Mój mąż do niczego się nie nadaje. Czuję się, jakbym miała w domu dwójkę małych dzieci!
Adobe Stock
Prawdziwe historie

„Mój mąż do niczego się nie nadaje. Czuję się, jakbym miała w domu dwójkę małych dzieci!”

Wszystko jest na mojej głowie. Wszystko! Gotowanie, pranie, sprzątanie i opieka nad dzieckiem. Mąż nie dość, że ma dwie lewe ręce, kompletnie nie potrafi zająć się naszym maluchem. Są dni, kiedy padam na twarz.

Czasami zastanawiam się, czy jestem żoną i matką, czy pełnoetatową opiekunką i sprzątaczką. Nie jestem naiwna. Doskonale wiem, że przy małym dziecku (nasze ma zaledwie pięć lat) jest mnóstwo roboty i na jakiś czas wszystko schodzi na dalszy plan. Pisałam się na to. Nie narzekałabym, gdybym miała w domu jakąkolwiek pomoc. Bo na brak pomocy u męża nie pisałam się na pewno.

Dorota Czaja: Miłość to najprostsza definicja macierzyństwa

Czasami zastanawiam się, z kim ja się związałam

Okej, przyznaję, na początku, gdy urodziła się Antosia, mąż próbował przejąć część obowiązkowych (i tych domowych, i tych nad dzieckiem). Widziałam, że się stara, ale szybko okazało się, że ma dwie lewe ręce. Potrawy, które przygotował, nie nadawały się do jedzenia dla nas, dorosłych, a co dopiero dla małego dziecka. Zamiast sprzątać, jeszcze bardziej brudził nasze cztery kąty. A pranie? Dzięki mojemu mężowi straciłam kilka ulubionych koszul. Zapomniał, że białego nie łączy się z czarnym.

Przyznaję, że to też moja wina. Przed urodzeniem dziecka sama wykonywałam wszystkie prace domowe. Nie przeszkadzało mi to (nawet to lubiłam), gdy miałam trochę wolnego czasu. Teraz, przy dziecku, nie mam go wcale. Liczyłam na pomoc męża. Nie miałam pojęcia, że matka niczego go nie nauczyła! Czasem się zastanawiam, z kim ja się w ogóle związałam.

Ale nie to jest dla mnie najgorsze. Mój partner w ogóle nie ma smykałki do dzieci. Nie potrafi niczym zająć naszej Antosi. Zamiast się z nią pobawić, sadza ją przed telewizorem, a sam sięga po swoje ukochane książki. Zamiast ją czegoś nauczyć, mówi: „Zaraz przyjdzie mama, to pokaże ci jak to zrobić”. To nie jest partnerstwo. Naprawdę czuję się, jakbym miała w domu dwójkę małych dzieci. 

Kiedyś mocno krytykowałam męża

Muszę się jeszcze do czegoś przyznać. Tuż po tym, jak urodziłam Antosię, nie do końca radziłam sobie w nowej sytuacji. Nie byłam z tym u żadnego lekarza, więc nie wiem, co mi dolegało, ale (z tego co wyczytałam na różnych forach internetowych) mogłam mieć depresję poporodową. Miewałam dni, kiedy zupełnie nic mi się nie chciało (najchętniej w ogóle nie wychodziłabym z łóżka, ale jakoś się do tego zmuszałam). Czasami nie potrafiłam sobie też poradzić z własną złością. Wylewałam wtedy frustracje na mojego partnera. Krytykowałam każdy jego ruch. Nic mi się nie podobało. Byłam dla niego naprawdę okropna, aż dziw, że ze mną wytrzymał. 

Ten stan minął, ale boję się, że przez to, co się stało, mój mąż wycofuje się teraz z naszego życia. Już sama nie wiem, czy do niczego się nie nadaje, czy po prostu stresuje go moja obecność i dlatego sobie z niczym nie radzi. Tak czy inaczej, zostałam z tym wszystkim sama.

