fot. Panthermedia

Problemy z nauką siusiania

Nauka korzystania z nocniczka nie jest łatwa, dlatego nie zawsze przebiega gładko. Ekspert podpowiada, co robić, gdy pojawiają się problemy?
fot. Panthermedia

Na pytania naszych czytelniczek odpowiada dr n. hum. Justyna Korzeniewska, psycholog dziecięcy z Centrum Zdrowia Dziecka.

Amelka traktuje nocnik jak zabawkę (wkłada do niego pluszaki). Ucieka, gdy próbuję ją na nim posadzić.

Co robić, gdy dziecko traktuje nocnik jak zabawkę?

Maluchy nie lubią siedzieć na nocniku, bo taka pozycja nie jest dla nich naturalna. Do trzeciego roku życia wolą spędzać czas na podłodze. Amelkę można oswoić z „pozycją krzesełkową”, np. zachęcając ją do siadania na małym krzesełku podczas rysowania przy stoliku. Przyda się też wyższy nocnik. Na niskim dziecku jest po prostu niewygodnie.
Redakcja poleca: Piniata – jak ją zrobić? Instrukcja krok po kroku (film)
Piniata to coraz popularniejszy element dziecięcych przyjęć. Przedstawiamy prosty sposób, jak samodzielnie zrobić efektowną piniatę. Choć nie jest to skomplikowane, warto zabrać się do pracy z odpowiednim wyprzedzeniem, aby piniata zdążyła wyschnąć.

Dziecko siusia do nocniczka chętnie, ale nie chce robić do niego kupy. Jak mu pomóc?

Takie sytuacje najczęściej mają związek z zaparciami. Maluchowi trudno się załatwić, a w nowej, nienaturalnej dla niego pozycji ma z tym jeszcze większy problem. Stara się więc zrobić to z dala od nocnika, np. kucając. Problem pomoże rozwiązać większa ilość płynów i zapobiegająca zaparciom dieta oraz wyższy nocnik (czyli nie taki, w którym smyk się zapada), który pozwala na swobodniejszą pozycję.

Dziecko woła, że potrzebuje nocnika, ale robi to za późno, tzn. w chwili, gdy się już załatwia.

To naturalne, jeśli dopiero uczy się mówienia o swoich potrzebach. Malec orientuje się, że chce siusiu dopiero wówczas, gdy sygnał, jaki wysyła ciało, jest już bardzo silny (w praktyce: gdy już zaczyna siusiać). Z czasem nauczy się rozpoznawać go wcześniej, jednak nawet wówczas może się zdarzać, że pochłonięty zabawą przeoczy go lub zignoruje.

Dziecko tak polubiło swój nocnik, że zabiera go wszędzie, np. na spacer. Jak mu to wyperswadować?

Najlepiej odwołać się do emocji dziecka i powiedzieć, że nocnik nie lubi spacerów, jego domkiem jest łazienka i tylko tam lubi być. Można dodać, że właśnie dlatego nigdy nie widział innego dziecka z nocnikiem na spacerze – wszyscy wiedzą, że po przyniesieniu nocnika ze sklepu nie wynosi się go z domu, chyba że bierze się go na weekend do babci albo na wakacje. Proszę zaproponować dziecku zabranie na spacer innej zabawki. Ulubiony pluszak ucieszy się z niego bardziej niż nocnik.

Zobacz też: Niezbędnik malucha na pożegnanie z pieluszką.

Antoś ma trzy lata, a nadal nie woła, że chce mu się siusiu.

Gdy o to pytam, odpowiada, że nie, a po chwili majteczki są mokre. Wcale mu to nie przeszkadza, bo nie przerywa zabawy.

Dla dziecka pytanie: „Chce ci się siusiu?” nie jest tak proste, jak się nam wydaje. Malec zrozumie je, gdy nauczy się kojarzyć uczucie parcia z odczuciem ulgi po skorzystaniu z toalety. Skojarzenie powstanie, jeśli będzie się go sadzać na nocniku wtedy, gdy wiadomo, że tego potrzebuje, np. po spaniu. Niestety, nie sprawdzi się to, jeśli dziecko moczy się w ciągu dnia. Zapewne dotyczy to także Antosia, bo nie przeszkadzają mu mokre majtki, chyba że nosi pieluszki jednorazowe. Wtedy może po prostu nie czuć dyskomfortu.

Szymek nie potrzebował pieluch do czasu, gdy urodziła się jego siostra. Mówienie, że jest na nie za duży (trzy lata i dwa miesiące), nie pomaga. Co robić?

Pojawienie się rodzeństwa to dla dziecka trudny moment. Nawet jeśli rodzice starają się, by tak nie było, i tak wszystko kręci się wokół malucha. Udawanie młodszego niż w rzeczywistości (a więc kogoś, kto siusia jeszcze w pieluchy) może być dla starszaka próbą odzyskania utraconej pozycji. Mówienie: „Jesteś taki duży” nic nie daje, bo on tym bardziej będzie starał się udowodnić, że jest malutki. Zamiast na pieluszkach lepiej skoncentrować się na tym, żeby pomóc mu zaakceptować nową sytuację.

Dziecko boi się nocnika.

Może dlatego, że gdy nie miała roku, babcia sadzała córkę na nim na siłę.

Roczny malec nie rozumie, po co ma siusiać do nocnika, zwłaszcza gdy wysadza się go na siłę. Trzeba sprawić, by siusianie przestało dziecku kojarzyć się z przykrościami. Pomoże w tym wybór atrakcyjnego nocnika, ustawienie go na stałym miejscu w łazience i pozwolenie dziecku, by oswoiło się z jego widokiem. Później odgrywanie scenek z lalkami, które się do niego załatwiają, siadanie na nim w ubraniu i wreszcie wysadzanie córki wtedy, gdy tego potrzebuje, np. po spaniu lub przed kąpielą. Proszę postępować delikatnie, a przy tym konsekwentnie.

Sprawdź też: Czy dziecko jest gotowe na pożegnanie z pieluszką – test
Oceń artykuł

Ocena 6 na 2 głosy

Zobacz także

Popularne tematy