starszy mężczyzna i młoda kobieta, prezent
Adobe Stock
Problemy z zajściem w ciążę

Prawdziwe historie: w naszym domu było za cicho i brakowało porozrzucanych zabawek

Miałam już poukładane życie: partnera, pracę, dom. Jednak odczuwałam pustkę związaną z brakiem porozrzucanych w salonie zabawek i nadmierną ciszą. Poznaj historię Marzeny.

Moje starania o „bycie mamą” pojawiły się już w pierwszym związku małżeńskim. W tamtym okresie z mężem próbowaliśmy dwa lata. Bez powodzenia. Teraz jak na to patrzę, myślę sobie, że widocznie tak miało być. Jednak w tamtej chwili obwiniałam siebie, myślałam że jestem bezpłodna. Badań nie robiliśmy, bo nie zdążyliśmy, ponieważ rozwiedliśmy się.

W moim kolejnym związku (obecnym) nie wiedziałam czy podejmę się próby zostania matką. Dlaczego? Mój partner jest starszy ode mnie o 25 lat i w rodzinie genetycznie występuje mukowiscydoza. Do tego mój partner miał wypadek i ledwo co przeżył. Teraz jest kaleką. Doskonale wiedział, że chciałabym mieć dziecko, lecz ja nigdy w tym temacie nie naciskałam. Kiedy wybudowaliśmy dom, brakowało w nim: „kolorowych zabawek, pomazanych ścian, leżących klocków pod nogami i było w nim zdecydowanie za cicho”.

Redaktorki Mamotoja.pl o byciu mamą [CHWILA WZRUSZEŃ NA DZIEŃ MATKI]

Pierwsza zaczęłam temat o dziecku

Podjęłam próbę rozmowy i okazało się, że mój partner tylko na to czekał. Niestety, nasze próby „zostania rodzicami” nie były łatwe. Test ciągle pokazywał tylko jedną kreseczkę. Wtedy pomyślałam, że jestem bezpłodna. Jednak nikomu nic nie mówiłam. Dusiłam to w sobie. Aż pewnego dnia, jadąc do pracy, rozpłakałam się w samochodzie, myśląc, że jestem bezpłodna. Wieczorem słyszałam jak mój partner rozmawiał przez telefon z moją mamą o moim załamaniu.

Za dwa tygodnie zrobiłam test i pokazały się dwie kreseczki. O losie, jaka byłam szczęśliwa, ale nikomu nic nie powiedziałam. O 6:30 rano obudziłam moją przyjaciółkę, dzieląc się z nią tą szczęśliwą wiadomością. Nikomu więcej nie powiedziałam. Siedziałam i dusiłam w sobie tę cudowną wiadomość. Następnego dnia już byłam na wizycie u ginekologa. Potwierdził pęcherzyk ciążowy.

Z wieścią o ciąży czekałam do walentynek

Nadal jedyną osobą, której powiedziałam o tym, że jestem w ciąży była moja przyjaciółka. Drugiej połówce chciałam tę wiadomość przekazać w walentynki. Choć do nich było tylko 2 dni, dłużyło mi się okropnie. Kupiłam małe buciki i rano w Dniu Świętego Walentego przyniosłam mu prezent z zielonymi bucikami. Wryło go. Na kolejną wizytę u ginekologa byłam zapisana za dwa tygodnie, gdyż na samym początku ciąży zachorowałam. Miałam okropny kaszel. Ta kolejna wizyta była jedną z najgorszych wizyt. Lekarz potraktował mnie zimno i nawet nie założył karty ciąży, argumentując, że to pęcherzyk ciążowy a ja jestem w takim stanie że… i zamilkł. Nie pamiętam drogi od lekarza do miejsca pracy. Wiem tylko, że całą drogę przepłakałam. To było straszne. Ciągłe wymiotowałam i kaszlałam. Kaszel pobudzał wymioty, a wymioty nasilały kaszel. Nie wiedziałam co robić.

W ciąży najbardziej bałam się badań genetycznych

Udałam się jeszcze raz do lekarza (niestety tego samego). Położna w rejestracji zdziwiła się, że jeszcze nie dostałam skierowania na badania i nie mam karty ciąży, a to 11. tydzień. Lekarz powiedział, że do 12. tygodnia to wszystko się może zdarzyć. Znowu się popłakałam. Poszukałam innego lekarza, który prowadził mnie do rozwiązania. Zupełnie inne nastawienie do pacjenta.

Nowy prowadzący lekarz skierował mnie na wszystkie szczegółowe badania. Tu również przeżywaliśmy grozę. Do czasu wyników z genetyki. Kiedy wchodziłam do gabinetu, nogi miałam jak z waty. Jednak pani doktor miała dla mnie dobre wieści. Powiedziała że córeczka nie będzie chora na mukowiscydozę, ale może być nosicielem. Popłakaliśmy się ze szczęścia w gabinecie. Zapomniałam dodać, że przy pierwszej wizycie pani doktor zadała pytanie, którego nigdy nie zapomnę: „Jeżeli wyniki będą wskazywały, że dziecko będzie chore na mukowiscydozę, to czy zdecyduję się urodzić”? Wtedy czas się zatrzymał, nawet nie słyszałam hałasu na korytarzu w szpitalu. Odpowiedziałam, że urodzę. Przecież straszono mnie zespołem downa. Wiedziałam, jakie jest ryzyko, podejmując się założenia rodziny z dużo starszym partnerem. Nie robiliśmy badań genetycznych przed planowaniem dziecka, mimo że mogliśmy. To lekarz prowadzący nas skierował.

Moja córka, to cały mój świat

Ciąża przebiegała prawidłowo, oprócz tego, że miałam nudności. Planowałam rodzić naturalnie, ale w końcu przez inne ułożenie płodu miałam cięcie cesarskie. Nogi miałam okropnie opuchnięte, przytyłam 30 kg. Do dzisiaj walczę z 10 kg nadwagi. Ale najważniejsze, że Anka urodziła się zdrową, silną dziewczynką. Za kilka dni skończy 18 miesięcy. Najczęstsze słowo, które wymawia to mama. A ja świata poza nią nie widzę.

Zobacz też:


Praca nadesłana przez Marzenę Gostomczyk na konkurs: Udało się! Jesteśmy rodzicami!
 

noworodek, babcia, szymon,
archiwum prywatne
Prawdziwe historie
Prawdziwe historie: urodziłam takie cudo sama, bez znieczulenia!
Oglądałam, tuliłam synka, ile się tylko dało. Całowałam jego malutkie ciałko. Czy bolało? Bardzo!!! Ale co tam ból w obliczu szczęścia, jakie ogarnia matkę, gdy tuli swoje dziecko. Przeczytaj historię Anety, mamy Szymonka.

Chciałabym się podzielić z wami historią z mojego życia. Choć ma piękne zakończenie, to na początku nie była usłana różami. Z moim chłopakiem (teraz już mężem) byliśmy parą. Poznaliśmy się za sprawą portalu internetowego. Od słowa do słowa, od smsa do smsa, wreszcie doszło do pierwszego spotkania na żywo. Oboje wpadliśmy sobie w oko. Spotykaliśmy się długi czas, aż w końcu przed weselem siostry zostaliśmy parą. Zabawa była przednia. Złapałam welon, ukochany krawat. Czyżby przeznaczenie? Byłam z nim bardzo szczęśliwa. Kiedyś byłam z rodziną w centrum handlowym, niedaleko mojego miejsca zamieszkania. Była tam taka magiczna fontanna. Można było wrzucić monetę i wypowiedzieć życzenie (taka studnia życzeń). Możecie się tylko domyślić, co było wtedy moim największym marzeniem...  Czy można wierzyć w skuteczność testów? Z ukochanym czas mijał szybko. Spotykaliśmy się niemal codziennie, zazwyczaj w godzinach wieczornych (ja jeszcze studiowałam, on pracował). Nadszedł dla nas ten cudowny moment, w którym zbliżyliśmy się do siebie. Bez ściemy czy impulsu, że to znajomość na jedną noc. Znaliśmy się, wiedzieliśmy, jakie mamy oczekiwania i pragnienia względem siebie. Kochałam i czułam się kochana. Najpiękniejszy aspekt, jaki czuć może młoda kobieta. Dni mijały jak zwykle, a mi spóźniał się okres. Myślałam, może z nerwów? Dla pewności zrobiłam test ciążowy . Brałam pod uwagę, że mogłam zajść w ciążę. Wynik: negatywny. Szczęście? A może rozczarowanie? Tego nie wiem... Chciałam mieć dziecko, wiedziałam, że ukochany to ten jedyny na całe życie. Lecz chciałam żyć w harmonii z Bogiem i wiedziałam, że urodzę dziecko wtedy, kiedy Bóg nim mnie obdarzy.    Mijały kolejne dni, a miesiączki, jak nie było, tak nie było. Zrobiłam kolejny test, tym razem: "pozytywny". Serce biło mi jak oszalałe, nie...

mama, kobieta, dziecko, noworodek, niemowlę
© Photographee.eu - Fotolia.com
Prawdziwe historie
Prawdziwe historie: na porodówce też bywa wesoło
Czasem na porodówce zdarzają się zabawne historie. Mój poród do takich należał. Przekąski, szóstka i wiadro z mopem do dziś wywołują uśmiech na twarzy. Przeczytaj historię Ja Zet.

