dzieci, podłoga, bałagan
fotolia
Prawdziwe historie

Prawdziwe historie: Żono, błagam, wracaj!

33-letniemu Krzysztofowi zawsze wydawało się, że tylko on ma prawo być zmęczony, bo zarabia na utrzymanie rodziny. A żona? Przecież ona zajmuje się tylko domem i dziećmi...!

W naszej rodzinie życie od wielu lat toczyło się według utartego schematu. Na utrzymanie zarabiałem ja, domem i dziećmi zajmowała się żona. Pracowałem w dużej firmie farmaceutycznej. Klientów odwiedzałem głównie w godzinach przedpołudniowych, potem do wieczora porządkowałem dokumenty. Kładłem się spać po północy.
Dzieci – pięcioletniego Marka i ośmioletniego Sławka widywałem rzadko. Gdy chłopcy wychodzili do szkoły, jeszcze spałem, gdy wracali już mnie nie było, zaś kiedy przychodziłem z pracy – zwykle chłopcy już spali.
Czasem zazdrościłem żonie, że nie pracuje i nie musi wychodzić z domu na długie godziny, ma na wszystko czas.
– Jestem już taka zmęczona – powiedziała kiedyś Ewa. – Pragnęłabym raz się porządnie wyspać, ale nasi chłopcy są złośliwi i w niedzielę też wstają o siódmej rano.
Czym ty możesz być zmęczona? – zdziwiłem się szczerze. – Przecież cały dzień siedzisz w domu.
– A nie zauważasz przypadkiem co robię, "siedząc w domu" – Ewa aż poczerwieniała z oburzenia. – Otóż: odprowadzam i przyprowadzam chłopców do przedszkola i szkoły oraz na angielski, jestem w trójce klasowej w szkole i w komitecie rodzicielskim w przedszkolu, co zajmuje mi kilkanaście godzin w tygodniu, robię zakupy, sprzątam, piorę, prasuję, gotuję, pomagam Sławkowi w lekcjach, uczę Marka czytać, sadzę kwiatki i warzywa, pielę ogródek, odbieram liczne telefony do ciebie, pełniąc funkcję osobistej sekretarki. Czy to jeszcze mało?

Ewunia tak się zaperzyła, że dla świętego spokoju, pocałowałem ją i już nic nie powiedziałem. W cichości ducha liczyłem, że jak Marek pójdzie do szkoły, żona wreszcie wróci do pracy i szybciej spłacimy kredyt, który wzięliśmy na dom. Ale to chyba będzie niemożliwe.
No a teraz Ewa nagle wyjechała na kilka dni do chorej krewnej, w wielkim pośpiechu i zdążyła tylko zostawić mi różne karteczki z dyspozycjami. Wziąłem 3 dni urlopu i pomyślałem, że nareszcie sobie odpocznę.

Zamiana ról - tata w domu

Następnego dnia rano budzik dzwonił jak oszalały. Otworzyłem oczy i spojrzałem na zegarek – 6.10! Spać! Spać! Przecież to świt. Wyłączyłem dzwonek. Głowa opadła mi na poduszkę i zasnąłem.
O 6.15 zaterkotał telefon. Natrętny, ostry dzwonek wwiercał się w mózg, ogłuszał. Wzywał do rzeczywistości, do której nie chciałem wrócić. Było po prostu za wcześnie. Przecież ja od kilku lat kładłem się o 2. w nocy i wstawałem najwcześniej o 8. rano!
Usłyszałem, jak Sławek wstaje z łóżka, odbiera telefon i podaje swoje nazwisko. Za chwilę szarpnął mnie za ramię.
– Tatusiu, jakaś pani powiedziała, że jest 6.17, że muszę wstać i zapytała, jak się nazywam, ale to chyba był telefon do ciebie.

Zobacz też: Bo przecież siedzi pani w domu...