Basia

Zobacz też:

Mam dziecko, jestem samotna i uziemiona w domu
Adobe Stock
Prawdziwe historie
„Mam dziecko, jestem samotna i uziemiona w domu. Nie mam nawet z kim pogadać o swoich problemach!”
Patrzę w mediach społecznościowych na moje znajome, które też zostały niedawno mamami, i widzę, jakie są szczęśliwe. A ja? Oczywiście bardzo kocham swoje dziecko, ale czuję się samotna. Mój facet ciągle jest w pracy, a na przyjaciół nie mam przecież teraz czasu. I komu mam się wyżalić? Rocznemu maluchowi?

Doskonale zdaję sobie sprawę, co sobie o mnie niektórzy pomyślą – w głowie mi się poprzewracało! Przecież mam kochającego męża i roczne dziecko, o które tak długo się staraliśmy. Mąż dobrze zarabia, więc nie muszę martwić się o finanse. Jeśli tylko bym chciała, mogłabym już nigdy nie wracać do pracy. Żyć, nie umierać! Dlaczego w takim razie czuję się tak beznadziejnie? Uważaj, o czym marzysz? Mam rodzinę, o której zawsze marzyłam. Wyszłam za mąż i urodziłam swoje dziecko grubo po trzydziestce, więc musiałam trochę na nich poczekać. Mam piękny, duży dom z ogrodem. Mój maluch jest zdrowy i nie sprawia większych problemów. Kocham go, nie wyobrażam sobie bez niego życia i mogłabym patrzeć na niego godzinami. To prawdziwy skarb! Zdaję sobie sprawę, że nie każda kobieta, która pragnie mieć dziecko, w końcu zostanie mamą. Wiem, że jestem szczęściarą, ale czegoś mi brakuje. Chciałabym zachować to, co mam, a jednocześnie wrócić do mojego poprzedniego życia. Spotkania z przyjaciółmi, randki z partnerem w świetnych knajpach, wyjazdy służbowe i te tylko we dwoje... Czy będę okropną matką, jeśli powiem, że bardzo mi tego brakuje? Czuję się samotna. Potrzebuję ludzi, towarzystwa. Twórczej energii i nowych pomysłów! Chciałabym mieć gdzie znów ładnie się ubrać (chodzenie wciąż w domowych dresach mnie już dobija). Chciałabym znów poczuć się nie tylko jak żona i matka, ale też (a może przede wszystkim?) jak kobieta. Chciałabym, żeby mój mąż patrzył na mnie z dawnym pożądaniem. Żeby nam się układało w łóżku tak jak kiedyś. Chciałabym się do niego przytulić i mu wyżalić, ale jak, skoro wiecznie go nie ma w domu? Chcę czuć, że żyję! Kocham swoje dziecko, ale jestem zmęczona. Czuję się, jakbym żyła w klatce. Jestem uziemiona w naszym domu i nie mam nawet komu opowiedzieć o swoich problemach i frustracjach. Mam się zwierzać...

z życia wzięte – diagnoza
Adobe Stock
Prawdziwe historie
„Musiał wydarzyć się dramat, żeby moje dziecko otrzymało prawdziwą pomoc”
Kaja od małego była inna. Bardzo nieśmiała, jakby wycofana. Nie chciała bawić się z innymi dziećmi, płakała, gdy na chwilę straciła mnie z oczu. Wszyscy wokół pocieszali mnie, że jak trochę podrośnie, to jej to minie, ale ja przez skórę czułam, że nie będzie tak pięknie. Matki wiedzą takie rzeczy…

Moje przeczucia niestety się sprawdziły. Problemy Kai rosły razem z nią. Nie potrafiła odnaleźć się wśród rówieśników. Nie miała przyjaciół, w szkole siedziała sama w ławce. Dzieci uważały ją za dzikuskę i odmieńca, więc się z niej wyśmiewały i wytykały palcami.  Reagowała najpierw płaczem, a potem, gdy to nie wystarczało, agresją. Nie było tygodnia, by nie wzywano mnie lub męża do szkoły. „Pani córka uderzyła koleżankę! Popchnęła kolegę! To niedopuszczalne! Nie będziemy tolerować takiego zachowania w naszej szkole” – słyszeliśmy od wychowawczyni. Oboje z Arturem próbowaliśmy się dowiedzieć od Kai, dlaczego to zrobiła, ale nie potrafiła odpowiedzieć. Myślę, że nawet jej to nie obchodziło.  Tamte niby poszkodowane dzieci były wygadane, bezczelne i potrafiły kłamać jak z nut. A Kaja? Na wszelkie pytania odpowiadała… milczeniem. Nie potrafiła się bronić. Po prostu stała i słuchała oskarżeń. Choć więc to ona była ofiarą, wina za konflikty w szkole spadała na nią. Mieliśmy opinię rodziców, którzy nie potrafią zapanować nad własnym dzieckiem. Pedagog szkolny przeprowadził z nami chyba z dziesięć rozmów na temat wychowywania dzieci. Był bardzo przekonujący, więc uwierzyliśmy z mężem, że zachowanie Kai wynika wyłącznie z naszych błędów wychowawczych. Od tamtego czasu godzinami analizowaliśmy, co zrobiliśmy źle, i staraliśmy się to naprawić. Ale choć stawaliśmy na głowie, zachowanie Kai się nie zmieniało. Wciąż była osamotniona Gdy córka skończyła czwartą klasę, postanowiliśmy przenieść ją do innej szkoły. Mieliśmy już dość tego ciągłego obwiniania i nas, i jej za całe zło, które się tam dzieje. Chcieliśmy zacząć wszystko od początku. W nowej placówce od razu opowiedzieliśmy pani pedagog o problemach Kai. Była zdziwiona i oburzona, że jej poprzednik nie wysłał Kai do...

kradzież prezentów na baby shower
Adobe Stock
Aktualności
„Szwagierka okradła mnie na moim baby shower, a potem wszystkiego się wyparła”
Nie wstydzę się tego powiedzieć na głos: mam wspaniałą rodzinę i nie oddałabym jej za żadne pieniądze. Z rodziną męża również mam dobry kontakt, z dwoma wyjątkami: są nimi brat mojego męża oraz jego żona. Szwagierka patrzy na mnie z góry i często wytyka mi, że nie pochodzę z zamożnej rodziny. Ale od początku.

Siostra zorganizowała dla mnie baby shower . Nie było jakoś bardzo luksusowo, raczej swojsko (żeby każdego było stać), ale naprawdę znakomicie się bawiłam. Gdyby nie moja szwagierka… Niezadowolona szwagierka Przyszła z pustymi rękoma i zaczęła krytykować imprezę z góry do dołu. Opowiadała, jaki szykowny będzie jej baby shower, kiedy już będzie go organizować… Pytała nawet mojej siostry, ile wyniosła ją organizacja takiego przyjęcia, a potem ostentacyjnie zaczęła prychać i żartować, że więcej kosztowała ją sukienka, którą miała na sobie. Była arogancka, nieuprzejma i po prostu wredna w stosunku do mojej rodziny i przyjaciół, chociaż nikt nie zwrócił jej uwagi. Ale to, co wydarzyło się potem, przechodzi ludzkie pojęcie.  Brakujące prezenty W trakcie przyjęcia podeszła do mnie nieco skonsternowana siostra. Powiedziała mi, że brakuje części prezentów… Zauważyła to, kiedy chciała je przenieść do innego pokoju. Nie było też prezentu, który sama mi kupiła. Zaczęłyśmy się rozglądać, ale nic nie znalazłyśmy. W końcu zerknęłam na monitoring – przed domem mamy zainstalowaną kamerę, dla bezpieczeństwa. Nie mogłam uwierzyć w to, co widzę. Na nagraniu było widać, jak moja szwagierka wychodzi z imprezy obładowana prezentami, które dostałam od bliskich! Myślałam, że mnie rozniesie. Od razu do niej zadzwoniłam, powiedziałam, że ma zwrócić ukradzione prezenty. Co zrobiła? Wszystkiego się wyparła i jeszcze powiedziała mi, że ranią ją moje bezpodstawne oskarżenia. Do tego zagroziła, że jeśli komukolwiek o tym powiem, ona wszystkiego się wyprze i to ja wyjdę na kłamczuchę. Kłótnia rodzinna Powiedziałam, że mam wszystko na nagraniu i nie mam problemu z tym, żeby nasza rodzina zobaczyła, jaka ona jest naprawdę. Rozłączyła się. Poczekałam chwilę, ale w końcu pokazałam to nagranie wszystkim gościom. Byli...

Nasze akcje
dziecko na szczepieniu
O szczepieniach

Szczególne znaczenie szczepień przeciw pneumokokom u niemowląt i dzieci w dobie pandemii COVID-19

Partner
Miasteczko Zmysłów 2
Małe dziecko

Odwiedź Miasteczko Zmysłów i poznaj jego atrakcje!

Partner
KINDER Niespodzianka WSCW
Rozwój dziecka

Poznaj świat emocji dziecka! Ruszyła akcja Widzę, Słyszę, Czuję, Wiem

Partner
Polecamy
Porady
ile dać na komunię
Święta i uroczystości

Ile dać na komunię w 2022: ile do koperty od gościa, dziadków, chrzestnej i chrzestnego

Maria Nielsen
Podróż kleszczowy
Poród naturalny

Poród kleszczowy: wskazania, powikłania, skutki dla matki i dziecka

Ewa Janczak-Cwil
co kupić na chrzest
Święta i uroczystości

Co kupić na chrzest? Prezenty praktyczne i pamiątkowe [GALERIA]

Joanna Biegaj
zapłodnienie
Starania o dziecko

Zapłodnienie: przebieg, objawy, kiedy dochodzi do zapłodnienia

Magdalena Drab
400 plus na żłobek
Aktualności

400 plus dla dziecka na żłobek: zasady, warunki, wniosek

Ewa Janczak-Cwil
Pierwsza komunia święta
Święta i uroczystości

Prezent na komunię: pomysły na prezenty modne i tradycyjne (lista)

Magdalena Drab
biegunka w ciąży
Zdrowie w ciąży

Biegunka w ciąży: przyczyny i leczenie rozwolnienia w ciąży i przed porodem

Ewa Janczak-Cwil
Pieniądze na dziecko
Prawo i finanse

Świadczenia na dziecko: co przysługuje po urodzeniu dziecka 2022? [ZASIŁKI, ULGI]

Małgorzata Wódz
Czop śluzowy
Przygotowania do porodu

Czop śluzowy – co to, jak wygląda, kiedy odchodzi?

Joanna Biegaj
plan porodu
Lekcja 2

Plan porodu: jak go napisać, czy jest obowiązkowy? Wzór do druku

Małgorzata Wódz
wyprawka dla noworodka wiosna
Noworodek

Wyprawka dla noworodka: wiosną to obowiązkowa lista! (ubranka i rzeczy do wózka)

Małgorzata Wódz
twardy brzuch w ciąży
Zdrowie w ciąży

Twardy brzuch w ciąży – kiedy napięty brzuch jest powodem do niepokoju?

Ewa Cwil
pozytywny test ciążowy
Ciąża

Pozytywny test ciążowy – co dalej? Kiedy test ciążowy jest fałszywie pozytywny?

Joanna Biegaj
plamienie implantacyjne
Objawy ciąży

Plamienie implantacyjne: co to jest, jak wygląda, ile trwa? Czy zawsze występuje w ciąży?

Małgorzata Wódz
jak ubrać dziecko na spacer
Pielęgnacja

Jak ubrać niemowlę i starsze dziecko na spacer, by nie było mu za zimno ani za gorąco?

Małgorzata Wódz
Pozycje wertyklane do porodu
Poród naturalny

Pozycje wertykalne do porodu: dlaczego warto rodzić w pozycji wertykalnej?

Dominika Bielas
wody płodowe
Przygotowania do porodu

Jak wyglądają wody płodowe? Jak je rozpoznać?

Beata Turska
9 miesięcy w 4 minuty: tak powstaje życie
Przebieg ciąży

Rozwój płodu tydzień po tygodniu – ten film wzruszy każdego!

Joanna Biegaj