Zaszłam w ciążę mając 24 lata. Byłam przerażona, nie wiedziałam, jak będzie wyglądać moje życie. Miałam masę obaw; nie wiedziałam, czy sprawdzę się w roli mamy.  Huśtawka nastrojów Ale im większy stawał się mój brzuch, tym mniejsze były moje wątpliwości. Gdy poczułam pierwsze kopnięcie mojego synka , wiedziałam, że wszystko będzie dobrze, że z pomocą najbliższych na pewno sobie poradzę.  Oczywiście miałam emocjonalną huśtawkę . Potrafiłam płakać bez powodu, często kłóciłam się ojcem mojego dziecka. Tych burzliwych dni było więcej niż tych pogodnych.  Gdy brzuszek był coraz bardziej widoczny, w panice szykowałam ubranka, wózek, łóżeczko; chciałam mieć wszystko dopięte na ostatni guzik. To oczywiście była lekka przesada, ale lepiej sie czułam, gdy wiedziałam, że mam już gotowy pokoik dla Jasia. Słyszałam wiele historii na temat zachcianek ciężarnych, lecz ja ich na szczęście nie miałam. Nie wiem, kto z nas dwojga bardziej się cieszył: ja czy mój partner (on głównie dlatego, że nie musiał biegać w nocy po sklepach, np. za agrestem). Może dlatego nie przytyłam za bardzo.  Jedynie porodu się bałam . Zastanawiałam się, jak to będzie wyglądało, czy będę czuła ból, czy go wytrzymam.  A miałam obejrzeć film... Wreszcie nadszedł ten wyczekiwany moment. Byłam sama w domu, planowałam obejrzeć "Epokę lodowcową". Lecz ktoś pokrzyżował mi plany, bo postanowił opuścić mój brzuszek dwa dni wcześniej. Rano poczułam ból brzucha , uznałam, że to nic nadzwyczajnego i położyłam się na chwilę. Ale brzuch zaczął mnie boleć coraz bardziej. Domyśliłam się, że właśnie zaczęłam rodzić. Jak typowa gospodyni, zaczęłam rozmrażać mięso na obiad, by mój chłopak miał przygotowany obiad, gdy ja będę rodzić. Niestety nie dałam rady. Położyłam się do łóżka, zaczęłam do niego...

dzieci
archiwum prywatne
Prawdziwe historie
Prawdziwe historie: w zaawansowanej ciąży o mało nie wpadłam pod samochód
Wchodząc na pasy na zielonym świetle o mały włos nie wpadłam pod samochód. To wydarzenie spowodowało, że musiałam mieć wywoływany poród. Ale to jeszcze nie był koniec problemów. Przeczytaj, jak zakończyła się historia Marzeny.

Moja historia w ciąży zaczęła się tak: strasznie z mężem chcieliśmy mieć dzieciątko, jednak stresowało nas to bardzo, czy się uda, czy jak większość młodych małżeństw nie będziemy mieli z tym problemu – staraliśmy się w sumie około 4 miesiące, aż w końcu zaskoczyło. Miałam takie przeczucie, że jestem w ciąży, ale postanowiliśmy zrobić test ciążowy i cóż się okazało? Było to dla mnie zaskakujące, bo niby były dwie kreski, ale ta jedna taka, że jej nie było widać. Zastanawialiśmy się, jak to rozumieć. Jestem w ciąży, czy test był felerny? Stwierdziliśmy, że powtórzymy test za tydzień, ale nie mogliśmy tak długo czekać i powtórzyliśmy za 3 dni. Oczywiście były dwie kreseczki, ale nadal ta jedna nie była na tyle intensywna choć już było pewne, że to ciąża. Zapisałam się więc do lekarza na badanie i okazało się, że jestem w 5 tygodniu ciąży . Byliśmy bardzo szczęśliwi! O mały włos nie wpadłam pod samochód Cała moja ciąża przebiegała bez zarzutów, zero wymiotów, nawet brak zachcianek. Byłam w ciągłym biegu. Gdy zbliżał się termin porodu poszliśmy do kościoła pomodlić się by wszystko dobrze się rozwiązało. Po wyjściu z kościoła przeżyliśmy chwile grozy . Już wchodziliśmy na zielonym świetle na pasy, kiedy mój mąż zaczął krzyczeć i szybko odepchnął mnie na pobocze. Przed nami wyjechał rozpędzony samochód , który jechał z taką prędkością, że nie dałby rady wyhamować i rozjechałby nas. Byliśmy w szoku. Mąż wpadł w furię i zwyzywał kierowcę, a ja uciekłam przerażona z płaczem. Podjęto decyzję o wywołaniu porodu Po tym zdarzeniu brzuch zaczął mi się napinać, zrobił się jakiś dziwny i twardy. Nie czułam ruchów dziecka. Akurat tego dnia byłam umówiona z położną, która po badaniu KTG zdecydowała, że trzeba wywołać poród. Jednak wszystko nie szło tak, jakbyśmy chcieli. Dostawałam...