Redaktorki Mamotoja.pl o byciu mamą [CHWILA WZRUSZEŃ NA DZIEŃ MATKI]

mama, córka, radość, emocje
© pavelkriuchkov - Fotolia.com
Prawdziwe historie
Prawdziwe historie: straciłam córkę i męża
Gdybym tylko zatrzymała się w tym biegu za karierą i pomyślała... Przecież nigdy świadomie nie opuściłabym mego dziecka. Ale ja chciałam mieć jedno i drugie. Poznaj historię Anny, 36-letniej tłumaczki.

Jeszcze może tego misia przestawię.. Koniecznie. Przecież Amelka tak go lubiła. I jeszcze tę lalkę... O, teraz jest idealnie. Tylko czy to coś zmieni? Przecież to już duża dziewczynka! Gdzie uciekły mi te lata , kiedy Amelka bawiła się misiami?... Ile bym dała, żeby cofnąć czas! Niewinne początki Wszystko zaczęło się tak niewinnie. Byliśmy zwykłym małżeństwem . – Jaka ta Agata mądra, wykształcona, no i dziewczyna pochodzi tu od nas, ze wsi, żadnej pracy się nie boi, nie mogłeś lepiej trafić, synku – powtarzała przyszła teściowa jeszcze przed ślubem. Już wtedy, kiedy się poznaliśmy, różniliśmy się wykształceniem, pozycją, ambicjami. Sławek był mechanikiem, skończył zaledwie zawodówkę. Nie ciągnęło go w świat, najchętniej cały dzień przesiedziałby przed telewizorem tępo wgapiając się w ekran, na którym leciały jakieś programy motoryzacyjne. Wtedy mi to nie przeszkadzało, nie myślałam o tym, byłam zakochan a, młoda i głupia, jak wolę mówić dzisiaj. Większą uwagę zwracałam na to, że Sławek jest przystojny, zawsze elegancko ubrany. No i wpatrzony we mnie , jak w obraz – tak, jak żaden mężczyzna przed nim i – powiedzmy to sobie szczerze – po nim. Nie należałam do szczególnie urodziwych i niestety wiedziałam o tym aż za dobrze. W szkole, kiedy inne dziewczyny latały na dyskoteki, ja zostawałam w domu, nad książkami. Bo po co miałam iść – żeby podpierać ściany?  Udowdnię wszystkim, że sama dam radę – I na co ci tyle tego uczenia się – powtarzała mama nie raz i nie dwa. – Lepiej byś poszła gdzieś między ludzi, chłopa sobie znalazła. Co to dla dziewczyny za życie w pojedynkę? Więc może dlatego, żeby rodzicom udowodnić, że sama dam sobie radę , a może tak jakoś po prostu wyszło... W każdym razie zaraz po maturze wyjechałam na studia i to daleko, aż do Warszawy....

poród, noworodek, rodzice, kobieta po porodzie, narodziny dziecka
© freepeoplea - Fotolia.com
Prawdziwe historie
Prawdziwe historie: gdy rodziła się nasza córka, mąż sadził choinkę
Nasza historia o porodzie brzmi jak bajka. Choć na początku niewesoło się zaczyna, kończy się happy endem. Przeczytaj opowieść Wioli.

