dwulatek, zabawa,zabawka dla dwulatka, matka
Prawdziwe historie

Prawdziwe historie: Byłam ciocią mojego dziecka

Ukrywała to przez dwadzieścia lat. Jej syna wychowywała starsza siostra. Jak rodzinna tajemnica wyszła na jaw? Poznaj poruszającą historię Moniki.

Z sercem przepełnionym bólem wpatrywałam się tępo w zimny marmur grobowca... Po mojej twarzy powoli spływały łzy, napis na płycie rozmazywał się coraz bardziej, aż stał się zupełnie nieczytelny…

Siostra zabrała naszą tajemnice do grobu... pomyślałam

Nad kim płakałam? Nad moją siostrą, która odeszła tak nagle z tego świata?
A może nad sobą i tajemnicą, którą nosiłam w sercu? Straciłam właśnie nadzieję, że kiedyś zostanie ujawniona...
Joanna już tego nie zrobi. A ja pewnie nigdy nie znajdę w sobie tyle odwagi, żeby wszystko naprawić! Tchórzyłam przez całe dorosłe życie...
Nie tylko dlatego, że prawie dwadzieścia lat temu dałam słowo mojej siostrze. Także dlatego, że… wstydziłam się zawsze tego, co wtedy zrobiłam! Poddałam się, chociaż przecież mogłam walczyć.
Ale, czy naprawdę mogłam?

To była taka typowa, wakacyjna miłość!

A teraz walczyłam sama ze sobą, żeby nie pogrążyć się w rozpaczy! Moje życie leżało w gruzach przez tę jedną decyzję! Kiedy ją podejmowałam, byłam jeszcze dzieckiem… I tak naprawdę to nie ja ją podjęłam, ale mama i moja siostra, Joanna, starsza o osiem lat!
Tamto lato było wyjątkowo piękne i upalne. Zdałam właśnie do drugiej klasy liceum i pojechałam na wakacje do babci, w Bory Tucholskie. Staruszka trochę już niedomagała, miałam więc mnóstwo swobody i... Rafała za towarzysza, przystojnego studenta.
Woził mnie na motorze, jak jakąś księżniczkę, prawił komplementy jak dorosłej kobiecie. Nietrudno się domyśleć, że zabujałam się w nim bez pamięci i... został moim pierwszym mężczyzną. Kochaliśmy się w polu, w zbożu, które szumiało nam nad głowami, na jego dżinsowej kurtce…
Dla mnie to było coś wyjątkowego, dla niego pewnie tylko kolejna letnia przygoda. Wyjechał bez pożegnania, nie zostawiając swojego adresu, a ja wróciłam do domu ze złamanym sercem i w ciąży.
Początkowo zresztą nawet mi do głowy nie przyszło, że mogę mieć dziecko. Rafał używał przecież prezerwatywy, a miesiączki miałam jeszcze nieregularne, jak to często bywa u nastolatek.
Owszem, byłam jakaś taka ospała, ale uważałam, że to z przemęczenia, bo w szkole od razu wzięli nas do galopu…
Grunt, że kiedy mama z przerażeniem stwierdziła, co się ze mną dzieje – bo z łazienkowej szafki nie znikały podpaski, a moje dżinsy stały się lekko przyciasne – na aborcję chyba było już za późno.
Zresztą, nie mam pojęcia, czy w ogóle podjęłybyśmy wtedy taką decyzję…
– Taki wstyd! Taki skandal!
I co ty, dziecko, zrobisz z tym dzieckiem? – załamywała ręce mama, która nigdy nie miała
w życiu lekko.

Mama z siostrą uknuły sprytny plan!

