Mam piątkę dzieci z trzema kobietami
Adobe Stock, Monkey Business
Prawdziwe historie

„Mam piątkę dzieci z trzema kobietami. Rodzice są mną zażenowani, kumple wyzywają”

O nie! Nie dam się więcej wrobić. Żadna kobieta już mnie nie wmanewruje w rolę ojca. Nie wiem, co mam w sobie takiego, że kobiety pragną rodzić mi dzieci?

Niemal każda, jaką znam chwilę dłużej, proponuje mi spłodzenie potomka, uważając nie wiadomo czemu, że byłbym wspaniałym ojcem.

Nie taka zwykła woda – jak Oliwka z AZS odzyskała radość życia dzięki pobytowi w Avène [WIDEO REPORTAŻ]

Niby skąd one to wiedzą?

Wyczuwają coś? Widzą w podczerwieni? A może wystarczy im moja nienajgorzej zbudowana klata i 190 cm wzrostu? Przez nie na słowo „tata” wpadam w panikę. No bo ile można mieć dzieci? Dwoje? Czworo? Ja dorobiłem się pięciorga, nie skończywszy jeszcze 30 lat!

Kumple kpią ze mnie. Za moim plecami wyzywają od głupka, który nie wie, jak się zabezpieczyć, idąc do łóżka z dziewczyną. Ojciec szydzi, że spłodził dziecioroba, a takim trzeba podwiązywać nasieniowody, mama tylko wzdycha i załamuje ręce, słysząc o kolejnym dziecku, a ja staram się robić dobrą minę do złej gry. Przecież żadnego z tych maluchów nie chciałem, spłodziłem przypadkowo, przynajmniej tak uważam, bo z biegiem lat coraz mniej w tej materii ufam kobietom.

Zbyt są przebiegłe, a ja rzeczywiście zbyt głupi.

Po raz pierwszy zostałem ojcem, mając 19 lat

Głowę straciłem dla Iwonki, a ona straciła ze mną dziewictwo na tyle skutecznie, że dziewięć miesięcy później zostaliśmy rodzicami bliźniąt. Podobno ślicznych, a z całą pewnością, krzykliwych. Ryczało to to całe dnie i noce, domagając się naszej uwagi.

Sam nie wiem, czy kochałem te maluchy, ale starałem się najlepiej jak umiałem być dla nich dobrym ojcem, a dla Iwonki wyrozumiałym mężem. Wciąż nie wiem, czemu rozpadło się nasze małżeństwo. Przecież pomagałem przy dzieciach i w domu, kiedy tylko w nim byłem. Teściowie jednak uważali mnie za darmozjada, który żeruje na ich córce i wyrzucili mnie ze swojego domu.

Za ich podszeptem Iwonka odsunęła się ode mnie, zażądała rozwodu i niebotycznie wysokich alimentów, a przecież miałem jedną pensję!

Po tym doświadczeniu na długo zniechęciłem się do kobiet

Przez prawie dwa lata unikałem ich jak ognia, ale kiedy wpadniesz lasce w oko, to nie ma rady, jesteś zgubiony. Angela skusiła mnie długimi nogami i poczuciem humoru.

Myślałem: „Taka dziewczyna woli się zabawić, niż siedzieć w domu z pieluchami”. Myliłem się. Po trzech miesiącach znajomości Angela zaszła w ciążę. Wkrótce zostałem ojcem Sandry. Wierzyć mi się nie chciało, że to moje dziecko! Nawet po kryjomu zrobiłem testy na ojcostwo, no i wyszło, że znów będę musiał płacić alimenty, bo o żeniaczce mowy nie było.

Owszem, Angeli niczego nie można było zarzucić, ale żonę chciałem mieć normalną, cichą, na której można polegać, a nie takie fiu bździu. Zacisnąłem więc pasa, znalazłem dodatkową pracę na budowie i płaciłem na trójkę dzieci, mając nadzieję, że to już koniec mojej udręki.

Ale gdzie tam! Losu nie oszukasz!

Chociaż Wioletka była o pięć lat starszą ode mnie rozwódką z dzieckiem, ledwie wiążącą koniec z końcem na umowach śmieciowych, to nagle poznawszy mnie, zapragnęła dużej rodziny. Próbowałem wyperswadować jej ten pomysł, tłumacząc, że dzieci mam aż nadto, ona jednak uważała inaczej.

