Kobieta nosząca maseczkę ochronną
fot. Adobe Stock

Prognozy ekspertów: Bez maseczek w grudniu nawet 500 zgonów dziennie!

To fakt: rządowe obostrzenia i dyscyplina w noszeniu maseczek ratują życie. Najważniejsze będą najbliższe 3 miesiące!
Aleksandra Zaborowska
Kobieta nosząca maseczkę ochronną
fot. Adobe Stock
Najnowsza prognoza przeprowadzone przez Institute for Health Metrics and Evaluation (IHME) przewiduje trzy scenariusze rozwoju pandemii: w pierwszym ograniczenia są nakładane zaledwie na 6 tygodni, kiedy dzienna liczba zgonów osiąga 8 na milion mieszkańców. W drugim scenariuszu rząd łagodzi obostrzenia, a w trzecim – obok obostrzeń, wliczana jest również ochrona, którą stanowi nakaz noszenia maseczek (i nosi je 95%).

Prognozy rozwoju koronawirusa

W pierwszym scenariuszu same obostrzenia (bez nakazu maseczek) doprowadziłyby do liczby około 500 zgonów dziennie w grudniu. Gdyby rząd postanowił złagodzić  obostrzenia, a także nie nakazywać noszenia maseczek, w grudniu byłoby 500-600 zgonów, ale w połowie stycznia już nawet… 1700 zgonów dziennie!

Najlepszym wyjściem jest scenariusz trzeci, który obecnie stosujemy, czyli utrzymywanie obostrzeń i jednoczesny ścisły nakaz noszenia maseczek. Dzięki temu rozwiązaniu możemy utrzymać tendencję średnio 100 zgonów dziennie w grudniu, która może nieznacznie wzrosnąć do 150 w styczniu.  
Redakcja poleca: Czy warto kupić maseczkę antysmogową? [WIDEO]
Czy kiedy jest smog, to lepiej nie wychodzić z domu, czy może kupić maseczkę przeciwsmogową? Zapytaliśmy dra Piotra Dąbrowieckiego, alergologa.

Czy zabraknie respiratorów?

Instytut podkreśla, że kluczowa w walce z wirusem będzie pierwsza połowa grudnia i okres przedświąteczny.  IHME szacuje całkowitą pojemność polskiej służby zdrowia na 56,5 tys. Łóżek. Jednocześnie instytucja zakłada, że w najgorszym momencie liczba miejsc zarezerwowanych wyłącznie dla pacjentów z COVID-19 może zbliżać się nawet do 50 tys.

Dużo gorzej jest jednak, jeśli mowa o oddziałach intensywnej terapii – w Polsce jest zaledwie 4 tysiące takich łóżek, a potrzeby w grudniu mogą dochodzić nawet do 5,7 tys. pacjentów. Może też być potrzebnych nawet 5 tysięcy respiratorów. Obecnie, premier Morawiecki poinformował, że do dyspozycji pacjentów chorych na COVID-19 mamy ich zaledwie… 500.

Nie są to wszystkie rezerwy w kraju, a jedynie liczba przygotowana na ten moment na potrzeby zakażonych koronawirusem, jednak jeśli rząd nie będzie stopniowo udostępniał bądź nabywał kolejnych urządzeń, wkrótce może czekać nas kryzys.

Źródło: Wyborcza.pl

Zobacz też:
Oceń artykuł

Ocena 5 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy