Dwie kobiety w ciąży
Adobe Stock, titipong puttaklom/EyeEm
Prawdziwe historie

„Bratowa przez ciążę stała się zołzą. Hormony zrobiły z niej tykającą bombę. Miałam już dość bycia workiem treningowym"

„Nie rozumiałam, dlaczego stała się taka wredna. Czemu chciała za wszelką cenę udowodnić, że jest lepsza ode mnie? Co jej się stało? Przecież wcześniej taka nie była. Miałam już dość głupich docinek. W końcu też byłam w ciąży, nie mogłam się denerwować".
Najpierw ja i moja bratowa bardzo się lubiłyśmy. Nigdy nie brakowało nam tematów do rozmów, a kiedy się spotykałyśmy, trzy godziny mijały nam tak szybko jak kwadrans. Może działo się tak dlatego, że byłyśmy bardzo różne. Ja – spokojna, zrównoważona i twardo stąpająca po ziemi realistka. Dominika – odważna, żywiołowa i postrzelona.

Często miałyśmy różne zdania na ważne życiowe sprawy, często się spierałyśmy, ale nie były to prawdziwe kłótnie, tylko ciekawe i wciągające dyskusje. Stanowiłyśmy doskonałą ilustracją powiedzenia, że przeciwieństwa się przyciągają. Skoro tak dobrze się uzupełniałyśmy, nasza relacja powinna była się przerodzić w prawdziwą przyjaźń...
 
A jednak kiedy obie, niemal w tym samym czasie, zaszłyśmy w ciążę, coś zaczęło się między nami psuć. 

Redaktorki Mamotoja.pl o byciu mamą [CHWILA WZRUSZEŃ NA DZIEŃ MATKI]

Na początku to były drobiazgi

. A zaczęło się od banalnego komplementu.
 
– Pięknie wyglądasz, ciąża wyraźnie ci służy – powiedziałam Dominice.
 
– Nie „ciąża mi służy”, tylko dbam o formę, co przynosi efekty.
 
Odebrałam to jako przytyk, bowiem w porównaniu z moją szczuplutką bratową wyglądałam jak pulpet.
 
– Podziwiam, że chce ci się dbać o figurę. Ja po pracy jestem już tak zmęczona, że nie mam na nic siły. Padam na kanapę.
 
To z kolei była złośliwość z mojej strony, bowiem Dominika nie pracowała, tylko dbała o dom, pozostając na całkowitym utrzymaniu mojego brata. Wiedziałam, że ma przez to kompleks kury domowej.
 
– Tu nie chodzi o figurę, tylko o zdrowie – burknęła, obrażona. – Wybacz, ale muszę lecieć, mam wizytę u kosmetyczki.
 
Kiedy za Dominiką zamknęły się drzwi, poczułam lekkie wyrzuty sumienia. Po co jej tak przycięłam? To było naprawdę wredne. Jakbym sugerowała, że zajmowanie się domem to żadna praca. Ale to ona zaczęła! Ja powiedziałam jej komplement, a ona w zamian poczęstowała mnie niemiłą aluzją dotyczącą mojej tuszy. 
 
A może tylko mi się wydawało i niepotrzebnie jej docięłam? Może jestem przewrażliwiona, bo czuję się grubo, i byle uwagę odbieram jak atak, a ona wcale nie chciała mi dopiec? Gryzłam się tym przez cały wieczór, aż doszłam do wniosku, że obie z Dominiką jesteśmy niestabilne emocjonalnie z powodu hormonów ciążowych. Wyszło niesympatycznie, trudno się mówi, ale nie ma co tego rozpamiętywać. Następne spotkanie na pewno będzie fajniejsze.
 
Niestety pomyliłam się. Do kolejnego spięcia doszło podczas wspólnego obiadu. Ja byłam gościem, Dominika gospodynią. Tym bardziej więc ubodło mnie jej zachowanie, kiedy postawiła przede mną talerz z kotletem i ziemniakami.
 
– Zapomniałaś, że jestem wegetarianką?
 
– Chcesz powiedzieć, że w ciąży też nie jesz mięsa?! – na jej twarzy odmalowała się udawana zgroza.
 
– Nie jem.
 
– Czyli jakaś ideologia jest dla ciebie ważniejsza niż zdrowie twojego własnego dziecka? – to nie zabrzmiało jak pytanie, tylko jak oskarżenie.
 
Wkurzyłam się.
 
– Wegetarianizm w ciąży nie jest szkodliwy. Tylko ignoranci tak myślą, bo nie mają na ten temat zielonego pojęcia.
 
– Wielu lekarzy jest innego zdania.
 
– Dziewczyny, dajcie spokój! – wtrącił się mój brat. – Niech każda je, co chce, i już.
 
– Żonie powiedz – odparowałam. – To ona się czepia mojego sposobu jedzenia.
 
– Tak, bo w ciąży nie je się tylko dla siebie, ale też dla dziecka.
 
– Co za fałszywa troska – zadrwiłam. – I dlatego podałaś dziś na obiad kotlety z ziemniakami, za to bez żadnej surówki? To jest według ciebie zdrowe odżywianie? 
 
– Nie. Dlatego że tuż przed twoim przyjściem zwymiotowałam do sałaty, którą doprawiałam! – krzyknęła Dominika.
 
– Dzięki, właśnie całkiem straciłem apetyt – mruknął mój mąż.
 
Reszta posiłku upłynęła w ciszy, przerywanej od czasu do czasu sztucznie ożywionymi uwagami naszych panów. Ja i Domi pogrążyłyśmy się w obrażonym milczeniu.

Najchętniej bym jej nie widywała, ale nie chciałam sprawiać przykrości bratu

Po tej wizycie znów było mi głupio i przykro. Przez jakiś czas nie kontaktowałam się z bratową, licząc na jakieś przeprosiny z jej strony. Nie doczekałam się. Jednak po upływie kilku tygodni minęła mi uraza i zwyczajnie zatęskniłam za Dominiką. Brakowało mi jej. Postanowiłam więc pierwsza wyciągnąć rękę do zgody. Zaproponowałam spotkanie w naszej ulubionej cukierni. Zgodziła się.
 
Na początku było trochę sztywno, ale później atmosfera się rozluźniła, więc przeszłam do sedna. 
 
– Domi, chciałam cię poprosić, żebyś została matką chrzestną mojego syna.
 
Spojrzała na mnie z dziwną miną.
 
– Przykro mi, nie mogę tego zrobić.
 
Odebrało mi mowę. Myślałam, że się ucieszy, poczuje wyróżniona, a ona...
 
– Dlaczego nie? – zapytałam.
 
– Bo jestem przeciwna chrzczeniu niemowląt. W ogóle dzieci – oznajmiła.
 
– Przecież jesteś katoliczką!
 
– Jestem – przyznała. – I będę wychowywać swojego syna w wierze katolickiej, ale nie chcę go do niczego zmuszać. 
 
Jej rozumowanie było absurdalne z założenia. Zamierza wychowywać dziecko w wierze, ale go nie ochrzci? 
 
– Czegoś tu nie rozumiem. To może lepiej ty się wypisz z Kościoła, skoro gadasz jak wojująca ateistka.
 
– A ty chcesz zapisać dziecko do wspólnoty Kościoła, nie pytając je o zdanie!
 
– Niemowlaka mam pytać? Zwariowałaś? Ty niby poczekasz, aż dorośnie, tak? A co z komunią, lekcjami religii? Chcesz zrobić z dzieciaka odszczepieńca?
 
– Przynajmniej nie będę hipokrytką.
 
– Wiesz co? Poprosiłam cię o bycie matką chrzestną, żeby pokazać, że jesteś dla mnie ważna, że darzę cię zaufaniem, a nie po to, żebyś mnie obrażała.
 
– Przepraszam, nie chciałam cię urazić. 
 
– Okej – mruknęłam, choć czułam się rozczarowana i rozżalona.
 
Dokończyłyśmy nasze ciastka, dopiłyśmy herbatę i pożegnałyśmy się chłodno.
 
Wtedy na dobre obraziłam się na Dominikę. Nie rozumiałam, dlaczego stała się taka wredna. Czemu chciała za wszelką cenę udowodnić, że jest lepsza ode mnie? Co jej się stało? Przecież wcześniej taka nie była. Może charakter jej się zmienił z powodu ciąży? Albo wcześniej tylko udawała miłą?

Ostatecznie stwierdziłam, że guzik mnie obchodzi, co jest przyczyną jej opryskliwości. Nie zamierzałam być dłużej jej workiem treningowym. Też byłam w ciąży i nie powinnam się denerwować.
 
Praktycznie całkiem zerwałam z nią kontakt. Nie było to trudne, bo bratowa w ogóle nie starała się naprawić naszych relacji. Nie to nie, widocznie jej nie zależy, myślałam z goryczą. Wszystko zmienił jeden telefon od mojego brata. Z drobną prośbą.
 
– Siostra, zrobisz coś dla mnie – po jego głosie poznałam, że się czymś martwi. 
 
– Dominika jest w szpitalu. Odwiedzisz ją?
 
– W szpitalu? Jezu! Co się stało? – dopytywałam przestraszona.
 
– Wysokie ciśnienie. Sytuacja została już opanowana, nie denerwuj się. Domi ma problemy ze zdrowiem od początku ciąży...

Dlaczego nic mi nie powiedziała o swoich problemach ze zdrowiem?

– Jak to od początku?! Dlaczego ja nic o tym nie wiem? 
 
– Dominika prosiła, żeby nikomu nic nie mówić. Wiesz, jaka ona jest…
 
– Już do niej jadę.
 
Ze wstydem musiałam przyznać, że tak naprawdę niewiele wiedziałam o mojej bratowej, choć uważałam, że jesteśmy blisko. Nie wpadłam na to, że wyżywa się na mnie, bo ma kłopoty i tak odreagowuje stres. Fajna dziewczyna zmieniła się w zołzę, a ja uznałam, że jest po prostu wredna i się od niej odsunęłam. Miałam wyrzuty sumienia, z drugiej strony… nie jestem wróżką ani psychologiem, skąd mogłam wiedzieć?
 
No ale już wiedziałam.
 
Kiedy zobaczyłam bladą i wymizerowaną Dominikę, leżącą na szpitalnym łóżku, zalała mnie fala współczucia. Natychmiast puściłam w niepamięć niedawne kłótnie.
 
– Fajnie, że wpadłaś – przywitała mnie.
 
Podeszłam i pocałowałam ją w biały jak papier policzek.
 
– Stęskniłam się za tobą – wyznałam.
 
Tak wyglądało nasze pojednanie. Ona nie powiedziała: „przepraszam”, ja nie powiedziałam: „nie mam żalu”. Obyło się bez wyjaśnień, bo czasem słowa są zbędne.
 
Dominika donosiła ciążę, chociaż przez ostatni miesiąc musiała cały czas leżeć. Przychodziłam do niej codziennie. Gadałyśmy, żartowałyśmy i spierałyśmy się tak swobodnie jak dawniej. 
 
A kiedy spotkałyśmy się pierwszy raz po porodach, jako dwie szczęśliwe młode mamy, Dominika zapytała:
 
– Czy twoja propozycja jest aktualna?
 
– Która? – nie zrozumiałam.
 
– Dalej chcesz, żebym została matką chrzestną Karolka? To dla mnie zaszczyt...
 
– Pewnie, że chcę!
 
Rzuciłyśmy się sobie w ramiona. I chyba w tamtym momencie stałyśmy się prawdziwymi przyjaciółkami.

Paula, 27 lat

Czytaj także:
Basia Kurdej Szatan biust po karmieniu
Adobe Stock
Aktualności
Barbara Kurdej-Szatan pokazała biust po karmieniu: ale zmiana!
Barbara Kurdej-Szatan pokazała dwa wymowne zdjęcia: na jednym i drugim wyłania się w kostiumie kąpielowym z basenu. Jest tylko jedna mała różnica: jej piersi po karmieniu wyglądają całkiem inaczej!

Barbara Kurdej-Szatan udowadnia, jak karmienie piersią wpływa na wygląd kobiecego biustu. Na obu wakacyjnych zdjęciach aktorka prezentuje się zjawiskowo. Uwagę zwraca jednak jeden mały szczegół. Barbara Kurdej-Szatan po karmieniu: pokazała piersi! Gwiazda pokazała się na dwóch różnych zdjęciach, ale w tym samym kostiumie kąpielowym, który pięknie eksponuje biust. Na pierwszej fotografii aktorka była jeszcze w trakcie karmienia synka, na drugiej – jest już po laktacji . Tak wynika z opisu pod postem: „Było karmionko, nie ma karmionka” – napisała Barbara Kurdej-Szatan, wyjaśniając tym samym zmianę wyraźnie widoczną na zdjęciu nr 2.: jej biust znacząco zmalał! To całkiem naturalny efekt odstawienia dziecka od piersi i nie ma sensu się tym przejmować. #loveyourself – to hashtag, jaki dodała do zdjęć aktorka, komentując w ten sposób całą sytuację. Podziwiamy Barbarę Kurdej-Szatan za dystans i poczucie humoru. Oby tak dalej!           Wyświetl ten post na Instagramie.                       Post udostępniony przez Basia Kurdej-Szatan (@kurdejszatan) Zobacz też: Czy można zagłodzić dziecko, karmione piersią? Karmienie piersią to gra zespołowa całej rodziny 5 rzeczy, których nikt ci nie powiedział o karmieniu piersią

na komary dla niemowląt
Adobe Stock
Zdrowie
Co na komary dla niemowląt: co wolno stosować, czego unikać?
Środki na komary dla niemowląt – do odstraszania i na ukąszenia – stanowią niewielki ułamek oferty produktów przeciw moskitom. Nie każdy środek na komary jest bezpieczny dla niemowląt – wszystko przez bardzo delikatny organizm i skórę dziecka do 1 roku życia. Sprawdź, co jest do wyboru.

Nie każdy sposób na komary u niemowląt zda egzamin. Większość preparatów aplikowanych na skórę, czy używanych do odstraszania lub trucia moskitów we wnętrzach, nie powinna być stosowana w przypadku niemowląt. Zbagatelizowanie tego faktu grozi podrażnieniem dróg oddechowych i skóry niemowlaka, a czasami wręcz podtruciem młodego organizmu. Z kolei narażenie niemowlęcia na ukąszenie może skończyć się uczuleniem na komary . Co zatem robić, aby chronić niemowlaka przed komarami? Środki na komary bezpieczne dla niemowląt Ponieważ wachlarz preparatów na komary dla niemowląt jest bardzo ograniczony, kluczową rolę musi odgrywać profilaktyka polegająca na niedopuszczaniu komarów do ciała niemowlęcia. Dlatego akcesorium, w jakie powinni zaopatrzyć się latem rodzice niemowląt, jest moskitiera . Jest skuteczna i w pełni bezpieczna dla maluszka. Warto mieć jedną moskitierę do ochrony dziecka w łóżeczku, a drugą do wózka. Co jeszcze można polecić na komary dla niemowląt: Plastry na komary dla niemowląt  – to odpowiednik naklejek: umieszcza się je na wózku lub odzieży, a nie na ciele dziecka! Plastry dla niemowląt produkuje np. Mosbito.   Spray na komary dla niemowląt do aplikowania na skórę  – produkowany na bazie substancji naturalnych, bez alkoholu, barwników i parabenów. Np. z olejkiem z drzewa andiroba, olejkem z geranium, lawendy, melaleuca, cytronelli, tymianku, cytryny, litsea, aloesu, eukaliptusa, bazylii  (od 1 lub 2 miesiąca życia) – np. Sio Natural lub Chicco.    Spray na komary dla niemowląt do stosowania na tkaniny (ubrania, wózki, moskitiery), zawierające naturalne olejki eteryczne (od 2 miesiąca życia) – np. Biotrio Spray, Bubble&Co.   Urządzenie ultradźwiękowe do odstraszania komarów do wetknięcia w gniazdko w...