To było w czwartek, 2 stycznia 2014 r. Od rana nie czułam ruchów swojego dziecka , więc zdenerwowana pojechałam do swojej położnej. Pani Tereska zrobiła mi KTG i kazała jechać do szpitala, bo tętno dziecka było nieregularne. Wróciłam do domu po torbę i dokumenty. Powiedziałam mężowi, że musimy jechać sprawdzić, co się dzieje z naszą Kornelką. Gdy ja dopakowywałam jakieś rzeczy do bagażu, mąż pakował choinkę do samochodu (chciał ją wkopać na działce).  Jedź na działkę, ja jeszcze poczekam Pojechaliśmy do szpitala . Tam standardowa procedura: rejestracja, badania. Gdy siedzieliśmy w poczekalni, zapytałam męża, czy weźmie urlop, jeśli zapadnie decyzja, np. o cesarskim cięciu. Był zaskoczony, odpowiedział: "Myślisz, że to już? Przecież termin masz za dwa tygodnie?! ". Pomyślałam, że chyba ma rację, to jeszcze nie czas.  Po jakimś czasie przyszła po nas pielęgniarka i zaprowadziła nas na salę. Podpięła mnie pod KTG. Wspólnie słuchaliśmy, jak bije serduszko naszej córki . Piękny dźwięk. Słysząc, że wszystko jest w porządku, kazałam mężowi jechać na działkę wkopać choinkę i zrobić jakieś zakupy.  Męża nie ma, a cesarskie cięcie będzie Gdy mąż wyszedł, coś zaczęło się dziać. Przyszedł lekarz i powiedział: "Pani Wiolu, będziemy zaraz jechać na blok, zrobimy cesarskie cięcie . Tętno dziecko jest nieregularne, nie możemy dłużej czekać". Przeraziłam się, chwyciłam za telefon i napisałam smsa: "Kochanie wracaj! Zaraz będę miała cesarskie cięcie . Boję się". Gdy chciałam wcisnąć przycisk "wyślij", weszła pielęgniarka, mówiąc: "Pani Wiolu, musimy się przygotować". Odłożyłam telefon . Ze łzami w oczach poszłam za nią. Przebrałam się, pobrano mi krew, zrobiono kolejne badanie. Położyłam się na łóżku, na którym zawieziono mnie na blok operacyjny ....

dzieci, dziewczynki, uśmiech
Prawdziwe historie
Prawdziwe historie: Zamienione córki
Myślałam, że takie sytuacje zdarzają się tylko w filmach. A jednak przyszło mi tego doświadczyć w życiu. Zamianę dzieci w szpitalu przeżyła 46-letnia Elżbieta. Dowiedz się, jak wpłynęło to na jej całą rodzinę?

I co ja mam teraz zrobić? Wszystko wygląda ładnie w filmie: rzucamy się sobie w ramiona i żyjemy potem długo i szczęśliwie. Życie jednak nie zawsze bywa tak proste, a serce matki nie wybiera. Kocham Zuzę całą sobą. A Sylwia, czy ona też nie zasługuje na miłość? To wszystko dlatego, że ktoś wiele lat temu popełnił straszny błąd. Ciąża była dla mnie wielką radością Bardzo się cieszyłam, kiedy dwadzieścia trzy lata temu zobaczyłam na teście ciążowym dwie kreseczki. Nie przypuszczałam wtedy, że moje życie tak bardzo się skomplikuje. Najpierw odszedł ode mnie Marek, mój mąż. Byliśmy małżeństwem zaledwie dwa lata, wydawało się, że to wielka miłość. Kto przypuszczał, że okaże się wprawdzie wielka, ale i krótkotrwała, spali się jak płomień przedwcześnie zapalonej zapałki. Na szczęście narodziny Zuzi miały mi te trudne chwile wynagrodzić. Przyszła na świat w piękny, letni dzień i od razu okazała się prawdziwym słoneczkiem. Pogodna, śliczna, zdrowa, z malutką główką z blond włoskami, podobna do mnie i do swojego ojca jak dwie krople wody. Ufna, delikatna, cichutka. Niestety, trzy doby po narodzinach Zuzi dowiedziałam się, że żółtaczka fizjologiczna przedłuża się i malutka będzie musiała zostać kilka dni dłużej w szpitalu. Nie robiłam z tego powodu paniki – wiedziałam, że takie rzeczy zdarzają się u niemowląt. Za kilka dni odbiorę Zuzankę i będziemy już zawsze razem. Jak bardzo się myliłam... Kilka rzeczy zwróciło moją uwagę, ale zapewnienia pielęgniarki uśpiły moją czujność Po dziesięciu dniach przyjechałam z mamą po córeczkę. Może trudno w to uwierzyć, ale nic wtedy nie wzbudziło moich podejrzeń. To były inne czasy – teraz matki mają wiele dni i godzin, żeby leżąc wspólnie ze swoimi niemowlętami, studiować ich buźki, uczyć się na pamięć dołeczków w policzkach, całować po milion razy włoski....

