mama nie znosi mojego partnera
Adobe Stock
Prawdziwe historie

„Matka nie znosi mojego narzeczonego. Mówi, że to nierób i obdartus, a ja będę BIEDOWAĆ”

Boli mnie, że matka nie szanuje mojego partnera. Unikam wszelkich rodzinnych spędów, byle tylko go przed nią chronić. Kocham go nad życie i mam dość słuchania, że zmarnuję sobie życie u boku nieudacznika.

Zawsze byłam mocno związana z rodziną. Gdy trzy lata temu poznałam Wojtka, zaczęłam oddalać się od bliskich. Nie, nie dlatego, że Wojtek chciał mnie mieć tylko dla siebie albo zabraniał mi kontaktów z rodziną – po prostu poczułam, że czas wyfrunąć z gniazda… Jednak nie wszyscy to rozumieją. Zwłaszcza moja matka.

Czy popierasz protest rodziców dzieci niepełnosprawnych? [SONDA ULICZNA]

Zawsze próbowała mną manipulować

– Natalko, ty weź poszukaj sobie jakiegoś porządnego chłopa, a nie tylko ten Wojtuś i Wojtuś – usłyszałam od mamy podczas niedzielnego obiadu. Nie widziałyśmy się kilka tygodni, myślałam, że miło spędzimy dzień – nie spodziewałam się, że zostanę tak zaatakowana.
– Mamo, co ty mówisz. Ja z Wojtkiem ślub panuję, przecież byłaś przy zaręczynach. Już zapomniałaś?
– Ale to taki obdartus… Studiów nie ma, na magazynie pracuje, czy ty  w ogóle myślisz o tym, jakie będziesz miała życie?
– Mamo. Ja naprawdę nie jestem już dzieckiem. Mam 27 lat. Mam pracę, mieszkanie, jestem niezależna. I naprawdę zakochana! Chcę żyć z Wojtkiem. Nie ma dla mnie znaczenia, gdzie on pracuje, skąd pochodzi…
– No właśnie. Ty masz mieszkanie po babci Jadzi, twoje własne. Dobrze zarabiasz. Taka ładna jesteś. Znajdź kogoś na twoim poziomie. On nic nie ma! Nic ci nie da! A nie daj Boże dziecko sobie zrobicie… Kto was wtedy utrzyma? Ty pójdziesz na macierzyński i niby wyżyjecie z jego pensji? Biedować z nim będziesz, tyle ci powiem. Życie sobie zmarnujesz.

Matka nie dawała za wygraną. Wiem, że nie lubi Wojtka. Nie lubi jego rodziców. Zresztą zawsze tak było – jeszcze gdy byłam dzieckiem i przychodziły do mnie koleżanki, uwielbiała je przesłuchiwać i prześwietlać życie ich rodziców. Jeśli uznała, że nie były dla mnie dość dobre, tak potrafiła mną manipulować, tak urabiała, że w końcu jej ulegałam… Straconych przyjaźni już nie odzyskam, ale przynajmniej nie pozwolę, by zepsuła mój związek.

Boję się, że Wojtek mnie zostawi

Fakt, rodzice Wojtka nie są zbyt zamożni, on sam nie przywiązuje większej wagi do pieniędzy. Zanim się do mnie wprowadził, wynajmował jakąś obskurną klitkę. Wcześniej pomieszkiwał u kuzyna. Może i nie ma luksusowego samochodu, domu po babci i wielkich zawodowych ambicji, ale jest dobrym człowiekiem.

Może i nie jest wymarzonym zięciem dla mojej matki, ale czy ona jest wymarzoną teściową? Kiedyś powiedział mi nawet, że moja jedyna wada to moja rodzina. Że nie znosi do nich jeździć, bo za każdym razem sprawiają, że czuje się jak śmieć. Zwłaszcza matka daje mu popalić. Któregoś razu, przy kolacji, wyśmiała go, że nigdy nie był dalej za granicą niż w Niemczech. Ale on nie potrzebuje podróży – cieszy się małymi rzeczami, czerpie radość z każdego drobiazgu… I za to go kocham.