Nasze akcje
dziecko na szczepieniu
O szczepieniach

Szczególne znaczenie szczepień przeciw pneumokokom u niemowląt i dzieci w dobie pandemii COVID-19

Partner
Miasteczko Zmysłów 2
Małe dziecko

Odwiedź Miasteczko Zmysłów i poznaj jego atrakcje!

Partner
KINDER Niespodzianka WSCW
Rozwój dziecka

Poznaj świat emocji dziecka! Ruszyła akcja Widzę, Słyszę, Czuję, Wiem

Partner
Polecamy
Porady
ile dać na komunię
Święta i uroczystości

Ile dać na komunię w 2022: ile do koperty od gościa, dziadków, chrzestnej i chrzestnego

Maria Nielsen
Podróż kleszczowy
Poród naturalny

Poród kleszczowy: wskazania, powikłania, skutki dla matki i dziecka

Ewa Janczak-Cwil
co kupić na chrzest
Święta i uroczystości

Co kupić na chrzest? Prezenty praktyczne i pamiątkowe [GALERIA]

Joanna Biegaj
zapłodnienie
Starania o dziecko

Zapłodnienie: przebieg, objawy, kiedy dochodzi do zapłodnienia

Magdalena Drab
400 plus na żłobek
Aktualności

400 plus dla dziecka na żłobek: zasady, warunki, wniosek

Ewa Janczak-Cwil
Pierwsza komunia święta
Święta i uroczystości

Prezent na komunię: pomysły na prezenty modne i tradycyjne (lista)

Magdalena Drab
biegunka w ciąży
Zdrowie w ciąży

Biegunka w ciąży: przyczyny i leczenie rozwolnienia w ciąży i przed porodem

Ewa Janczak-Cwil
Pieniądze na dziecko
Prawo i finanse

Świadczenia na dziecko: co przysługuje po urodzeniu dziecka 2022? [ZASIŁKI, ULGI]

Małgorzata Wódz
Czop śluzowy
Przygotowania do porodu

Czop śluzowy – co to, jak wygląda, kiedy odchodzi?

Joanna Biegaj
plan porodu
Lekcja 2

Plan porodu: jak go napisać, czy jest obowiązkowy? Wzór do druku

Małgorzata Wódz
wyprawka dla noworodka wiosna
Noworodek

Wyprawka dla noworodka: wiosną to obowiązkowa lista! (ubranka i rzeczy do wózka)

Małgorzata Wódz
twardy brzuch w ciąży
Zdrowie w ciąży

Twardy brzuch w ciąży – kiedy napięty brzuch jest powodem do niepokoju?

Ewa Cwil
pozytywny test ciążowy
Ciąża

Pozytywny test ciążowy – co dalej? Kiedy test ciążowy jest fałszywie pozytywny?

Joanna Biegaj
plamienie implantacyjne
Objawy ciąży

Plamienie implantacyjne: co to jest, jak wygląda, ile trwa? Czy zawsze występuje w ciąży?

Małgorzata Wódz
jak ubrać dziecko na spacer
Pielęgnacja

Jak ubrać niemowlę i starsze dziecko na spacer, by nie było mu za zimno ani za gorąco?

Małgorzata Wódz
Pozycje wertyklane do porodu
Poród naturalny

Pozycje wertykalne do porodu: dlaczego warto rodzić w pozycji wertykalnej?

Dominika Bielas
wody płodowe
Przygotowania do porodu

Jak wyglądają wody płodowe? Jak je rozpoznać?

Beata Turska
9 miesięcy w 4 minuty: tak powstaje życie
Przebieg ciąży

Rozwój płodu tydzień po tygodniu – ten film wzruszy każdego!

Joanna Biegaj