męski modlitewnik
fot. Adobe Stock/Maria Marganingsih

Rewelacje wychowawcze w „Męskim Modlitewniku”: ojciec ma dbać o urodę córki

Wydany niedawno „Męski Modlitewnik” ma wspierać i kształtować duchowo mężczyzn, pomagać im w poszukiwaniu sensu życia w zgodzie z męską naturą. Wszystko to jednak okraszone jest stereotypami dotyczącymi płci, niestety – także w odniesieniu do dzieci.
Magdalena Drab
męski modlitewnik
fot. Adobe Stock/Maria Marganingsih
„Męski Modlitewnik” to dzieło kilkudziesięciu świeckich mężczyzn, księży i ojców zakonnych z różnych zgromadzeń. Został wydany przez katolicki portal lifestyle’owy Stacja 7 za pieniądze zebrane od darczyńców. Miał formować duchowo, tymczasem wspiera szkodliwe stereotypy.

„Męski Modlitewnik”: uroda i słabsza płeć

Modlitewnik ma być uniwersalny i z założenia przeznaczony dla wszystkich mężczyzn – ma tworzyć fundament wartości i budować poczucie braterskiej więzi. To odpowiedź na upadek autorytetów, zagubienie i szaleńcze tempo życia współczesnych mężczyzn.

Przy pisaniu „Męskiego Modlitewnika” inspirowano się zarówno Pismem Świętym, jak i polską literaturą, korzystano z cytatów z bohaterów, przywódców, autorytetów. Modlitewnik ma dwa fundamentalne punkty wyjścia: Boga i pierwotną męską duszę.

Co można znaleźć w modlitewniku? Na każdy dzień jest tam wartość, cytat, konkret do przemyślenia, krótka modlitwa i zadanie do wykonania. I niestety także sporo stereotypów.

Według niektórych twórców modlitewnika najważniejszą cechą kobiety jest jej uroda. Swoim atrakcyjnym wyglądem kobieta przyciąga mężczyznę, który jest jej potrzebny, aby mogła się na nim oprzeć. Kobieta to słabsza płeć, która bez mężczyzny jest jeszcze słabsza.

„Od ciebie otrzymuje siłę, jaką jest męstwo; staje się dzielną kobietą. Przy tobie może doświadczyć, że jest ukochaną córką Stworzyciela. Przy niej – dla kobiecego świata – stajesz się wyraźnym znakiem obecności Ojca” – przekonuje autor-zakonnik w rozdziale „Ukochana”.

Nie inaczej traktowane są dzieci. Ojców zachęca się do utwierdzania dziewczynek w przekonaniu, że uroda to jedna z ich najważniejszych wartości. 

„Mów jej czasami, że pięknie wygląda, interesuj się tym, co się działo w szkole. Weź ją czasami na zakupy. Zamów u jubilera bransoletkę z napisem: 'Nie zapomnij o swoim pięknie. Tata'” – czytamy w rozdziale „Córka”.

To wyjątkowo szkodliwe podejście. Budowanie w dziewczynkach poczucia, że wygląd zewnętrzny jest najważniejszy, sprawia, że w przyszłości będą uzależniać swą wartość od akceptacji ich urody przez innych. A żadna dziewczynka ani kobieta nie musi spełniać czyichś oczekiwań, by być i czuć się wartościową.

Ojcowie powinni pamiętać – dla dobra swojej córki nie powinni utrwalać stereotypu, że kobieta to słaba płeć, która bez mężczyzny jest jeszcze słabsza! Dobry ojciec jest ciekaw swojej córki, zna jej zainteresowania, wspiera jej pasje, ma dla niej czas, chętnie pokazuje jej świat i uczy rozwiązywania problemów, aby umiała sobie radzić w życiu. Na dobrego ojca córka może zawsze liczyć – to nie tylko adorator jej urody!

Zobacz też:
Redakcja poleca: Bunt dwulatka - film
Jak poradzić sobie z buntem dwulatka? Co robić, gdy dziecko wybucha płaczem, krzyczy, rzuca się na ziemię? Sprawdź porady pediatry.
Oceń artykuł

Ocena 3 na 2 głosy

Zobacz także

Popularne tematy