Innym razem rodzice zaprosili nas do drogiej restauracji. Właściwie to zaprosili tylko mnie, ale jasno dałam do zrozumienia, że bez Wojtka nie przyjdę. W końcu się zgodzili, a potem przez pół wieczoru dyskutowali o drogich winach, giełdzie i polityce – subtelnie dając mu do zrozumienia, że jest zbyt głupi, by włączyć się do rozmowy. Podziwiam jego anielską cierpliwość. Czasem dziwię się, że jeszcze nie uciekł, nie znalazł sobie kogoś z normalną rodziną…

Będę musiała zdecydować

W jednym moja mama ma rację. Boję się, jak to będzie, kiedy pojawią się dzieci. Ale nie, nie boję się tego, że będę „biedować” – jak to ona mi powtarza, albo że zostanę na bruku, bo Wojtkowi zależy tylko na moich pieniądzach i mieszkaniu… Boję się, że będę musiała podjąć decyzję i wybrać pomiędzy moją nową a starą rodziną.

Bo czy chcę, aby moje dzieci wychowywały się z dziadkami, którzy nie szanują drugiego człowieka tylko dlatego, że nie skończył jakiejś szkoły, nie ma bogatych rodziców albo nie dąży do bycia milionerem? Chyba nie… Na szczęście nie muszę o tym jeszcze myśleć. Choć wiem, że przyjdzie taki dzień, kiedy będę musiała…

Natalia

Zobacz także:

„Mój niewdzięczny mąż mnie opuścił. Zrobię mu z życia piekło. Już nigdy nie zobaczy naszego syna!”
Adobe Stock
Prawdziwe historie
„Mój niewdzięczny mąż mnie opuścił. Zrobię mu z życia piekło. Już nigdy nie zobaczy naszego syna!”
Wiedliśmy życie jak z bajki. Doznałam szoku, gdy pewnego dnia Marek oznajmił mi, że się wyprowadza. Do dzisiaj nie rozumiem, dlaczego nas opuścił. Jeszcze tego gorzko pożałuje!

Mieliśmy wszystko. Piękny dom, zdrowego, wspaniałego synka i siebie, ale Marek postanowił to wszystko zepsuć. Dlaczego? Do dzisiaj nie mam zielonego pojęcia. Przecież miał wszystko, czego chciał. Ja nie pracowałam zawodowo, więc kiedy on wracał z roboty, zawsze miał gotowy obiad na stole. Dom zawsze lśnił. Dzieckiem też od początku zajmowałam się głównie sama.  Jestem przede wszystkim MATKĄ Tak, nie zawsze miałam czas, żeby zadbać o siebie, ale kiedy niby miałam o tym myśleć? Pomiędzy zupką, kupką a mopem? Gdy miałam czas dla siebie (czyli prawie nigdy), wolałam położyć się na chwilę, niż pindrzyć przed lustrem. Pamiętam, jak Marek namawiał mnie, żebym wróciła na siłownię, albo chociaż wybrała się do fryzjera czy kosmetyczki. Mówił, że z małym mogą zostać jego rodzice. Ale ja nie miałam siły i ochoty na żadne wyjścia z domu. Poza tym nikt tak dobrze nie zajmie się moim synem, jak ja sama. To przecież oczywiste. Przyznaję, że od narodzin Maksa (niedawno skończył cztery lata) rzadko mam ochotę na seks. Ale Marek powinien to zrozumieć. Teraz jestem przede wszystkim MATKĄ. Nie jestem w stanie myśleć o zbliżeniach, kiedy wiem, że zaraz będę musiała nakarmić synka, umyć go albo po prostu mu potowarzyszyć. To dziecko ma tylko nas. Jesteśmy całym jego światem i musimy być zawsze w pełnej gotowości. Zamiast się o to spierać, powinniśmy się cieszyć. Przecież tak nie będzie zawsze. Kiedyś Maks dorośnie i nie będzie nas już potrzebował. Wtedy przyjdzie czas na myślenie o innych sprawach. Jeszcze będzie błagał, żebym do niego wróciła Nie zawsze było kolorowo, ale byliśmy rodziną. Byliśmy szczęśliwi, dopóki Marek nie postanowił tego zburzyć. Pewnego dnia oznajmił mi, że dłużej nie może tak żyć i odchodzi. Tak po prostu.  Wiedziałam, że kryje się za tym coś więcej. Po długiej rozmowie przyznał, że kogoś ma. Wyrzucał mi, że...

nie chciał tego dziecka
Adobe Stock
Prawdziwe historie
„Miałam 20 lat. Ojciec dziecka chciał, żebym przerwała ciążę. Wtedy poznałam dużo starszego wdowca…”
Karol troszczył się o mnie i o Pisklaka, jak nazywał dziecko w moim brzuchu, i był dla mnie dobry. Więc właściwie po co mi rozwód?