Po odejściu naszego taty, który wiele lat temu założył inną rodzinę, mama z poświęceniem wychowywała mnie i siostrę. I dobrze wiedziała, co to znaczy samotne macierzyństwo! Nie miałam pojęcia, co mam zrobić ze swoją ciążą i byłam nią przerażona! Nie wiedziałam także, gdzie mam szukać teraz Rafała, więc żaden happy end w postaci nagłego ślubu nie wchodził w grę...
Mój pierwszy kochanek wynajmował pokój u sąsiadów babci i zapłacił za pobyt gotówką, więc nie bawili się w sprawdzanie mu dowodu osobistego.
Wypytywani teraz o jego adres wyrazili zaciekawienie, dlaczego mama ich tak wypytuje o tego przystojniaka, który całe dnie spędzał w towarzystwie jej młodszej córki... Dlatego w końcu zaprzestała poszukiwań, przestraszona, że wszystko się wyda i ludzie we wsi wezmą nas na języki!
Zrozpaczona sytuacją musiała potem bez mojej wiedzy naradzać się z Joanną. W końcu nagle obie przedstawiły mi swój prosty plan na przyszłość. Moją i mojego dziecka...
– Będziemy udawali wszyscy, że to jest dziecko Joanny!
– A Wiktor? – zdumiałam się. – Co on na to?
Wiktor był mężem Asi, pobrali się ledwie rok wcześniej.
To prawda, że szwagier przebąkiwał coś, iż szybko chce mieć dzieci... Ale żeby aż tak szybko i to w dodatku cudze?
– Wiktor rozumie wyjątkowość tej  sytuacji i na wszystko się zgadza! – zapewniły mnie jednak  obie. – W ten sposób twoje dziecko będzie miało normalną rodzinę, czyli oboje rodziców, którzy pracują i potrafią je wychować!
I tak na ostatnie miesiące ciąży zostałam wysłana do sióstr zakonnych, które prowadziły szkołę dla takich dziewczyn, jak ja, co to zeszły na złą drogę. Miałam w klasie dwie inne „ciężarówki” i koleżankę uzależnioną od narkotyków.
W moim starym liceum i wśród naszych sąsiadów rozpowszechniono wersję, że musiałam pilnie zamieszkać ze schorowaną babcią, aby służyć jej pomocą. Nie mam pojęcia, czy ktoś w to uwierzył...

Zobacz także: Prawdziwe historie:  Zosia Samosia

Co pyli w lipcu: lista roślin i okresy pylenia [WIDEO]

mama, córka, radość, emocje
© pavelkriuchkov - Fotolia.com
Prawdziwe historie
Prawdziwe historie: straciłam córkę i męża
Gdybym tylko zatrzymała się w tym biegu za karierą i pomyślała... Przecież nigdy świadomie nie opuściłabym mego dziecka. Ale ja chciałam mieć jedno i drugie. Poznaj historię Anny, 36-letniej tłumaczki.

Jeszcze może tego misia przestawię.. Koniecznie. Przecież Amelka tak go lubiła. I jeszcze tę lalkę... O, teraz jest idealnie. Tylko czy to coś zmieni? Przecież to już duża dziewczynka! Gdzie uciekły mi te lata , kiedy Amelka bawiła się misiami?... Ile bym dała, żeby cofnąć czas! Niewinne początki Wszystko zaczęło się tak niewinnie. Byliśmy zwykłym małżeństwem . – Jaka ta Agata mądra, wykształcona, no i dziewczyna pochodzi tu od nas, ze wsi, żadnej pracy się nie boi, nie mogłeś lepiej trafić, synku – powtarzała przyszła teściowa jeszcze przed ślubem. Już wtedy, kiedy się poznaliśmy, różniliśmy się wykształceniem, pozycją, ambicjami. Sławek był mechanikiem, skończył zaledwie zawodówkę. Nie ciągnęło go w świat, najchętniej cały dzień przesiedziałby przed telewizorem tępo wgapiając się w ekran, na którym leciały jakieś programy motoryzacyjne. Wtedy mi to nie przeszkadzało, nie myślałam o tym, byłam zakochan a, młoda i głupia, jak wolę mówić dzisiaj. Większą uwagę zwracałam na to, że Sławek jest przystojny, zawsze elegancko ubrany. No i wpatrzony we mnie , jak w obraz – tak, jak żaden mężczyzna przed nim i – powiedzmy to sobie szczerze – po nim. Nie należałam do szczególnie urodziwych i niestety wiedziałam o tym aż za dobrze. W szkole, kiedy inne dziewczyny latały na dyskoteki, ja zostawałam w domu, nad książkami. Bo po co miałam iść – żeby podpierać ściany?  Udowdnię wszystkim, że sama dam radę – I na co ci tyle tego uczenia się – powtarzała mama nie raz i nie dwa. – Lepiej byś poszła gdzieś między ludzi, chłopa sobie znalazła. Co to dla dziewczyny za życie w pojedynkę? Więc może dlatego, żeby rodzicom udowodnić, że sama dam sobie radę , a może tak jakoś po prostu wyszło... W każdym razie zaraz po maturze wyjechałam na studia i to daleko, aż do Warszawy....

początek porodu
Panthermedia
Prawdziwe historie
Prawdziwe historie: ból minął, wspomnienia zostaną do końca życia
Gdy zobaczyłam mojego synka, zakochałam się w nim. Poród był bolesny, ale szybko o nim zapomniałam. Przeczytaj historię Beaty.