Po roku znajomości uznała, że nie ma co dłużej ze mną pertraktować i upiła mnie do nieprzytomności, a potem… wykorzystała. Poszczęściło jej się za pierwszym razem – została mamą bliźniąt. Wkurzony poskarżyłem się nawet policji, ale funkcjonariusze tylko mnie wyśmiali, więc wróciłem do Wioli.

Rodzicom aż do chwili porodu nie wspominałem o kolejnych wnukach. Zwyczajnie było mi wstyd, że tak dałem się podejść. Miałem nawet myśli samobójcze, w końcu jednak się otrząsnąłem i kiedy Wiola zaczęła przebąkiwać o ślubie, uciekłem do Anglii. Wyjechałem pod pretekstem zarobienia większych pieniędzy.

W dzień pracuję jako kierowca autobusów, nocami dorabiam sortując przesyłki w firmie kurierskiej. Żyję skromnie, w mieszkaniu wynajmowanym przez pięciu Polaków, ale jestem szczęśliwy, bo zapracowany nie mam czasu poznawać kolejnych kobiet. Chociaż przyznaję, raz spodobała mi się pewna Słowaczka, lecz kiedy na pierwszej randce zaczęła zachwycać się moją wrażliwością i opiekuńczością, zrezygnowałem z tej znajomości. Zbytnio przypominała mi Angelę, a ja kolejnej Sandry już mieć nie chciałem.

I tak przez kobiety, mając trzydziestkę na karku, stałem się przedwcześnie posiwiałym, smutnym gościem, który od piwa z kolegami woli samotne wieczory przed telewizorem. 

Adam, lat 30

Czytaj także:

Zrozpaczony chłopiec
Adobe Stock, nadezhda1906
Prawdziwe historie
„Jednego syna odebrał mi pijany kierowca, a drugiego próbowała żona. Renata chciała zmienić Tomka w zmarłego brata”
„Jak mogłem nie zauważyć, że z Renatą jest coraz gorzej? Byłem głuchy i ślepy, pozwalałem krzywdzić swoje dziecko. Obiecałem sobie, że już nigdy do tego nie dopuszczę. Choćby miało to oznaczać ograniczenie jego kontaktów z mamą…”.

Renatę poznałem krótko po zdaniu matury, w wakacje. Dorabiałem w popularnej restauracji, a ona wpadała każdego dnia na śniadanie. Z czasem zacząłem kombinować, zamieniać się ze znajomymi, byle tylko codziennie być na porannej zmianie. Kiedy się nie udawało, wpadałem prywatnie – wszystko, byle ją zobaczyć. Była śliczna, miała długie blond włosy, niebieskie oczy i najpiękniejszy uśmiech, jaki w życiu widziałem! W końcu odważyłem się i zacząłem do niej zagadywać, aż któregoś dnia zaproponowałem spacer. A potem już było z górki. Kino, kolacja, lody. Szybko staliśmy się parą. Studia rozpoczynaliśmy już zakochani w sobie na zabój.   Jak każda para mieliśmy swoje wzloty i upadki, kryzysy i lepsze chwile. Trwaliśmy jednak razem, aż po obronie magisterek postanowiliśmy wziąć ślub.   – To najpiękniejszy dzień w moim życiu, wiesz? – powiedziała Renata, przytulając się do mnie w tańcu. – Ale mam nadzieję szybko przeżyć jeszcze piękniejszy, więc zachowaj trochę sił na noc poślubną, kochanie – puściła do mnie oczko.   Uśmiechnąłem się…  Wiedziałem, że Renata marzy o dziecku, i ustaliliśmy, że po ślubie nie będziemy zwlekali z tą decyzją. I rzeczywiście nie musieliśmy czekać zbyt długo – Bartek urodził się półtora roku później. Był wspaniałym chłopcem, mógł być tym, kim tylko by zamarzył Podczas porodu byłem przy żonie, trzymałem ją za rękę… Nigdy nie zapomnę tej chwili, była cudowna! A potem było ich jeszcze wiele – pierwsze uśmiechy, słowa, pierwsze kroki i wybryki. Bartuś był cudownym dzieckiem, wesołym, energicznym, żywiołowym. Nie sposób było się przy nim nudzić.   Kiedy mały skończył trzy lata, zacząłem namawiać Renatę na drugie dziecko. Nie chciała jednak o tym słyszeć.   – Zwariowałeś? Nie będę wtedy mogła...