Nasze akcje
dziecko na szczepieniu
O szczepieniach
Szczególne znaczenie szczepień przeciw pneumokokom u niemowląt i dzieci w dobie pandemii COVID-19
Partner
częste oddawanie moczu u dziecka
Zakupy
Szukasz najlepszego nocnika dla dziecka? Sprawdź nasz ranking!
Partner
Kobieta czyta książkę
Zakupy
Tej książce ufają miliony rodziców! Czy masz ją na półce?
Partner
łojotokowe zapalenie skóry
Pielęgnacja
Test zakończony sukcesem! 99% osób poleca te kosmetyki
Partner
Polecamy
Porady
jak pobrać bon turystyczny
Prawo i finanse
Jak pobrać i aktywować bon turystyczny: instrukcja rejestracji na PUE ZUS (krok po kroku)
Milena Oszczepalińska
ukraińskie imiona
Imiona
Ukraińskie imiona: męskie i żeńskie + tłumaczenie imion ukraińskich
Joanna Biegaj
cytaty na urodziny
Cytaty i przysłowia
Mądre i piękne cytaty na urodziny –​ 22 sentencje urodzinowe
Joanna Biegaj
Ile dać na Chrzest?
Święta i uroczystości
Ile wypada dać na chrzciny w 2022 roku? – kwoty dla rodziny, chrzestnych i gości
Luiza Słuszniak
gdzie nad morze z dzieckiem
new badge ranking small
Niemowlę
Gdzie nad morze z dzieckiem? TOP 10 sprawdzonych miejsc dla rodzin z maluchami
Hanna Szczesiak
ospa u dziecka a wychodzenie na dwór
Zdrowie
Ospa u dziecka a wychodzenie na dwór: jak długo będziecie w domu? Czy podczas ospy można wychodzić?
Milena Oszczepalińska
5 dni opieki na dziecko
Prawo i finanse
5 dni opieki (urlop na dziecko) – wszystko, co trzeba wiedzieć o nowym urlopie
Joanna Biegaj
pesel po 2000
Prawo i finanse
PESEL po 2000 - zasady jego ustalania
Agnieszka Majchrzak
hiszpańskie imiona
Imiona
Najczęściej nadawane hiszpańskie imiona - ich znaczenie oraz polskie odpowiedniki
Joanna Biegaj
Bon turystyczny: jak wykorzystać w 2022?
Aktualności
Gdzie można wykorzystać bon turystyczny – lista podmiotów + zmiany przepisów
Ewa Janczak-Cwil
Urlop ojcowski
Prawo i finanse
Urlop ojcowski 2022: ile dni, ile płatny, wniosek, dokumenty
Magdalena Drab
przedmioty w 4 klasie
Aktualności
Jakie są przedmioty w 4 klasie szkoły podstawowej w roku szkolnym 2022/2023? [LISTA]
Ewa Janczak-Cwil
300 plus
Prawo i finanse
300 plus 2022 – dla kogo, kiedy składać wniosek?
Małgorzata Wódz
na komary dla niemowląt
Zdrowie
Co na komary dla niemowląt: co wolno stosować, czego unikać?
Ewa Janczak-Cwil
urwany kleszcz
Zdrowie
Urwany kleszcz: czy usuwać główkę kleszcza, gdy dojdzie do jej oderwania?
Ewa Janczak-Cwil
Bon turystyczn atrakcje dla dzieci
Czas wolny
Bon turystyczny – atrakcje dla dzieci, za które można płacić bonem
Ewa Janczak-Cwil
300 plus dla zerówki 2021
Aktualności
300 plus dla zerówki w 2022 roku – czy Dobry Start obejmuje sześciolatki?
Joanna Biegaj
rekrutacja do liceum
Wychowanie
Jak wygląda rekrutacja do liceum 2022/2023? Jak dostać się do dobrego liceum?
Joanna Biegaj