Encyklopedia problemów wychowawczych

Reklamożerca

"Mamo, czemu nie mogę dziś dostać na kolację czekolady zamiast szklanki mleka? Przecież ma tyle samo wapnia" – przekonuje dziecko sprzed telewizora. W tle migoczą kolejne reklamy, w które Twój maluszek święcie wierzy...

Twoje dziecko myje zęby jedynie tą pastą, po której ponoć magicznie błyszczą zęby, wierzy w możliwość ożywienia lalki, a plamę na wyjściowej koszulce kwituje beztroskim stwierdzeniem, że nowy proszek, którego reklamę właśnie obejrzał, spiera wszystkie, nawet najtrudniejsze zabrudzenia. Jak wytłumaczyć dziecku, że pani w telewizji nie mówi pełnej prawdy o "zdrowych" cukierkach czy czarodziejskich właściwościach proszku do prania?

Przyczyny
Dziecko wierzy we wszystko, co usłyszy i zobaczy w telewizji. W wieku czterech-sześciu lat z łatwością obserwuje wszystko, co się w niej dzieje, i przyjmuje to za tak samo prawdziwe, jak to, co usłyszy od Was. Jego łatwowierność bywa wykorzystywana przez twórców reklam, którzy konstruują komunikat tak, aby był atrakcyjny i wiarygodny dla najmłodszego widza.

Co robić?
Rozmawiaj z dzieckiem na temat tego, co ujrzało w telewizji. Stanowczo powiedz, że świat, jaki widzi w telewizji, jest "na niby" – tak samo, jak Wasze zabawy w przebieranie się lub rozmowy z pacynkami. Przekonaj dziecko, że Ty nie wierzysz w to, że reklamy mówią prawdę, ale nie używaj słowa: "kłamstwo". Możesz udawać, że Ciebie reklamowe sztuczki śmieszą tak samo, jak żarty i wygłupy malca.

Rodzice przedszkolaka są dla niego największymi autorytetami, dlatego łatwo dziecku uwierzyć w ich słowa, szczególnie, gdy dodatkowo zobaczy, że Wy nie poddajecie się działaniu reklamy. Nie ulegaj "dla świętego spokoju" nagabywaniom malca o kupno kolejnej niezwykłej zabawki. Spokojnie tłumacz, że reklama jest pewnym rodzajem bajki, w której duża część jest nie do końca prawdziwa. Jeśli to nie pomaga, zrezygnuj ze wspólnych wyjść na zakupy.

Oczywiście najlepszym wyjściem jest konsekwentne niewłączanie telewizora poza ustalonymi z góry godzinami. Dzięki temu przekonasz malucha, że to jedynie zabawka, a nie nieodłączny element życia.