Chciałam zachować się jak dorosła, miałam przecież dwadzieścia dwa lata, więc zamiast dzwonić, pojechałam do Zbyszka, do miasta. Tłukłam się pekaesem ponad godzinę, układając sobie w myślach przemowę, w której poinformuję go, że antykoncepcja zawiodła, ale to nic strasznego, bo przecież się kochamy, a ja jestem gotowa poczekać ze ślubem, aż on spokojnie zda wszystkie egzaminy. Jakoś to załatwimy Wiedziałam, że jego rodzice będą niezadowoleni. Moi zresztą także. Wierzyłam jednak, że razem damy sobie ze wszystkim radę. Miłość zwycięży… – O czym ty mówisz?! Jaki ślub? – wrzasnął mój ukochany dwie godziny później, kiedy już doczekałam się go przed bramą uczelni. – Baśka, jakie dziecko? Ja muszę skończyć studia! Ty wiesz, ile moich rodziców kosztuje, żebym mógł się uczyć? Muszę zdobyć zawód! Mam być lekarzem, nie rozumiesz?! – Przecież mówiłeś… – zaczęłam, czując, że drży mi broda. – Co mówiłem? No co?! – naskoczył na mnie. – Niczego ci nie obiecywałem! Słuchaj, załatwimy to jakoś – dodał, widząc, że zaczynam płakać. – Tu, na medycynie ludzie mają różne kontakty, coś się wymyśli. Tylko spokojnie… – O czym ty mówisz? Nagle zrobiło mi się bardzo zimno. Nie takiej reakcji się spodziewałam, nie takiego Zbyszka znałam i pokochałam. – Nie bądź dziecinna – zniżył głos. – To nie jest czas na bawienie się w rodzinę. Ja muszę skończyć studia, potem zrobić staż, ty ciągle mieszkasz u rodziców. Jak niby chcesz wychować dziecko, skoro żadne z nas nie ma pracy? Niespodziewane towarzystwo Uciekłam stamtąd z płaczem. Zbyszek wołał za mną, żebym wracała i nie robiła scen, ale ja nie chciałam mieć już z nim nic do czynienia. Jeszcze z autobusu zadzwoniłam do Marty, mojej przyjaciółki – była poza...

telefon od kochanki męża
Adobe Stock
Prawdziwe historie
„Zadzwoniła do mnie kochanka męża i powiedziała, że jest z nim w ciąży. Ze mną nie chciał mieć dzieci!”
Pogodziłam się z tym, że nigdy nie będę mamą. Nie zazdrościłam koleżankom słodkich bobasów, nie miałam nigdy zbyt mocno rozwiniętego instynktu macierzyńskiego. A jednak gdy jakaś obca kobieta powiedziała mi, że mój mąż, mój Karol, będzie ojcem jej dziecka… Poczułam, jak wali mi się świat.

Mamy z Karolem po 30 lat, w tym roku mieliśmy obchodzić trzecią rocznicę ślubu. Chociaż chyba każde z nas będzie świętować osobno… Jeszcze przed zaręczynami powiedział mi, że nie chce mieć dzieci, że to za duża odpowiedzialność, że kocha mnie i życie ze mną mu całkowicie wystarczy. Przyjęłam do wiadomości – bycie matką nigdy nie było moim marzeniem ani życiowym celem, więc postanowiłam nie płakać za czymś, czego nigdy nie miałam. Myślałam, że się przesłyszałam Przez długi czas żyło nam się całkiem dobrze. Dopiero poprzedni rok – pandemiczny – dał nam popalić. Zwłaszcza Karolowi… Zwolnienia w firmie, cięcia pensji… Ja pracuję w branży, która była bezpieczna. Jego stała w miejscu. Wydawało mi się, że przetrwaliśmy kryzys, że już wyszliśmy na prostą. A potem… zadzwonił telefon. Nieznany numer. – Halo? – Pani Julia? – Tak, kto mówi? – Pani mnie nie zna, ale ja znam panią – w telefonie słyszałam kobiecy głos. – Przepraszam, to jakieś żarty? – Ja... od Karola. Powiem wprost: ja i Karol będziemy mieli dziecko. On nie wie, że ja do pani dzwonię, ale chciałam, żeby pani wiedziała – jej słowa dochodziły do mnie jak przez mgłę. Po „będziemy mieli dziecko” nic nie miało znaczenia. – Halo? Pani Julio? Słyszy mnie pani? Ocknęłam się. – Karol wie o dziecku? – rzuciłam sucho. – Oczywiście, jest taki szczęśliwy, że będzie tatą! Ja naprawdę przepraszam, że tak do pani dzwonię… Ale ja musiałam. Teraz, kiedy w moim brzuszku jest dzidziuś… Ja muszę myśleć o nim, rozumie pani? Rozłączyłam się. Karol, który już siedem lat temu mówił mi, że nie chce mieć dzieci, jest szczęśliwy, bo zostanie ojcem. Ojcem dziecka jakiejś latawicy, z którą mnie zdradził. Nawet się nie wypierał Teraz wszystko zaczęło...

Nasze akcje
dziecko na szczepieniu
O szczepieniach

Szczególne znaczenie szczepień przeciw pneumokokom u niemowląt i dzieci w dobie pandemii COVID-19

Partner
Miasteczko Zmysłów 2
Małe dziecko

Odwiedź Miasteczko Zmysłów i poznaj jego atrakcje!

Partner
KINDER Niespodzianka WSCW
Rozwój dziecka

Poznaj świat emocji dziecka! Ruszyła akcja Widzę, Słyszę, Czuję, Wiem

Partner
Polecamy
Porady
ile dać na komunię
Święta i uroczystości

Ile dać na komunię w 2022: ile do koperty od gościa, dziadków, chrzestnej i chrzestnego

Maria Nielsen
Podróż kleszczowy
Poród naturalny

Poród kleszczowy: wskazania, powikłania, skutki dla matki i dziecka

Ewa Janczak-Cwil
co kupić na chrzest
Święta i uroczystości

Co kupić na chrzest? Prezenty praktyczne i pamiątkowe [GALERIA]

Joanna Biegaj
zapłodnienie
Starania o dziecko

Zapłodnienie: przebieg, objawy, kiedy dochodzi do zapłodnienia

Magdalena Drab
400 plus na żłobek
Aktualności

400 plus dla dziecka na żłobek: zasady, warunki, wniosek

Ewa Janczak-Cwil
Pierwsza komunia święta
Święta i uroczystości

Prezent na komunię: pomysły na prezenty modne i tradycyjne (lista)

Magdalena Drab
biegunka w ciąży
Zdrowie w ciąży

Biegunka w ciąży: przyczyny i leczenie rozwolnienia w ciąży i przed porodem

Ewa Janczak-Cwil
Pieniądze na dziecko
Prawo i finanse

Świadczenia na dziecko: co przysługuje po urodzeniu dziecka 2022? [ZASIŁKI, ULGI]

Małgorzata Wódz
Czop śluzowy
Przygotowania do porodu

Czop śluzowy – co to, jak wygląda, kiedy odchodzi?

Joanna Biegaj
plan porodu
Lekcja 2

Plan porodu: jak go napisać, czy jest obowiązkowy? Wzór do druku

Małgorzata Wódz
wyprawka dla noworodka wiosna
Noworodek

Wyprawka dla noworodka: wiosną to obowiązkowa lista! (ubranka i rzeczy do wózka)

Małgorzata Wódz
twardy brzuch w ciąży
Zdrowie w ciąży

Twardy brzuch w ciąży – kiedy napięty brzuch jest powodem do niepokoju?

Ewa Cwil
pozytywny test ciążowy
Ciąża

Pozytywny test ciążowy – co dalej? Kiedy test ciążowy jest fałszywie pozytywny?

Joanna Biegaj
plamienie implantacyjne
Objawy ciąży

Plamienie implantacyjne: co to jest, jak wygląda, ile trwa? Czy zawsze występuje w ciąży?

Małgorzata Wódz
jak ubrać dziecko na spacer
Pielęgnacja

Jak ubrać niemowlę i starsze dziecko na spacer, by nie było mu za zimno ani za gorąco?

Małgorzata Wódz
Pozycje wertyklane do porodu
Poród naturalny

Pozycje wertykalne do porodu: dlaczego warto rodzić w pozycji wertykalnej?

Dominika Bielas
wody płodowe
Przygotowania do porodu

Jak wyglądają wody płodowe? Jak je rozpoznać?

Beata Turska
9 miesięcy w 4 minuty: tak powstaje życie
Przebieg ciąży

Rozwój płodu tydzień po tygodniu – ten film wzruszy każdego!

Joanna Biegaj