Dziewczynka na lotnisku
Adobe Stock, Tatiana Murr
Prawdziwe historie
„Jestem samotnym ojcem, bo moja była wolała kasę od swojego dziecka. Po 7 latach wróciła i wywiozła córkę do Australii”
„Moja była partnerka powiedziała, że chce zabrać naszą córkę na zagraniczne wakacje. Jaki ja byłem głupi, że uwierzyłem tej podstępnej kobiecie. Miały polecieć do Londynu, ale tam ślad po nich się urwał. Wydałem wszystkie oszczędności, żeby odzyskać dziecko”.

Kiedy przez długie samotne miesiące wspominałem moment, gdy po raz ostatni widziałem Natalię, to aż chciało mi się płakać. Wciąż miałem  przed oczyma jej obraz, jak przechodzi przez bramki na lotnisku, niosąc swojego ulubionego misia i ciągnąc różową walizeczkę na kółkach, którą jej kupiłem specjalne z okazji tej podróży. Chciałem, aby miała na wakacjach coś, co by jej codziennie przypominało dom i tatę.   Bałem się puszczać córkę w tę podróż. Z różnych względów. W końcu po raz pierwszy miała lecieć samolotem, a to przecież nawet dla dorosłego jest dużym przeżyciem, a cóż dopiero dla siedmiolatki. A poza tym, no cóż... W tę podróż zabierała ją mama, która przez ostatnie lata nie bardzo się interesowała Natalią.   Kiedy poznałem Monikę, wiedziałem doskonale, że jest z niej imprezowa dziewczyna. Cóż z tego jednak, skoro się zakochałem? Sądziłem naiwnie, że moja miłość zmieni wszystko i faktycznie na jakiś czas zmieniła. Monika, zamiast latać po dyskotekach, siedziała wieczorami ze mną w domu, gdzie z kubkami kakao w dłoniach oglądaliśmy seriale komediowe.   Gdy okazało się, że moja ukochana jest w ciąży, byłem najszczęśliwszym facetem na świecie. Oprócz tego, że cieszyłem się z dziecka, to jeszcze byłem dumny, że wbrew temu, co wieszczyli nasi znajomi, jednak udało mi się okiełznać ten żywioł, jakim była moja dziewczyna. Natychmiast poprosiłem ją o rękę, ale chociaż Monika przyjęła oświadczyny, to nie chciała zgodzić się na rychły ślub!   – Nie teraz, kiedy jestem taka gruba! – głaskała się po ciągle jeszcze szczupłym brzuszku.    Ale rozumiałem ją, w końcu każda kobieta chce być najpiękniejsza w tym jedynym, tak ważnym, dniu. Poród nastąpił w terminie i bez komplikacji. Oszalałem na punkcie córeczki. Gdybym mógł, tobym Natalkę karmił piersią, w...

Chłopiec, który rąbie drewno
Adobe Stock, altanaka
Prawdziwe historie
„Teściowa wyzyskuje moje dzieci i zaprzęga je do roboty jak konie. Kazała synowi całymi dniami rąbać drewno”
„Mój mąż dwa razy do roku uparcie wysyłał naszych synów do swojej matki. Nie wiem, co sobie myślał, ale chyba nie chciał dopuścić do świadomości, że ta kobieta nie nadaje się do opieki nad dziećmi!”.

Myślałeś już może o jakimś wyjeździe dla Przemka? – spytałam mojego męża.   Pogoda za oknem robiła się coraz bardziej zimowa, niedawno kupowaliśmy ciepłe czapki i szaliki, więc temat ferii pojawił się jak zwykle o tej porze roku. Niestety, obawiałam się, że skończy się też jak zwykle. Mój mąż miał bowiem co roku tylko jedną propozycję. Beznadziejną! I nawet jeśli przez chwilę miałam nadzieję, że Robert pozytywnie mnie zaskoczy, szybko ją straciłam. Pewne rzeczy nigdy się nie zmieniają.   – Jak to, czy myślałem o wyjeździe? – Robert wzruszył lekceważąco ramionami. – A o czym tu w ogóle myśleć? Chłopcy pojadą jak zwykle do mojej mamy. Świeże powietrze, dużo ruchu na dworze, babcia na miejscu, zdrowe, domowe przysmaki… Gdzie im będzie tak dobrze jak nie tam?   – Robert, dobrze wiesz, że Przemek nie cierpi jeździć do twojej mamy – starałam się zachować spokój, ale w środku cała się gotowałam. Czemu znów muszę to przerabiać?!   O ile młodszy syn, Jasiek, potrafił znaleźć sobie na nudnej mazurskiej wsi zajęcie, o tyle dla dwunastoletniego Przemka miały to być kolejne zmarnowane ferie! W tym roku naprawdę chciałam tego uniknąć. Przez cały pobyt gapili się w telewizor Odkąd Robert zmienił pracę, powodziło się nam znacznie lepiej niż przedtem. Stać nas było na to, żeby chociaż jedno z dzieci wyjechało w jakieś interesujące miejsce. Od koleżanek wiedziałam, że ich dzieci wyjeżdżały w czasie ferii na obozy tematyczne: sportowe, języka angielskiego, harcerskie, ministrantów. Poznawały nowe osoby, dobrze się bawiły, uczyły nowych rzeczy.   Przemek i Jaś rok w rok jeździli do tej samej zapomnianej przez Boga i ludzi mazurskiej wioski, gdzie jedyne, co można robić, to całymi dniami gapić się w telewizor, bo nawet internet nie miał w tym...