Nasze akcje
dziecko na szczepieniu
O szczepieniach

Szczególne znaczenie szczepień przeciw pneumokokom u niemowląt i dzieci w dobie pandemii COVID-19

Partner
Miasteczko Zmysłów 2
Małe dziecko

Odwiedź Miasteczko Zmysłów i poznaj jego atrakcje!

Partner
KINDER Niespodzianka WSCW
Rozwój dziecka

Poznaj świat emocji dziecka! Ruszyła akcja Widzę, Słyszę, Czuję, Wiem

Partner
Polecamy
Porady
ile dać na komunię
Święta i uroczystości

Ile dać na komunię w 2022: ile do koperty od gościa, dziadków, chrzestnej i chrzestnego

Maria Nielsen
Podróż kleszczowy
Poród naturalny

Poród kleszczowy: wskazania, powikłania, skutki dla matki i dziecka

Ewa Janczak-Cwil
co kupić na chrzest
Święta i uroczystości

Co kupić na chrzest? Prezenty praktyczne i pamiątkowe [GALERIA]

Joanna Biegaj
zapłodnienie
Starania o dziecko

Zapłodnienie: przebieg, objawy, kiedy dochodzi do zapłodnienia

Magdalena Drab
400 plus na żłobek
Aktualności

400 plus dla dziecka na żłobek: zasady, warunki, wniosek

Ewa Janczak-Cwil
Pierwsza komunia święta
Święta i uroczystości

Prezent na komunię: pomysły na prezenty modne i tradycyjne (lista)

Magdalena Drab
biegunka w ciąży
Zdrowie w ciąży

Biegunka w ciąży: przyczyny i leczenie rozwolnienia w ciąży i przed porodem

Ewa Janczak-Cwil
Pieniądze na dziecko
Prawo i finanse

Świadczenia na dziecko: co przysługuje po urodzeniu dziecka 2022? [ZASIŁKI, ULGI]

Małgorzata Wódz
Czop śluzowy
Przygotowania do porodu

Czop śluzowy – co to, jak wygląda, kiedy odchodzi?

Joanna Biegaj
plan porodu
Lekcja 2

Plan porodu: jak go napisać, czy jest obowiązkowy? Wzór do druku

Małgorzata Wódz
wyprawka dla noworodka wiosna
Noworodek

Wyprawka dla noworodka: wiosną to obowiązkowa lista! (ubranka i rzeczy do wózka)

Małgorzata Wódz
twardy brzuch w ciąży
Zdrowie w ciąży

Twardy brzuch w ciąży – kiedy napięty brzuch jest powodem do niepokoju?

Ewa Cwil
pozytywny test ciążowy
Ciąża

Pozytywny test ciążowy – co dalej? Kiedy test ciążowy jest fałszywie pozytywny?

Joanna Biegaj
plamienie implantacyjne
Objawy ciąży

Plamienie implantacyjne: co to jest, jak wygląda, ile trwa? Czy zawsze występuje w ciąży?

Małgorzata Wódz
jak ubrać dziecko na spacer
Pielęgnacja

Jak ubrać niemowlę i starsze dziecko na spacer, by nie było mu za zimno ani za gorąco?

Małgorzata Wódz
Pozycje wertyklane do porodu
Poród naturalny

Pozycje wertykalne do porodu: dlaczego warto rodzić w pozycji wertykalnej?

Dominika Bielas
wody płodowe
Przygotowania do porodu

Jak wyglądają wody płodowe? Jak je rozpoznać?

Beata Turska
9 miesięcy w 4 minuty: tak powstaje życie
Przebieg ciąży

Rozwój płodu tydzień po tygodniu – ten film wzruszy każdego!

Joanna Biegaj