Trzy tygodnie przed planowanym terminem porodu , który przypadał na 20 września 2014 r., byłam umówiona z moją ginekolog na kolejne badanie. Powiedziała, że urodzę po terminie i kazała przyjść 22 września. Nie wierzyłam jej, bo brzuch był bardzo nisko. Ale rzeczywiście miała rację. Minął 20 września, dwa dni później stawiłam się na wizycie, tak jak prosiła. Denerwowałam się, po głowie chodziły mi czarne myśli.  Lekarka zrobiła mi USG i KTG. Żadnych skurczy. Jednak na badaniu USG wyszło, że jest za mało wód płodowych, więc muszę iść do szpitala. Przestraszyłam się, po wyjściu z gabinetu popłakałam się. Wróciłam do domu, spakowałam torbę do szpitala i pojechałam.  W szpitalu Pielęgniarka po załatwieniu wszystkich formalności zaprowadziła mnie na oddział ginekologiczno-położniczy . Pierwszej nocy nie mogłam spać. Rano na obchodzie poinformowano mnie, że dadzą mi kroplówkę z oksytocyną, aby wywołać poród.  Minęło kilka godzin, a nikt mi oksytocyny nie podał . Zapytałam o to pielęgniarkę, powiedziała, że w mojej karcie nic takiego nie zapisano. Pomyślałam, że może jutro dostanę. Późnym wieczorem poczułam delikatne skurcze , powiedziałam o tym położnym. Kazały mi się położyć i odpocząć, a gdyby coś się niepokojącego działo, mam je wzywać.  Następnego dnia na badaniach okazało się, że wód płodowych jest jeszcze mniej. Lekarz powiedział, że jeśli nie urodzę dzisiaj, to jutro na pewno wywołają poród .  Porodówka Po południu znowu miałam skurcze , wstałam z łóżka i po kilku krokach odeszły mi wody płodowe. Pielęgniarka zabrała mnie na porodówkę. Czułam ogromny ból. Zdaniem położnej poród przebiega prawidłowo. Po kilku godzinach rozwarcie nadal miałam na 4 cm, ale byłam podpięta do KTG - serce dziecka biło prawidłowo.  O 20.00 przyszedł lekarz i powiedział, że...

dzieci, dziewczynki, uśmiech
Prawdziwe historie
Prawdziwe historie: Zamienione córki
Myślałam, że takie sytuacje zdarzają się tylko w filmach. A jednak przyszło mi tego doświadczyć w życiu. Zamianę dzieci w szpitalu przeżyła 46-letnia Elżbieta. Dowiedz się, jak wpłynęło to na jej całą rodzinę?

I co ja mam teraz zrobić? Wszystko wygląda ładnie w filmie: rzucamy się sobie w ramiona i żyjemy potem długo i szczęśliwie. Życie jednak nie zawsze bywa tak proste, a serce matki nie wybiera. Kocham Zuzę całą sobą. A Sylwia, czy ona też nie zasługuje na miłość? To wszystko dlatego, że ktoś wiele lat temu popełnił straszny błąd. Ciąża była dla mnie wielką radością Bardzo się cieszyłam, kiedy dwadzieścia trzy lata temu zobaczyłam na teście ciążowym dwie kreseczki. Nie przypuszczałam wtedy, że moje życie tak bardzo się skomplikuje. Najpierw odszedł ode mnie Marek, mój mąż. Byliśmy małżeństwem zaledwie dwa lata, wydawało się, że to wielka miłość. Kto przypuszczał, że okaże się wprawdzie wielka, ale i krótkotrwała, spali się jak płomień przedwcześnie zapalonej zapałki. Na szczęście narodziny Zuzi miały mi te trudne chwile wynagrodzić. Przyszła na świat w piękny, letni dzień i od razu okazała się prawdziwym słoneczkiem. Pogodna, śliczna, zdrowa, z malutką główką z blond włoskami, podobna do mnie i do swojego ojca jak dwie krople wody. Ufna, delikatna, cichutka. Niestety, trzy doby po narodzinach Zuzi dowiedziałam się, że żółtaczka fizjologiczna przedłuża się i malutka będzie musiała zostać kilka dni dłużej w szpitalu. Nie robiłam z tego powodu paniki – wiedziałam, że takie rzeczy zdarzają się u niemowląt. Za kilka dni odbiorę Zuzankę i będziemy już zawsze razem. Jak bardzo się myliłam... Kilka rzeczy zwróciło moją uwagę, ale zapewnienia pielęgniarki uśpiły moją czujność Po dziesięciu dniach przyjechałam z mamą po córeczkę. Może trudno w to uwierzyć, ale nic wtedy nie wzbudziło moich podejrzeń. To były inne czasy – teraz matki mają wiele dni i godzin, żeby leżąc wspólnie ze swoimi niemowlętami, studiować ich buźki, uczyć się na pamięć dołeczków w policzkach, całować po milion razy włoski....

Nasze akcje
dziecko na szczepieniu
O szczepieniach
Szczególne znaczenie szczepień przeciw pneumokokom u niemowląt i dzieci w dobie pandemii COVID-19
Partner
mata na piknik
Pielęgnacja
Jedziecie na piknik? Oto 6 wskazówek, dzięki którym się uda
Partner
częste oddawanie moczu u dziecka
Zakupy
Szukasz najlepszego nocnika dla dziecka? Sprawdź nasz ranking!
Partner
Podróże z Marko BeSafe
Rozwój
Oto sposób na przewożenie dziecka 5 razy bezpieczniej niż dotąd!
Partner
Polecamy
Porady
jak ubierać noworodka latem
Noworodek
Jak ubierać noworodka latem, żeby go nie przegrzać?
Małgorzata Wódz
Nowe urlopy dla rodziców
Prawo i finanse
Nowe urlopy dla rodziców w 2022 roku: od kiedy więcej dni wolnych?
Małgorzata Sztylińska-Kaczyńska
Bon turystyczny: jak wykorzystać w 2022?
Aktualności
Gdzie można wykorzystać bon turystyczny – lista podmiotów + zmiany przepisów
Ewa Janczak-Cwil
Rabarbar w ciąży
Dieta w ciąży
Czy w ciąży można jeść rabarbar? Tak, ale trzeba pamiętać o jednej rzeczy
Luiza Słuszniak
imiona unisex
Imiona
Imiona unisex – jak nazwać dziecko bez wskazywania na płeć? 168 propozycji!
Ewa Janczak-Cwil
biegunka w ciąży
Zdrowie w ciąży
Biegunka w ciąży: przyczyny i leczenie rozwolnienia w ciąży i przed porodem
Ewa Janczak-Cwil
bon turystyczny do kiedy
Aktualności
Bon turystyczny 2022 – ważność bonu. Do kiedy można wykorzystać?
Małgorzata Wódz
zapłodnienie
Starania o dziecko
Zapłodnienie: przebieg, objawy, kiedy dochodzi do zapłodnienia
Magdalena Drab
Czop śluzowy
Przygotowania do porodu
Czop śluzowy – co to, jak wygląda, kiedy odchodzi?
Joanna Biegaj
wyprawka noworodka
Niemowlę
Wyprawka dla noworodka na lato: ubranka i rzeczy do szpitala [LISTA ZAKUPÓW]
Małgorzata Wódz
uczulenie na jad pszczeli / uczulenie na jad osy
Zdrowie
Uczulenie na jad pszczeli i jad osy: objawy, co robić i jak przebiega leczenie
Katarzyna Pinkosz
Szparagi w ciąży: czy można jeść, właściwości, przeciwwskazania
Dieta w ciąży
Szparagi w ciąży: czy można jeść, właściwości, przeciwwskazania 
Luiza Słuszniak
jak pobrać bon turystyczny
Prawo i finanse
Jak pobrać i aktywować bon turystyczny: instrukcja rejestracji na PUE ZUS (krok po kroku)
Milena Oszczepalińska
domowe sposoby na komary
Aktualności
Domowe sposoby na komary: co robić, żeby komary nie gryzły?
Joanna Biegaj
twardy brzuch w ciąży
Zdrowie w ciąży
Twardy brzuch w ciąży – kiedy napięty brzuch jest powodem do niepokoju?
Ewa Cwil
plan porodu
Lekcja 2
Plan porodu: jak go napisać, czy jest obowiązkowy? Wzór do druku
Małgorzata Wódz
pozytywny test ciążowy
Ciąża
Pozytywny test ciążowy – co dalej? Kiedy test ciążowy jest fałszywie pozytywny?
Joanna Biegaj
plamienie implantacyjne
Objawy ciąży
Plamienie implantacyjne: co to jest, jak wygląda, ile trwa? Czy zawsze występuje w ciąży?
Małgorzata Wódz