Nasze akcje
dziecko na szczepieniu
O szczepieniach

Szczególne znaczenie szczepień przeciw pneumokokom u niemowląt i dzieci w dobie pandemii COVID-19

Partner
Miasteczko Zmysłów 2
Małe dziecko

Odwiedź Miasteczko Zmysłów i poznaj jego atrakcje!

Partner
KINDER Niespodzianka WSCW
Rozwój dziecka

Poznaj świat emocji dziecka! Ruszyła akcja Widzę, Słyszę, Czuję, Wiem

Partner
Polecamy
Porady
ile dać na komunię
Święta i uroczystości

Ile dać na komunię w 2022: ile do koperty od gościa, dziadków, chrzestnej i chrzestnego

Maria Nielsen
Podróż kleszczowy
Poród naturalny

Poród kleszczowy: wskazania, powikłania, skutki dla matki i dziecka

Ewa Janczak-Cwil
co kupić na chrzest
Święta i uroczystości

Co kupić na chrzest? Prezenty praktyczne i pamiątkowe [GALERIA]

Joanna Biegaj
zapłodnienie
Starania o dziecko

Zapłodnienie: przebieg, objawy, kiedy dochodzi do zapłodnienia

Magdalena Drab
400 plus na żłobek
Aktualności

400 plus dla dziecka na żłobek: zasady, warunki, wniosek

Ewa Janczak-Cwil
Pierwsza komunia święta
Święta i uroczystości

Prezent na komunię: pomysły na prezenty modne i tradycyjne (lista)

Magdalena Drab
biegunka w ciąży
Zdrowie w ciąży

Biegunka w ciąży: przyczyny i leczenie rozwolnienia w ciąży i przed porodem

Ewa Janczak-Cwil
Pieniądze na dziecko
Prawo i finanse

Świadczenia na dziecko: co przysługuje po urodzeniu dziecka 2022? [ZASIŁKI, ULGI]

Małgorzata Wódz
Czop śluzowy
Przygotowania do porodu

Czop śluzowy – co to, jak wygląda, kiedy odchodzi?

Joanna Biegaj
plan porodu
Lekcja 2

Plan porodu: jak go napisać, czy jest obowiązkowy? Wzór do druku

Małgorzata Wódz
wyprawka dla noworodka wiosna
Noworodek

Wyprawka dla noworodka: wiosną to obowiązkowa lista! (ubranka i rzeczy do wózka)

Małgorzata Wódz
twardy brzuch w ciąży
Zdrowie w ciąży

Twardy brzuch w ciąży – kiedy napięty brzuch jest powodem do niepokoju?

Ewa Cwil
pozytywny test ciążowy
Ciąża

Pozytywny test ciążowy – co dalej? Kiedy test ciążowy jest fałszywie pozytywny?

Joanna Biegaj
plamienie implantacyjne
Objawy ciąży

Plamienie implantacyjne: co to jest, jak wygląda, ile trwa? Czy zawsze występuje w ciąży?

Małgorzata Wódz
jak ubrać dziecko na spacer
Pielęgnacja

Jak ubrać niemowlę i starsze dziecko na spacer, by nie było mu za zimno ani za gorąco?

Małgorzata Wódz
Pozycje wertyklane do porodu
Poród naturalny

Pozycje wertykalne do porodu: dlaczego warto rodzić w pozycji wertykalnej?

Dominika Bielas
wody płodowe
Przygotowania do porodu

Jak wyglądają wody płodowe? Jak je rozpoznać?

Beata Turska
9 miesięcy w 4 minuty: tak powstaje życie
Przebieg ciąży

Rozwój płodu tydzień po tygodniu – ten film wzruszy każdego!

Joanna Biegaj