walka o życie dziecka zarażonego przez pocałunek
fot. Adobe Stock

Rodzice 8-tygodniowej Elizy przez 5 dni walczyli o swoje dziecko

To były potworne nerwy, 20 lekarzy walczyło o życie maleństwa!
Agnieszka Majchrzak
walka o życie dziecka zarażonego przez pocałunek
fot. Adobe Stock
Kiedy malutka Eliza przyszła na świat była okazem zdrowia. Po 8 tygodniach życia była umierająca. Maleństwo złapało infekcję, która dla osoby dorosłej nie jest niczym groźnym, dla takiej kruszynki może oznaczać wyrok śmierci.

Osoby chore z daleka od niemowlaka

Rodzice opisali na Twitterze horror jaki przeszli. Przywieźli córeczkę do szpitala po tym, jak maleństwo zaczęło bardzo źle oddychać, leżąc w łóżeczku. Lekarze walczyli o życie Elizy przez 5 dni, nim zagrożenie minęło. - Nagle zrobiła się fioletowa. Pojawiło się nad nią 20 lekarzy. Czuliśmy się, jakbyśmy byli w centrum kataklizmu – opowiadają rodzice dziewczynki.

– W pewnym momencie sądziliśmy, że już ją stracimy – dodają. Maleństwo było w stanie śpiączki. Powodem nagłej zmiany stanu zdrowia dziecka był zwyczajny buziak. Nie wiadomo, kto pocałował dziecko, ale na pewno przekazał mu chorobę. Eliza nabawiła się infekcji, która mogła ją zabić.

Zgłoś się! Rozdajemy 1000 opakowań mleka następnego NAN OPTIPRO® Plus 2 HM-O!
Redakcja poleca: Agnieszka Hyży o swojej patchworkowej rodzinie: „Martusia już się przyzwyczaiła” [WIDEO]
Agnieszka Hyży stara się stworzyć prawdziwy dom dla swojej 7-letniej córki. Jak w tej sytuacji odnalazł się jej mąż, Grzegorz Hyży, i jakie relacje nawiązał z dziewczynką? Dziennikarka przyznała, że duże znaczenie miał wiek Marty: gdy poznała Grześka, jej córeczka była malutka.

"Nie pozwólcie obcym całować swoich pociech!" 

Rodzice dziewczynki chcą przestrzec innych rodziców przed konsekwencjami jakie niesie dla tak małego dziecka kontakt z chorym dorosłym. "Nie pozwólcie obcym całować swoich pociech!" - apeluje mama małej dziewczynki.
  [content:0_16244,0_15412,2_1355,1_3239:GALGallery]

Na szczęście lekarze opanowali sytuację. Mała Eliza jest już w domu i powoli wraca do zdrowia. Państwo Hobbs w rozmowie z brytyjskimi mediami podkreślają, że choć są bardzo troskliwi, to nie mają wpływu na zachowanie innych osób. Te często zapominają, że zwykłe przeziębienie jest niezwykle groźne dla niemowląt, u których jeszcze rozwija się odporność.
 
Niewinny całus może mieć bardzo groźne konsekwencje dla dziecka. Całując malucha możemy przenieść do jego ust groźne bakterie i doprowadzić do zarażenia dziecka:
 
  • przeziębieniem,
  • grypą,
  • opryszczką (wirusem HSV-1),
  • próchnicą.

Rodzice powinni również powstrzymać się od jedzenia tymi samymi sztućcami, co dzieci, oblizywania smoczka czy dmuchania na zbyt gorący posiłek malucha.

Napiszcie w komentarzach, w jaki sposób chronicie dzieci przed infekcjami i zarażeniem się wirusami.

Zapraszamy do naszej internetowej szkoły rodzenia:
 

Źródło: wp.pl

Zobacz też:
Oceń artykuł

Ocena 5 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy