokaja w tym czasie wszystkie potrzeby dziecka – nie trzeba go więc nawet dopajać. Potem, kiedy maluch zacznie jeść pierwsze potrawy, także podawaj mu pierś. Możesz karmić tak długo, jak masz ochotę. Tym bardziej że w przypadku niemowlęcia nie jest to już tak czasochłonne jak przy noworodku. Z każdym miesiącem dziecko ssie szybciej i efektywniej.
W czwartym, piątym miesiącu przystawienie zajmuje około dziesięciu minut (a gdy maluch chce się tylko napić, jeszcze krócej). Zmniejsza się też liczba karmień. Półroczne dziecko ssie pierś średnio pięć razy na dobę, a jedenastomiesięczne dziecko – już tylko trzy razy. To oczywiście teoria, bo gdy maluch jest chory, spragniony albo w fazie tzw. skoku rozwojowego, domaga się piersi dużo częściej. Czasem tylko po to, by przytulić się do mamy. W odróżnieniu od noworodka niemowlę płacze nie tylko z głodu. Nie musisz więc proponować mu mleka zawsze, gdy zacznie rozpaczać. Nie pozwalaj też, by traktowało twoje piersi jak smoczek albo gryzaczek (ząbkującym malcom zdarza się gryźć brodawki). Karmienie dziecka na żądanie nie oznacza trzymania małego pieszczocha cały dzień przy piersi – jeśli potrzebuje bliskości, noś go w chuście. 


Konsultacja: dr n. med. Alicja Karney, pediatra, kieruje Oddziałem Pediatrycznym Hospitalizacji Jednego Dnia w Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie
Redakcja poleca: Jak karmić dziecko piersią cz. 2
W tej części filmu poznasz wygodne pozycje przy karmieniu piersią.
Oceń artykuł

Ocena 3 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy